Rak w czasie COVID-19 jeszcze groźniejszy. "Nazywaliśmy chorych nowotworowymi ofiarami pandemii"

Wielu pacjentów w czasie pandemii zbyt późno zgłasza się do lekarzy z problemami onkologicznymi. - Powody są dwa: strach przed zakażeniem koronawirusem oraz utrudniony - w związku z COVID-19 - dostęp do lekarzy - mówi TOK FM szef Klinki Chirurgii Onkologicznej w Lublinie, prof. Wojciech Polkowski.
Zobacz wideo

Światowa Organizacja Zdrowia kilka dni temu opublikowała raport, z którego wynika, że najczęstszym na świecie nowotworem jest obecnie rak piersi. Wyprzedził już raka płuca, który przez ostatnie dwie dekady był liderem tego "niechlubnego rankingu". Pacjentek z rakiem piersi przybywa między innymi  przez maksymalnie ograniczoną profilaktykę - bojąc się koronawirusa, chore wolały mówić sobie: "Poczekam jeszcze miesiąc, jeszcze dwa. Na pewno nic się nie stanie" - zamiast jak najszybciej iść do lekarza.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

"Zaczęliśmy ich nazywać nowotworowymi ofiarami pandemii"

Pacjenci, którzy zgłaszają się do onkologów w ostatnich miesiącach - z rakiem piersi, ale też np. rakiem jelita grubego, niejednokrotnie są już w zaawansowanym stadium choroby.  - Muszę z przykrością powiedzieć, że czasem nazywaliśmy naszych niektórych chorych "nowotworowymi ofiarami pandemii", bo nie umarli na zakażenie COVID-19, tylko na zaawansowanego raka, który nie mógł być na czas ani rozpoznany, ani leczony. I to niestety jest problem - mówi prof. Wojciech Polkowski.

Część chorych, nawet obserwując u siebie niepokojące objawy, wolało poczekać w domu. Inni, nawet jeśli chcieli, to mieli kłopot ze znalezieniem pomocy na czas. Bo - zwłaszcza w pierwszych miesiącach pandemii - część medyków nie przyjmowała na bieżąco; czasami można było skorzystać jedynie z teleporady.

Chorzy też powinni się szczepić

Nasz rozmówca podkreśla, że obecnie - na początku 2021 roku - sytuacja zaczyna się nieco poprawiać. Pandemia trwa, ale lekarze starają się już przyjmować normalnie, więcej jest też badań profilaktycznych. Ruszyły również szczepienia przeciw COVID-19. - Stanowisko towarzystw naukowych, naszych - onkologicznych - jest jednoznaczne: chorzy ze zdiagnozowanym rakiem, w trakcie leczenia onkologicznego powinni się szczepić, by usprawnić cały proces leczenia - mówi prof. Polkowski.

Leczenie onkologiczne u wielu chorych trwa miesiącami, trzeba wielokrotnie przyjeżdżać na badania czy zabiegi do centrum onkologii lub innego szpitala. - W zasadzie każde leczenie onkologiczne, zawierające w sobie operację na zaawansowanego raka, jest wielomiesięczne. Bo operacja jest tylko jednym z elementów. Dochodzi chemioterapia, radioterapia - wszystko zależy od indywidualnej sytuacji danego pacjenta - mówi Wojciech Polkowski.

Profesor zachęca przy tym do badań profilaktycznych. - Nie odkładajmy na później mammografii czy np. kolonoskopii. To naprawdę niezwykle ważne - dodaje. Bo rak wcześnie wykryty jest wyleczalny.

Rząd chwali się wydatkami na onkologię, a lekarz sprowadza na ziemię

Podczas Światowego Dnia Walki z Rakiem polski rząd wyliczał swoje sukcesy na tym polu i podawał, ile milionów złotych przeznaczono na walkę z nowotworami. Jednak prof. Cezary Szczylik sprowadzał władze na ziemię. - Zaprosiłbym decydentów do kolejek - stwierdził w TOK FM. Sugerował też, żeby patrzeć nie tylko na tabelki.

DOSTĘP PREMIUM