"Na początku szczepionkę mógł dostać każdy, kto chciał". Dlaczego szczepienia w Serbii idą tak dobrze?

Serbia jest jednym z państw, które wyszczepia ludzi przeciwko COVID-19 najszybciej na świecie. Z czego to wynika? - W pierwszych dniach szczepionkę mógł dostać w zasadzie każdy, kto chciał, więc szybkość była tu ważniejsza niż sprawiedliwe czy adekwatne rozdzielanie szczepionek - mówiła w TOK FM Marta Szpala z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Zobacz wideo

Państwem, który szczepi najszybciej na świecie, niezmiennie pozostaje Izrael. Według serwisu "Our World in Data", podano tam już 95 dawek na 100 osób. Na drugim miejscu są Emiraty Arabskie - 60 dawek, na trzecim Wielka Brytania (30), a zaraz a nią Stany Zjednoczone (23) i Serbia (21). Wiele osób zastanawia się, skąd Serbia wzięła się w światowej czołówce pod względem wyszczepiania ludności.

Jak mówiła w TOK FM Marta Szpala z Ośrodka Studiów Wschodnich, sukces ten jest spowodowany kilkoma czynnikami. Po pierwsze - szybką dostawą chińskiej szczepionki. 

- W krajach nie do końca demokratycznych, a takim krajem jest Serbia, gdzie media są pod kontrolą, zastrzeżenia co do bezpieczeństwa preparatów nie budzą tak dużo kontrowersji. Dlatego władze serbskie bardzo szybko mogły zamówić chiński preparat, w zasadzie wygrały ten wyścig - powiedziała ekspertka.

Jak dodała, Serbia otrzymała z Chin 1,5 mln dawek. Ale oprócz tego, władze tego kraju starają się o dostawy także od innych koncernów: Pfizera czy AstraZeneca. Zamówiono także 2 mln dawek szczepionki rosyjskiej, choć z tej puli doszło na razie 300 tysięcy. Łącznie, jak podała Marta Szpala, do Serbii trafiło do tej pory 2,1 mln dawek różnych szczepionek.

Przypomnijmy, zarówno chińska, jak i rosyjska szczepionka nie mogą być używane w państwach Unii Europejskiej, bo nie przeszły odpowiedniej procedury i nie mają zgody Europejskiej Agencji Leków. Mimo to niektóre kraje (np. Węgry) także je stosują. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł 

- Po drugie, system szczepień który powstał w Serbii był tworzony trochę na wzór izraelski, to znaczy szczepimy jak najszybciej, masowo - wskazała rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego. - W pierwszych dniach szczepionkę mógł dostać w zasadzie każdy kto chciał, więc szybkość była tu ważniejsza niż sprawiedliwe czy adekwatne rozdzielanie szczepionek - dopowiedziała. 

Mimo szybkiego tempa szczepień, liczba nowych zachorowań w Serbii w ostatnich dniach niepokojąco rośnie. Sięga około 4 tysięcy zakażeń dziennie, przy czym kraj ten liczy około 7 mln osób. Jak wskazywała ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich, może to wynikać z pewnego "rozluźnienia", które w Serbii jest zauważalne wraz z coraz szybszym tempem szczepień społeczeństwa. Zaszczepiono tam około 20 procent populacji, ale dwiema dawkami "tylko" 7 procent. - A wiemy przecież, że ta odporność nie przychodzi z dnia na dzień - zauważyła. 

DOSTĘP PREMIUM