Jesteśmy o krok od ogólnopolskiego lockdownu? Ekspertka o rozwiązaniu, które ma "większy sens"

Już cztery województwa zostaną objęte ostrymi obostrzeniami w związku z trzecią falą pandemii koronawirusa. Czy kolejnym krokiem powinien być ogólnopolski lockdown? - Wydaje się, że większy sens miałoby ostrzejsze zamykanie się na poziomie lokalnym, czyli powiatowym - przekonywała w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna.
Zobacz wideo

Mazowieckie i lubuskie to dwa kolejne województwa, które zostaną objęte lockdownem - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Restrykcje, które obowiązują w warmińsko-mazurskiem, a od soboty obowiązywać będą w pomorskiem, wejdą tam w życie w poniedziałek. Ponownie zamknięte zostaną kina, galerie, teatry. Działalność centrów handlowych będzie ograniczona. Dzieci z klas 1-3 przejdą na nauczanie hybrydowe.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Jak zaznaczała Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna, Mazowsze i Lubuskie dostały tylko 3 dni na przygotowanie się do lockdownu, podczas gdy w przypadku Pomorza był to tydzień. - Miejmy nadzieję, że nie dojdzie w weekend do szturmu na galerie handlowe i ludzie nie postanowią ich tłumnie odwiedzać - apelowała gościni TOK FM.

Podkreślała, że taki "czarny scenariusz" przebiegu trzeciej fali pandemii w ogóle jej nie zaskakuje. - Od początku lutego eksperci i lekarze z pierwszej linii frontu alarmowali, że dzieje się coś niepokojącego. Wskazywali na nieobliczalność brytyjskiej mutacji wirusa. Także praktycy i obserwatorzy pandemii nie są zaskoczeni. To rząd jeszcze niedawno patrzył na pandemię przez różowe okulary i kreślił łagodne scenariusze przebiegu trzeciej fali. To zupełnie nie te "dodatki" - podkreślała Solecka.

Dodawała, że Polska cały czas znajduje się w światowej czołówce pod względem liczb związanych z koronawirusem. - Pod względem zgonów czy nowych przypadków konkurujemy z USA czy Brazylią. A nadal robimy zdecydowanie za mało testów. Jesteśmy w szoku, gdy - tak jak w dzisiejszym raporcie - wykonano ich 70 tysięcy. To powinna być rutyna. W szczycie zachorowań powinniśmy robić ich ponad 100 tys. na dobę - mówiła Solecka.

Jej zdaniem w tej trudnej sytuacji ogólnopolski lockdown - a takie rozwiązanie sugerował minister zdrowia na konferencji - niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem. - Wydaje się, że większy sens miałoby ostrzejsze zamykanie się na poziomie lokalnym, czyli powiatowym. Minister zdrowia twierdzi, że województwa są bardziej "rozpoznawalne", ale nawet na Warmii i Mazurach mamy takie powiaty, gdzie sytuacja epidemiczna jest bardzo trudna, oraz takie, gdzie koronawirus jest przeciętnym problemem. Znacznie sensownej - i mówią to również eksperci jak dr Paweł Grzesiowski - byłoby ściśle zamykać powiaty z najgorszą sytuacją. Ale tak totalnie, czyli wszyscy zostają w domach, poza tymi, których pracy wymaga społeczność, bo np. chleb trzeba upiec - radziła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM