Dramat psychiatrii dziecięcej trwa. "Pacjenci czekają na konsultacje tydzień, a nawet dłużej"

Problemy psychiczne, lęk i depresja dotykają coraz młodszych, a liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży w ostatnich latach rośnie. Eksperci biją na alarm: bez natychmiastowej naprawy systemu opieki psychiatrycznej dla najmłodszych problem będzie się nasilał.
Zobacz wideo

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, który przypada 23 lutego, obchodzony jest w Polsce od 2001 roku. "Dziś Dzień Walki z Depresją, chorobą, która może dotknąć każdego. Depresja to nie powód do wstydu, ani do lekceważenia" - zaznaczył szef rządu we wpisie na Twitterze. "Proszę, byśmy zwłaszcza dziś zwrócili się do bliskich nam osób zmagających się z tą chorobą z jednym prostym pytaniem: jak mogę pomóc? Tylko tyle i aż tyle" - napisał Morawiecki.

Szczególnie cierpią dzieci 

W szpitalu dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie na oddziale pediatrycznym przebywa 18 osób. Wśród nich aż trzy po próbie samobójczej i trzy z anoreksją. Ci pacjenci, oprócz standardowej pomocy, potrzebują konsultacji psychologa lub psychiatry. - I tu zaczynają się schody, bo takiego specjalisty na etacie nie ma. Czasem czekają na konsultacje tydzień, półtora. Bez tego nie możemy wypuścić takiego dziecka do domu, bo jeśli nie zostanie zaopiekowane psychiatrycznie, to za dwa dni może nie udać się go uratować - mówi ordynator oddziału dr Aneta Górska-Kot. 

We wtorek w internecie pojawił się poruszający wpis lekarza ze zdjęciem sali krótko po akcji reanimacyjnej dziecka, które targnęło się na swoje życie. -  Nikt mi nie wmówi, że kilka godzin pracy zespołów pogotowia, SOR, anestezjologii, chirurgii i ortopedii, oraz radiologii i laboratorium (lekarze, pielęgniarki, anestetyczki, instrumentariuszki, ratownicy, technicy elektroradiologi, diagności laboratoryjni, pracownicy stacji krwiodawstwa, salowe), bardziej się opłaca niż dobrze zorganizowana pomoc psychologa i psychiatry - napisał autor wpisu. 

Dzieci nie mają pomocy

Zaburzenia psychiczne, przemoc w domu lub w szkole - to problemy, z którymi najczęściej młodzi dzwonią na telefon zaufania fundacji "Dajemy dzieciom siłę". - Tak jest od lat. Teraz na to wszystko nałożyła się jeszcze pandemia. Bycie z problemem sam na sam tylko go nasila - mówi Michalina Kulczykowska z fundacji. 

Do szpitala dziecięcego przy ul. Niekłańskiej w Warszawie rocznie trafia nawet 150 dzieci po próbach samobójczych. W ostatnim roku o połowę wzrosła tam liczba pacjentek z anoreksją.

Rząd twierdzi, że nakłady rosną

Rząd przekonuje, że nakłady na opiekę psychiatryczną dla dzieci i młodzieży rosną.  - W całej Polsce działa już ok. 200 ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej - poinformował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że planowane jest uruchomienie kolejnych placówek, by takie centra działały w każdym powiecie.  - Nie będziemy szczędzili sił i środków na to, by pomóc dzieciom i naszej młodzieży - zadeklarował.

Reforma systemu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży zakłada m.in., że do lekarzy będą kierowane wyłącznie osoby potrzebujące diagnozy lub terapii farmakologicznej, a minimum 15 proc. świadczeń udzielanych w poradniach ma być realizowanych w środowisku pacjenta.

Kancelaria premiera na Twitterze opublikowała grafikę, w której podano, że "dodatkowych 220 mln zł na przeciwdziałanie negatywnym dla zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży skutkom epidemii SARS-CoV-2" przeznaczono na poprawę infrastruktury, całodobową infolinię, profilaktykę uzależnień cyfrowych i na podniesienie wyceny świadczeń psychiatrycznych.

Eksperci efektów na razie nie widzą. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM