Prof. Fal: Powinny zostać częściowo odblokowane restauracje. Potrzebujemy namiastki poczucia powrotu do normalności

Infekcja wirusowa to jedno, a problem ilozacji - drugie. - Od marca ubiegłego roku mam w klinice pacjentów tylko z COVID-19. Ich problemem jest to, że nawet jak staną się ozdrowieńcami, to jeszcze nie mogą wyjść, z nikim się skontaktować - mówił w TOK FM prof. Andrzej Fal. Jego zdaniem zamknięcie klepów czy restauracji to najprostsza i niekoniecznie właściwa droga, bo Polacy powinni nauczyć się "racjonalnego podejścia do zdrowia".
Zobacz wideo

Nowych zakażeń COVID-19 przybywa. We wtorek odnotowano blisko 5,2 tys. przypadków - o ponad 1000 więcej niż tydzień temu. Minister Adam Niedzielski mówi o wyraźnym trendzie wzrostowym i ostrzega przed powrotem obostrzeń.

Prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego - w Poranku TOK FM - dość sceptycznie wypowiadał się na temat restrykcyjnego ograniczania branż i zamykania ludzi w domach. Przyznawał, że rzeczywiście ostrożność w ocenie sytuacji i luzowaniu obostrzeń jest niezbędna, ale podkreślał też, że ludzie pragną choć namiastki normalności. 

- Od 15 marca ubiegłego mam w klinice pacjentów tylko COVID+. Ich problemem jest to, że nawet jak staną się ozdrowieńcami, to jeszcze nie mogą wyjść, z nikim się skontaktować. (...) Zaczynam odnosić wrażenie jako lekarz, że problem izolacji i niemożności prowadzenia normalnej aktywności życiowej jest dla wielu osób większym problemem niż ten związany z infekcja wirusową - mówił gość Macieja Głogowskiego. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Co więcej, prof. Fal pozytywnie wypowiadał się na temat częściowego otwarcia branży gastronomicznej. - Moim zdaniem powinny zostać częściowo odblokowane restauracje - powiedział. I dodał, że jeśli restaurator będzie w stanie tak zaplanować swoją salę, by zachować odpowiednią odległość między klientami i przestrzegać rygorów sanitarnych, to będzie to bezpieczne dla zdrowia klientów i obsługi. - I pogłębi nasze poczucie powrotu do normalności, przynajmniej dla pewnej grupy osób - powtórzył.

"Potrzebna jest nasza odpowiedzialność"

Z drugiej strony prowadzący audycję Maciej Głogowski pytał o obrazki z Zakopanego, jakie mogliśmy oglądać w miniony weekend. Przypomnijmy, tłum turystów bawił się na Krupówkach, często bez maseczek i pod wpływem alkoholu. Policja interweniowała setki razy. - Potrzebna jest nasza pełna odpowiedzialność. To, o czym pan mówi zdecydowanie nie było obrazem odpowiedzialności i nie było to zdaniem egzaminu obywatelskiego - zaznaczył prof. Fal. 

I przyznał, że równie niepokojącym obrazkiem było dla niego to, co działo się w ostatnich dniach przed niektórymi galeriami handlowymi. - W mediach można było zobaczyć kolejki stojące do wejścia. Więc co z tego, że w sklepie przestrzegana jest liczba osób na metr kwadratowy, jeżeli w kolejce do tego sklepu nic nie jest przestrzegane. Tu też bardzo był apelował o racjonalizm - stwierdził. 

- O racjonalizm, a nie o zamknięcie? - dopytywał red. Głogowski.

- Nie. Zamknięcie jest najprostsze. Ale my musimy nauczyć się racjonalnego podejścia do zdrowia naszego, naszych kolegów, sąsiadów, przyjaciół i innych - stwierdził stanowczo ekspert. 

DOSTĘP PREMIUM