Zakrzepy krwi a szczepienie AstrąZeneką. Niedzielski: Nie ma bezpośredniego związku

Nie ma bezpośredniego związku między szczepieniami preparatem AstryZeneki, a przypadkami zakrzepów krwi, związanymi z jego przyjęciem - stwierdził minister zdrowia. Adam Niedzielski powołał się przy tym na opinię komitetu przy Europejskiej Agencji Leków
Zobacz wideo

Minister był pytany o to, czy w Polsce zanotowano przypadki zakrzepów krwi, które wiąże się z przyjęciem szczepionki AstryZeneki. Sześć krajów UE, w tym Austria i Dania, a także Norwegia zawiesiły z tego powodu stosowanie tego preparatu.

Minister zapewnił, że Polska przygląda się tej sprawie, a Europejska Agencja Leków prowadzi bardzo szczegółowy monitoring tych przypadków. - Mamy już jedną opinię, która przez Komitet ds. Oceny Ryzyka przy EMA (Europejskiej Agencji Leków) została wydana. Wskazuje ona, że nie ma bezpośredniego związku między produktem szczepieniowym AstryZeneki a właśnie tymi przypadkami - podkreślił minister.

W Polsce tym preparatem szczepieni byli m.in. nauczyciele, a od początku marca osoby z grupy zero, które jeszcze nie przyjęły żadnej dawki szczepionki.

Dziś Dania ogłosiła, że na dwa tygodnie zawiesza podawanie szczepionki AstryZeneki. Kilka dni temu zrobiły to między innymi Austria i Litwa.

Komisja Europejska obserwuje sytuację w sprawie ewentualnych skutków ubocznych powodowanych przez szczepionkę firmy AstraZeneca. - Przyglądamy się tym sygnałom. W tym przypadku oznacza to, że śledzimy ustalenia Europejskiej Agencji Leków (EMA). EMA dokładnie monitoruje użycie szczepionek w różnych krajach członkowskich" - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej ds. zdrowia Stefan de Keersmaecker.

DOSTĘP PREMIUM