Siedem krajów wstrzymuje szczepienia preparatem AstraZeneca. "Możliwy jest poważny efekt uboczny"

Władze iedmiu krajów, w tym Danii, Austrii czy Norwegii, wstrzymują szczepienia przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneca. Decyzję podjęto po zgonie osoby, która przyjęła szczepionkę. Podejrzewa się, że specyfik może powodować zakrzepy krwi.
Zobacz wideo

O zawieszeniu szczepień preparatem firmy AstraZeneca poinformował duński minister zdrowia. "Możliwy jest poważny efekt uboczny w postaci śmiertelnych zakrzepów krwi" - napisał na Twitterze Magnus Heunicke. "Działamy wcześnie, aby zbadać, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy" - dodał.

Duńska Krajowa Rada do spraw Zdrowia poinformowała w komunikacie o wystąpieniu kilku poważnych przypadków zakrzepów krwi u osób, które zostały zaszczepione preparatem AstraZeneca.

"Wstrzymanie jednej ze szczepionek nie jest łatwą decyzją, ale musimy reagować szybko, gdy istnieje wiedza o możliwych poważnych skutkach ubocznych. Musimy to wyjaśnić, zanim będziemy kontynuować stosowanie szczepionki AstraZeneca" - stwierdził dyrektor Krajowej Rady ds. Zdrowia Soren Brostrom.

Szczepienia preparatem AstraZeneca zostały wstrzymane w Danii na 14 dni, następnie zostanie dokonana nowa ocena sytuacji.

Według duńskich władz zdrowotnych osoby, które zostały już zaszczepione, pierwszą dawką wstrzymanego preparatu, będą musiały poczekać na drugą dawkę. Wszystkie rezerwacje na przyjęcie pierwszej dawki zostały anulowane. Jak oszacowano, jeśli specyfik AstraZeneca zostanie wycofany na stałe, krajowy program szczepień przeciwko COVID-19 poważnie się opóźni.

Premier Danii Mette Frederiksen z żalem przyjęła wiadomość o wstrzymaniu szczepień. - Bardzo nam zależy na szybkim zaszczepieniu całej ludności - powiedziała Frederiksen. Dania jest w trakcie otwierania kraju po kilku miesiącach surowych restrykcji przeciwepidemicznych.

Podobną decyzję - o zawieszeniu szczepień preparatem AstraZeneca - podjęło jeszcze pięć innych krajów UE, w tym Austria, a także Norwegia. W każdym przypadku powód był ten sam - obawy, że może on powodować zakrzepy krwi.

Komisja Europejska: Obserwujemy sytuację

Rzecznik Komisji Europejskiej ds. zdrowia Stefan de Keersmaecker zapewnił, że KE obserwuje sytuację w prawie ewentualnych skutków ubocznych powodowanych przez szczepionkę AstraZeneca. - Przyglądamy się tym sygnałom. W tym przypadku oznacza to, że śledzimy ustalenia Europejskiej Agencji Leków (EMA). EMA dokładnie monitoruje użycie szczepionek w różnych krajach członkowskich - powiedział de Keersmaecker na konferencji prasowej w Brukseli.

Zastrzegł jednak, że EMA, badając przypadek zgonu pacjentki w Austrii po zaaplikowaniu preparatu, nie dopatrzyła się na razie "konkretnej zależności" między zaszczepieniem, a śmiercią. - Będziemy nadal monitorować sytuację - zapewnił rzecznik KE.

DOSTĘP PREMIUM