Rzecznik MZ: Nie ma dobrych informacji. "Nie jesteśmy jeszcze nawet pod szczytem trzeciej fali" - przyznał Andrusiewicz

- Na razie nie ma żadnych pomysłów wprowadzania kolejnych obostrzeń - zapewnił rzecznik ministerstwa zdrowia. Wojciech Andrusiewicz ostrzegał, że szczyt trzeciej fali dopiero przed nami. - Dzisiejsze wyniki nie pozostawiają złudzeń co do rozwoju epidemii. Niestety w kolejnych województwach materializują się czarne scenariusze - powiedział dziennikarzom.
Zobacz wideo

Badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u 25 998 osób. Zmarło 419 osób - poinformowało w piątek Ministerstwo Zdrowia. W Polsce od początku epidemii zdiagnozowano ponad 2 mln chorych na COVID-19. Najwięcej nowych dziennych przypadków zarejestrowano na Mazowszu - 4219 i na Śląsku - 3728 zachorowań.

Jak mówił rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz, sytuacja jest bardzo trudna. – Dzisiejsze wyniki nie pozostawiają złudzeń co do rozwoju epidemii w Polsce. Niestety w kolejnych województwach materializują się czarne scenariusze. Średnia dzienna zakażeń w ciągu tygodnia to już 20 000. Mamy tygodniowo 2 000 zgonów. Zwiększa się liczba zleceń na testy – wyliczał rzecznik.

Poinformował, że już w Polsce dominuje wersja brytyjska koronawirusa. – Na dzisiaj ta mutacja to jest ponad 60 procent. Analitycy, którzy sekwencjonują DNA wirusa, nie mają wątpliwości, że zmierzamy w kierunku 80 procent. Transmisja tego wirusa jest coraz szybsza. To jest obraz, jak szybko nasze lekceważenie może doprowadzić do jeszcze drastyczniejszego wzrostu liczby zakażonych – mówił Andrusiewicz i dodał: Musimy być przygotowani na dalsze wzrosty zachorowań na COVID-19 w przyszłym tygodniu. Nie jesteśmy jeszcze nawet pod szczytem trzeciej fali.

Przypomnijmy, że w środę minister zdrowia informował, że udział brytyjskiego wariantu koronawirusa to ponad 50 procent. Rzecznik resortu zdrowia mówił, że sytuacja w poszczególnych województwach jest coraz gorsza. – Na Mazowszu mamy 66 zakażeń na 100 000 mieszkańców. Mamy galopujące zakażenia na Śląsku. Nie ma dobrych informacji – podał.

Zdaniem Andrusiewicza będziemy odnotowywać większą liczbę zajętych łóżek szpitalnych oraz więcej zgonów. - Jednocześnie znacznie spadła liczba osób starszych, które trafiają do szpitali. To 30 procent. To efekt szczepień. Najczęściej i ciężko na COVID-19 chorują teraz ludzie w wieku 31-40 lat - wskazał rzecznik resortu zdrowia.

Zaapelował też o noszenie maseczek i przestrzeganie obostrzeń. - Przestańmy nonszalancko chodzić po ulicach z maseczką zsuniętą na brodę, bądź bez maseczki - mówił Andrusiewicz. 

Na efekt obostrzeń trzeba poczekać

Andrusiewicz został zapytany na piątkowym briefingu prasowym czy planowane jest wprowadzenie w Polsce zakazu przemieszczania się. - Chciałbym, aby epidemii koronawirusa nie towarzyszyła epidemia newsów z pogranicza mitów. Nie straszmy i nie epatujmy społeczeństwa tym, co zaraz zostaje wprowadzone. Od jutra będą obowiązywać w kraju nowe obostrzenia, a już od wczoraj pojawiają się newsy, które mówią o tym, że wprowadzamy zakaz przemieszczania. Nic takiego nie ma miejsc - podkreślił rzecznik resortu zdrowia.

Zwrócił się także do mediów, by nie straszyć ludzi. - Nie ma na razie żadnych pomysłów wprowadzania kolejnych obostrzeń - oświadczył. Andrusiewicz podkreślił, że obostrzenia przynoszą skutek po 10-14 dniach. - Więc tak mniej-więcej będziemy obserwować. Jednocześnie, jeżeli będziemy widzieli dużą skalę wzrostu, na pewno trzeba będzie działać. Ale nikt dziś jeszcze nie podjął żadnych decyzji o zamykaniu kraju i zakazywaniu przemieszczania się - dodał.

Więcej łóżek dla pacjentów z COVID-19

- W ostatnim tygodniu utworzyliśmy 4 000 dodatkowych łóżek dla pacjentów covidowych, wciąż jesteśmy o krok przed zajmowaniem łóżek przez kolejnych pacjentów - mówił dalej rzecznik MZ.

Poinformował, że jest około 32 tys. łóżek w całym kraju, a w najbliższym tygodniu ma ich być 37 tys. - Mamy około 5 tys. miejsc do utworzenia - zaznaczył Andrusiewicz. Dodał też, że w ostatnim tygodniu przybyło około 300 nowych respiratorów. W najbliższym czasie ma przybyć następnych 300.

- Otwieramy kolejne szpitale tymczasowe. Mamy ich teraz 23, we wszystkich w Polsce mamy możliwość przyjęcia ponad 6,2 tys. pacjentów -  podał Andrusiewicz.

Poinformował, że w najbliższym tygodniu uruchomionych zostanie 6 kolejnych szpitali tymczasowych, po zbliżającym się tygodniu do uruchomienia zostanie jeszcze 6. W sobotę ma zostać uruchomiony szpital tymczasowy w Radomiu, a w poniedziałek w Katowicach. - Te szpitale cały czas systematycznie będą otwierane - zaznaczył rzecznik resortu zdrowia.

DOSTĘP PREMIUM