Rząd ma ogłosić zmiany w obostrzeniach. Ekspert: Mocne poluzowania niewątpliwie spowodowałyby kolejną falę epidemii

Wkrótce kolejne obostrzenia w Polsce mogą zostać poluzowane, a minister zdrowia przekonuje, że "sytuacja jest pod kontrolą". Naukowcy ostrzegają, że w odchodzeniu od obostrzeń należy zachować zdrowy rozsądek. - Otwarcie centrów handlowych już ma potencjał na spowodowanie trzeciej falki, bo nie można mówić o wielkiej fali - podał w TOK FM dr Franciszek Rakowski.
Zobacz wideo

Minister zdrowia mówił w ostatnich dniach, że Polska "wchodzi w okres, gdzie pandemia znajduje się pod kontrolą". W piątek rząd ma poinformować, które obostrzenia zostaną przedłużone. Jednak Jarosław Gowin ogłosił, że od 14 lutego w ścisłym reżimie sanitarnym mogłyby zacząć działać hotele. Czy luzowanie obostrzeń może sprawić, że w Polsce zacznie się trzecia fala pandemii? 

Dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego uspokajał w TOK FM, że na przykład częściowe otwarcie szkół nie powinno spowodować trzeciej fali pandemii, ale może przyczynić się do zmniejszenia tempa spadków liczby zachorowań. - Czyli epidemia będzie mniej zwalniała, być może się wypłaszczy - mówił. 

- Otwarcie centrów handlowych już ma potencjał na spowodowanie trzeciej falki, nie można mówić o wielkiej fali, podniesie się liczba stwierdzonych dziennych przypadków o tysiąc, półtora, dwa - stwierdził ekspert. - To nie powinna być taka fala, z jaką mieliśmy do czynienia w listopadzie i grudniu. Natomiast dużo zależy od naszej dyscypliny społecznej - podkreślił. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Dr Rakowski ostrzegał również, że spadki nie oznaczają końca epidemii, a całkowite zniesienie obostrzeń może się skończyć bardzo źle. - Dalej żyjemy w niebezpieczeństwie epidemicznym. To nie jest tak, że epidemia jest za nami, nie osiągnęliśmy odporności stadnej. Mocne poluzowania, odmrożenia, powrót do normalnego życia, niewątpliwie spowodowałyby kolejną, mocną falę epidemii - zaznaczał. 

- Musimy poczekać, aż znaczna większość osób zostanie wyszczepiona, żeby sobie odpuścić - podsumował. 

Trzecia szczepionka trafi do Polski

6, 10, 17 i 28 lutego zaplanowano dostawy do Polski szczepionek firmy AstraZeneca - poinformował w czwartek na konferencji szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. Zaznaczył, że pierwsza z dostaw będzie najmniejsza, natomiast ostatnia będzie liczyć ponad pół miliona dawek.

Wcześniej Dworczyk poinformował, że dostawa zaplanowana na 6 lutego będzie liczyć ok. 120 tys. dawek. Przekazał też, że do końca lutego - zgodnie z dokumentami przesłanymi przez firmę - do Polski powinno trafić łącznie około miliona sztuk szczepionki firmy AstraZeneca.

W Polsce cały czas trwają szczepienia preparatami Pfizera i Moderny. 

DOSTĘP PREMIUM