Szczyt trzeciej fali dopiero przed nami. "To może się bardzo niebezpiecznie rozbudować"

- W mojej ocenie jesteśmy jeszcze przed maksymalnymi wzrostami, jeszcze przed szczytem epidemii. To się może jeszcze naprawdę bardzo niebezpiecznie rozbudować - mówiła w TOK FM dr Aneta Afelt, która zajmuje się modelami prognoz rozwoju pandemii.
Zobacz wideo

Trzecia fala epidemii w Polsce wzbiera. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 27 278 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Zmarło aż 356 osób.

Co czeka nas w najbliższych dniach? O to Mikołaj Lizut pytał dr Anetę Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- W mojej ocenie jesteśmy jeszcze przed maksymalnymi wzrostami, jeszcze przed szczytem epidemii. To się może jeszcze naprawdę bardzo niebezpiecznie rozbudować. Moi koledzy pod kierownictwem doktora Franciszka Rakowskiego wykonali prognozę rozwoju aktualnej fali zakażeń z takim charakterystycznym wypłaszczeniem trwającym właściwie cały kwiecień. Obyśmy do takiego scenariusza nie doszli. W tej chwili wygląda na to, że jesteśmy na krzywej rosnącej. W maksimum powinniśmy znaleźć się na przełomie marca i kwietnia – przewiduje ekspertka.

Jak mówiła, jeżeli będziemy przestrzegali wytycznych epidemicznych i pamiętali o dystansie społecznym, to jest szansa na to, że "nie pobijemy znacząco rekordu jesiennego liczby zakażonych".  – To by oznaczało, że nasza pojemność sytemu zdrowia, chociaż bardzo nadwyrężona na jesieni, ogromnym wysiłkiem całego zespołu osób zaangażowanych w ochronę zdrowia, wytrzyma -  mówiła dr Afelt.

Mikołaj Lizut pytał też, czy optymistycznym aspektem całej sytuacji nie jest coraz większa liczba osób zaszczepionych. W Polsce wykonano ponad 4,7 mln szczepień przeciw COVID-19, z czego blisko 1,7 mln drugą dawką. - Jak pani sądzi, czy jest szansa, że w znaczącej większości zaszczepimy się do lata? - pytał.

- Trudno odpowiedzieć. Mamy całkiem niezłą sieć, w której podajemy szczepionki. Mamy jednak niewystarczającą liczbę szczepionek, żeby móc ten system wykorzystać. Wąskim gardłem nie jest system, ale dostęp do materiału. Wszystkie kraje mają z tym kłopot – tłumaczyła ekspertka.

Wskazywała, że choć liczba wyszczepień rośnie, to jest to wciąż za mało, że móc realnie reagować na zwiększającą się liczbę zakażeń. - Dlatego wytrwajmy w ograniczeniach, a wiosną i latem przyjmijmy jak najbardziej solidarnie szczepionkę, tak aby uniknąć kolejnej fali zachorowań jesienią - dodała dr Afelt. 

Koronawirus w Polsce. Od soboty lockdown w całej Polsce 

Jak poinformował w środę Adam Niedzielski, minister zdrowia, od 20 marca do 9 kwietnia w całym kraju zamknięte zostaną hotele, ograniczona działalność galerii handlowych, zamknięte kina, teatry, baseny i obiekty sportowe, a uczniowie klas I-III szkół podstawowych wrócą do nauki zdalnej.

DOSTĘP PREMIUM