Jak pandemia działa na nasze zęby? Okazuje się, że nawet noszenie maseczek ma wpływ na stan jamy ustnej

W czasie pandemii rezygnujemy z wizyt u stomatologów. - 75 proc. dentystów odnotowało spadek liczby przyjmowanych pacjentów, niektórzy nawet o połowę - poinformowała w TOK FM prof. Marzena Dominiak z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Ale okazuje się, że unikanie wizyt to nie jedyny problem. Towarzyszący nam stres ma wpływ na większą erozję zębów, starte szkliwo, bo nasila bruksizm.
Zobacz wideo

O tym, jak pandemia oddziałuje na nasze zęby i jaki wpływ na przebieg COVID-19 ma zdrowie jamy ustnej, Przemysław Iwańczyk rozmawiał z prof. Marzeną Dominiak, kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Tak, jak w przypadku innych specjalistów, od czasu pojawienia się koronawirusa znacznie rzadziej decydujemy się na wizyty u dentystów. Ale, jak mówiła prof. Dominiak, na zdrowie naszej jamy ustnej mają też wpływ większa erozja zębów, starte szkliwo spowodowane nasilonym przez stres bruksizmem, czyli nieświadomym zaciskaniem i zgrzytaniem zębami, czy wysuszenie jamy ustnej i  wskutek noszenia maseczek i oddychania przez usta. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Izolacja i praca zdalna nie służą... naszym zębom

Ekspertka zwróciła też uwagę na negatywny wpływ pracy zdalnej, bo jemy więcej przekąsek i słodyczy, co skutkuje demineralizacją szkliwa.

Do pośrednich konsekwencji pandemii zaliczyła też nasilenie procesów zapalnych wskutek wyższego poziomu stresu, słabszej higieny jamy ustnej, co też jest efektem izolacji i pogorszenia nastroju. Dodała, że zwiększyła się też częstotliwość występowania procesów nowotworowych w obrębie jamy ustnej. 

- Konsekwencji jest bardzo dużo i bardzo dużo pracy dla stomatologów - przyznała rozmówczyni Przemysława Iwańczyka. Kłopot w tym, że na wizytę w gabinecie dentysty rzadziej się obecnie decydujemy. Tak jak w przypadku innych chorób, rezygnujemy, bo boimy się, że  w poczekalni lub gabinecie zakazimy się koronawirusem.

- Według badań Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego 75 proc. dentystów odnotowało spadek liczby przyjmowanych pacjentów, niektórzy nawet o połowę - mówiła prof. Marzena Dominiak. Jak dodała eksperta, te dane oraz fakt, że 90 proc. z nas ma próchnicę, pokazuje, jak bardzo pandemia zwiększyła (i zwiększy) problemy stomatologiczne Polaków.

Czy stan zębów, jamy ustnej ma wpływ na ryzyko zakażenia koronawirusem?

Rozmówczyni Przemysława Iwańczyka zwróciła też uwagę na to, że istnieje związek między zdrowiem naszej jamy ustnej a ryzykiem zachorowania na COVID-19. - Wirus w dużej mierze znajduje się w obrębie błony śluzowej jamy ustnej. Zarażanie się drogą kropelkową w dużym stopniu zależy od tego, co się tam właśnie znajduje - podkreślała ekspertka.

Według niej w profilaktyce antywirusowej ma znaczenie codzienne dokładne mycie zębów oraz płukanie jamy ustnej, np. roztworami na bazie wody utlenionej 1:3. - Należy pamiętać, że my połykamy to, co się znajduje w jamie ustnej, przechodzi dalej do przewodu pokarmowego i tam rozpoczyna naszą infekcję - tłumaczyła kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM