Min. Niedzielski nie ma dobrych wiadomości. "Udział brytyjskiej mutacji bardzo dynamicznie rośnie". Będą nowe obostrzenia?

- Mamy kontynuację stałej tendencji wzrostowej zachorowań na COVID-19. Dynamicznie rośnie udział brytyjskiej mutacji koronawirusa - poinformował minister Adam Niedzielski. Czy będą więc nowe obostrzenia?
Zobacz wideo

Podczas konferencji prasowej szef resortu zdrowia podkreślił, że za dynamiczny rozwój trzeciej fali koronawirusa w Polsce odpowiada głównie rosnący udział brytyjskiej mutacji. Adam Niedzielski wskazał, że w tych regionach kraju, gdzie przyrost zachorowań jest najwyższy, przeprowadza się dokładniejsze badania - właśnie pod kątem mutacji wirusa.

Wyniki niestety nie napawają optymizmem. Okazuje się, że nawet 70 procent próbek to właśnie wariant brytyjski.

W zeszłym tygodniu, o czym informowaliśmy, takie badania miały miejsce na Warmii i Mazurach. Teraz podobne przeprowadza się na Pomorzu. - Tam mamy udział mutacji brytyjskiej rzędu 77 procent - podkreślił minister zdrowia.

Koronawirus. Kiedy szczyt trzeciej fali?

Szef MZ, pytany o to, kiedy należy spodziewać się największego wzrostu zakażeń, odparł, że nadal aktualna jest prognoza, zgodnie z którą średnia dzienna wyniesie 10-12 tys. zakażeń dziennie.

- Wydaje się jednak, że taka prognoza, która pokazuje, że szczyt będzie w przedziale 10-12 tys. jest raczej prognozą optymistyczną i rosnące udziały mutacji brytyjskiej mogą powodować, że te wielkości zostaną przekroczone - przyznał Niedzielski.

Natomiast - jak dodał - "mówienie w tej chwili o poziomach rzędu 40 tys. wydaje się nieco jeszcze abstrakcyjne, chociażby ze względu na to, że jak porównujemy sobie dynamikę tego, co się działo w drugiej fali i tego, co się dzieje teraz, to te przyrosty są na razie troszeczkę mniejsze niż były podczas drugiej fali".  

Przypomnijmy, prof. Andrzej Horban stwierdził dziś w TVN24, że w wersji optymistycznej szczyt trzeciej fali oznaczać będzie około 20 tysięcy zachorowań dziennie, natomiast w wersji pesymistycznej nawet 50-60 procent więcej, czyli około 40 tysięcy zakażeń. 

Koronawirus. Będą nowe obostrzenia?

Na konferencji min. Niedzielski pytany był także o nowe obostrzenia. Zwłaszcza, że w poniedziałek niektóre media informowały, że województwa pomorskie i lubuskie mogą zostać objęte takimi obostrzeniami, jak Warmia i Mazury. Decyzją rządu warmińsko-mazurskie jest jedynym regionem w Polsce, w którym wprowadzono regionalny lockdown.

- To są absolutnie niepotwierdzone żadne informacje - podkreśla Niedzielski. Dodał, że na poniedziałkowym posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego "w ogóle nie było dyskusji dotyczącej tych dwóch województw". - Na razie nie ma żadnej decyzji i te decyzje będą dopiero podejmowane oczywiście pod kątem obserwowanych parametrów - zaznaczył minister.

W podobnym tonie wypowiadał się na późniejszej konferencji także rzecznik rządu Piotr Müller. - Obecnie nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące ewentualnych nowych obostrzeń; ogłoszenie decyzji w tej sprawie będzie nie wcześniej niż na koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego - poinformował.

Co ze szczepieniami nauczycieli?

Minister zdrowia podczas konferencji prasowej pytany był jeszcze o to, czy możliwe jest przerwanie szczepień nauczycieli, za czym opowiedział się w poniedziałek w TVN24 prof. Horban. - Szczepienia nauczycieli będą kontynuowane - odpowiedział minister.

Wskazał również, że zaliczenie nauczycieli do grupy pierwszej wynikało z tego, że jednym z priorytetów przy luzowaniu obostrzeń jest przywracanie edukacji stacjonarnej. W poniedziałek w TVN24 prof. Horbana zapytano m.in., czy widzi sens szczepień nauczycieli akademickich. - Rada Medyczna, nie tylko ja, stoimy na stanowisku, że należy szczepić ludzi starszych. To są ludzie, którzy umierają jeśli zachorują na COVID-19. Śmiertelność 20 proc. jest śmiertelnością olbrzymią - powiedział.

Wskazał, że system szczepień wróci do podstaw, czyli szczepienia osób starszych i wąskiej grupy młodszych.

DOSTĘP PREMIUM