Koronawirus w Polsce. Drastyczny wzrost liczby nowych zakażeń. Tak źle nie było od początku stycznia [24 lutego]

Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że zdiagnozowano ponad 12 000 nowych przypadków koronawirusa. W związku z COVID-19 zmarło 372 chorych. Po raz ostatni ponad 12 000 nowych zakażeń było w Polsce na początku stycznia.
Zobacz wideo

Ostatniej doby w Polsce odnotowano 12 146 nowych zakażeń koronawirusem.

O tym, że w Polsce ostatniej doby odnotowano ponad 12 000 zakażeń mówił rano w Poranku Radia TOK FM min. Adam Niedzielski. - Niestety sytuacja nie wygląda dobrze w tej chwili - przyznał w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Jak podkreślił minister zdrowia "mamy bardzo dynamiczny wzrost z dnia na dzień i w stosunku do poprzedniego tygodnia". Przypomniał, że przed tygodniem odnotowano 8 700 zakażeń, co oznacza wzrost o prawie 3 500 nowych przypadków. 

W sumie - od marca 2020 roku odnotowano 1 661 109 zakażeń. W związku z COVID-19 zmarły 42 808 osoby.

Ostatni raz ponad 12 000 zakażeń odnotowano w Polsce w pierwszym tygodniu stycznia.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

Wczoraj (wtorek 23 lutego) resort zdrowia poinformował o 6130 nowych zakażeniach i śmierci blisko 250 chorych.

W poniedziałek (22 lutego) Ministerstwo Zdrowia informowało o 3 890 nowych przypadkach koronawirusa. W związku z COVID-19 zmarło 17 osób. W niedzielę (21 lutego) resort podał informację o 7 038 nowych zakażeniach. Zmarły 94 osoby. W sobotę (20 lutego) resort zdrowia informował o 8510 nowych przypadkach zakażeń. Zmarło łącznie 254 pacjentów. 

Dzień wcześniej (19 lutego) nowych zachorowań było 8777, a zgonów 241. W czwartek (18 lutego) wykryto 9 073 nowe zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 273 osoby. W środę (17 lutego) liczby też nie były dobre. Odnotowano 8694 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 279 osób. 

Koronawirus w Polsce. Zaostrzenie obostrzeń

Rosnąca liczba nowych zakażeń wymusza zmianę rządowych regulacji dotyczących obostrzeń. Dziś koło południa mają być ogłoszone nowe zasady.

Z zapowiedzi min. Niedzielskiego wynika, że dotyczyć będą m.in. ograniczenia ruchu na południowych granicach, przepisów regulujących zakrywanie ust i nosa.

Co ważne, rząd wrócić chce do regionalizacji obostrzeń. Tam, gdzie sytuacja jest najgorsza, będą najostrzejsze regulacje. A obecnie najbardziej niepokojąca sytuacja jest na Warmii i Mazurach. Dlatego, jak zapowiedział minister, tam mogą być całkowicie zamknięte hotele, a nawet szkoły.

- Muszę te wyniki skonsultować z panem premierem Mateuszem Morawieckim (...), również z panem ministrem Czarnkiem, bo trzeba rozważyć, czy te sankcje nie powinny, przynajmniej regionalnie, dotyczyć szkół - stwierdził Niedzielski w TOK FM.

Nowe obostrzenia. Kto zwolniony z kwarantanny?

Od wczoraj (23 lutego) obowiązuje nowe rozporządzenie dotyczące obostrzeń. Nowe regulacje dotyczą m.in. sanatoriów, kasyn i kwarantanny. Nowe przepisy doprecyzowują m.in., że kwarantanny nie będą musiały odbywać osoby, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19 szczepionką, która została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej.

Opublikowane w poniedziałek wieczorem rozporządzenie uchyla ograniczenia w lecznictwie uzdrowiskowym. Warunkiem rozpoczęcia stacjonarnej rehabilitacji leczniczej w ośrodku rehabilitacyjnym czy turnusu leczniczo-profilaktycznego ma być negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, z materiału pobranego w terminie nie wcześniejszym niż 6 dni przed terminem rozpoczęcia turnusu rehabilitacyjnego. Testy te mają być bezpłatne.

Koronawirus. Kiedy apogeum trzeciej fali w Polsce? Co ze świętami?

Jak ocenił w poniedziałek minister zdrowia, czeka nas miesiąc ze wzrostem liczby zakażeń. Zdaniem min. Adama Niedzielskiego apogeum trzeciej fali epidemii można się spodziewać w naszym kraju na przełomie marca i kwietnia. Może się więc to zbiec z terminem świąt wielkanocnych (4 kwietnia). Przypomnijmy, Wielkanoc 2020 roku odbyła się w czasie pierwszego wiosennego lockdownu.

Minister zastrzegł równocześnie, że to scenariusz z "dużym znakiem zapytania", ponieważ pojawiły się mutacje koronawirusa, które przyspieszają rozwój pandemii. Poza tym wpływ na wzrost liczby zakażeń ma również poluzowanie restrykcji. - Prognozy raczej zawsze są wariantowe, mamy jakąś prognozę podstawową i ona mówi o przedłużeniu pewnej tendencji. Cały czas trzeba powtarzać, że musimy sami postępować rozważnie i się chronić - stwierdził.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM