Michał Dworczyk: Oczywistym jest, że seniorzy nie będą szczepieni szczepionką AstraZeneca

- Jeszcze przed 10 lutego Polska powinna otrzymać pierwszą dostawę szczepionek koncernu AstraZeneca - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. Jak dodał, seniorzy nie będą tą szczepionką szczepieni.
Zobacz wideo

Szczepionka firmy AstraZeneca została zarekomendowana przez Europejską Agencję Leków w ostatni piątek. Zgoda na jej używanie była z niecierpliwością wyczekiwana, bowiem produkt ten jest łatwiejszy do przechowywania od szczepionek Pfizera (nie wymaga aż tak niskiej temperatury). Pojawiły się jednak inne problemy. Jak poinformował w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna", Rada Medyczna przy Premierze rozważa, czy szczepić polskich seniorów przeciwko COVID-19 szczepionką właśnie firmy AstraZeneca, bo brakuje informacji o jej skuteczności w tej grupie wiekowej. 

Na konferencji prasowej w poniedziałek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował, że pierwsze dostawy szczepionki firmy AstraZeneca do Polski spodziewane są jeszcze przed 10 lutego. - Czekamy jeszcze na rekomendację rady i wtedy będziemy podejmować decyzje, dla jakich grup ta szczepionka będzie przeznaczona - powiedział. 

Dopytywany przez dziennikarzy doprecyzował, że decyzja rady spodziewana jest w najbliższych dniach, a nawet godzinach. - Oczywistym jest, że seniorzy nie będą szczepieni tą szczepionką. A w konsekwencji będą to osoby z pierwszego etapu. Być może zaczniemy od nauczycieli, ale prosimy jeszcze o odrobinę cierpliwości. Najpierw musimy poznać opinię Rady medycznej - mówił Dworczyk.

Również w Niemczech preparat firmy AstraZeneca ma być podawany tylko osobom do 65. roku życia. "Obecnie dostępne dane są niewystarczające, by ocenić skuteczność szczepionki wśród osób powyżej 65. roku życia" - podawał tamtejszy resort zdrowia. 

Ile osób jest już zaszczepionych?

Na poniedziałkowej konferencji minister Dworczyk podał aktualne informacje dotyczące szczepień Polaków. Jak mówił, do tej pory udało się wykonać ponad 1 mln 176 tys. szczepień. Pierwszą dawką zaszczepiono  976 tys. osób, a pozostałe szczepienia to druga dawka. Oznacza to, że ponad 200 tysięcy Polaków jest już zaszczepionych obiema dawkami. - Jutro przekroczymy milion osób zaszczepionych pierwszą dawką - powiedział szef KPRM.

Podał też, że jest niecałe 3000 dawek utylizowanych, a liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych wynosi do tej pory 871.

Dworczyk podkreślał, że udałoby się zaszczepić więcej Polaków, gdyby dostawy szczepionek były tak wysokie, jak deklarowali dostawcy. Podkreślał, że te dostawy były znacznie mniejsze, niż zakładano. Zamiast 9 mln szczepionek do Polski do końca marca dotrze tylko 6,1 mln szczepionek.

- Przez to szczepienia grupy 0 wydłużyły się, a w niektórych miejscach zostały wstrzymane. Bardzo nam przykro - mówił. 

Jeśli chodzi jeszcze o dane, Dworczyk powiedział, że do tej pory 94 proc. lekarzy (którzy zgłosili się do szczepienia) już się zaszczepiło. - Podobnie satysfakcjonujący jest procent zaszczepienia pensjonariuszy DPS-ów, to ponad 80 procent - mówił minister. 

- Dziś możemy powiedzieć, że działa ponad 6100 punktów szczepień populacyjnych. To punkty w POZ i szpitale węzłowe. Zaangażowanych jest ponad 7,5 tys. zespołów szczepiennych - wyliczał dalej. 

Problemy z dostawą szczepionek

Od kilku tygodni rząd informuje o problemach z dostawami szczepionek, przez które realizacja Narodowego Programu Szczepień nie idzie tak szybko, jak powinna. Dopiero dziś (poniedziałek 1 lutego) do Polski dotarła opóźniona dostawa szczepionek firmy Pfizer, która powinna trafić we wtorek. To 320 tysięcy dawek. Prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski powiedział, że kolejna taka dostawa spodziewana jest dokładnie za tydzień. 

W niedzielę zaś do Polski dotarła zaległa dostawa szczepionek Moderny, która miała trafić do kraju na początku zeszłego tygodnia. To około 40000 dawek. 

DOSTĘP PREMIUM