Rząd przyspiesza rejestrację na szczepienia. "Zaczynamy rejestrację kolejnych pięciu roczników"

- Podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu rejestracji na szczepienia kolejnych grup wiekowych - poinformował na konferencji szef KPRM Michał Dworczyk. Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski przekazał, że dynamika zakażeń rośnie przez brytyjską mutacja koronawirusa, która "wypiera inne szczepy". - Szacujemy, że w skali ogólnopolskiej tego wirusa jest między 60-80 proc. - zaznaczył.
Zobacz wideo

Po sobotnim posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował, że rząd podjął decyzję o przyspieszeniu rejestracji na szczepienia kolejnych grup wiekowych. - Już we wtorek od 6 rano zaczynamy rejestrację kolejnych pięciu roczników, czyli osoby, które urodziły się pomiędzy 1957 r. a 1961 r. będą mogły się zarejestrować - przekazał. 

Dworczyk stwierdził również, że polski rząd nie uległ panice i nie zawiesił szczepień szczepionką AstryZeneki. - Nie było żadnych przesłanek ze strony polskich lekarzy, polskich naukowców oraz instytucji zajmujących się bezpieczeństwem leków, żeby wstrzymać te szczepienia, dlatego podjęliśmy właśnie takie decyzje - mówił. Jak dodał, ich słuszność potwierdził ostatni komunikat Europejskiej Agencji Leków.

- Rekomendacja pozytywna do tego, by kontynuować szczepienia AstrąZeneką, spowodowała, że niemal wszystkie kraje wznowiły szczepienia tym preparatem. Niemniej jednak skutki paniki, która została wywołana w ostatnich dniach, widzimy we wszystkich krajach europejskich - podkreślił. Jak dodał, dotyczy to również Polski. - W ostatnich dniach o kilkadziesiąt procent spadła liczba osób rejestrujących się na szczepienia szczepionką AstraZeneca, w ostatnich dniach o kilkadziesiąt procent wzrosła liczba osób, które mimo umówienia się na szczepienie szczepionką tej firmy nie pojawiły się na nim - mówił minister.

Zaznaczył, że w punktach szczepień leży kilkaset tysięcy szczepionek, które nie zostały wykorzystane, bo pacjenci się nie zjawili. - Apelujemy do wszystkich, żeby kierować się wytycznymi lekarzy, naukowców i żeby się szczepić - im szybciej zaszczepimy jak największą część polskiej populacji, tym szybciej wrócimy do normalności - podkreślił szef KPRM. - Osoby, które nie zgłaszają się na szczepienia preparatem AstryZeneki albo nie zapisują się, trafiają na koniec kolejki - poinformował. Dodał, że nie potrafi podać terminu, kiedy takie osoby będą mogły się zaszczepić.

"Tylko i wyłącznie naszą odpowiedzialnością możemy trzecią falę przełamać"

Minister zdrowia Adam Niedzielski zauważał, że obostrzenia wprowadzone dwa tygodnie temu w woj. warmińsko-mazurskim pozwoliły wyhamować wzrost zakażeń. - Obostrzenia działają i właśnie mijają dwa tygodnie od momentu, kiedy w woj. warmińsko-mazurskim wprowadzono te regulacje. One mają znaczenie i sens - podkreślił. Dodawał, że w naszych rękach są trzy narzędzia, które mogą nas uchronić przed czarnym scenariuszem przebiegu epidemii - szczepienia, obostrzenia i podstawowe zasady bezpieczeństwa, czyli utrzymanie dystansu, dezynfekcja rąk i noszenia maseczek.

- Tylko i wyłącznie naszą odpowiedzialnością możemy tę trzecią falę przełamać, jeżeli będziemy nieodpowiedzialni, to oczywiście będą realizowały się najgorsze scenariusze, bo czy szczyt zachorowań będzie na poziomie średnim 25, 30, 35 czy nawet 40 tys. - ostrzegał. - To zależy tylko i wyłącznie od nas i od naszej odpowiedzialności. Od tego, jak będziemy stosowali zasadę DDM, jak będziemy przestrzegać obostrzeń i jak będzie przebiegała akcja szczepień - podkreślił minister. 

Niedzielski zaznaczał, że w związku z liczbą zakażeń "sytuacja jest bardzo poważna". - Liczba zachorowań bardzo dynamicznie rośnie. Dzisiaj mamy kolejny raz przekroczone 25 tys. zachorowań. To jest oczywiście troszeczkę mniej niż wczoraj, ale w stosunku do zeszłego tygodnia, to jest przyrost o ponad 5 tys., czyli ta dynamika zachorowań jest bardzo duża - powiedział. 

- Myślę, że to jest ten moment, ta sytuacja, w której wszyscy musimy pójść po głęboką refleksję na temat swojego bezpieczeństwa, bezpieczeństwa naszych bliskich, bo sytuacja jest bardzo poważna - oświadczył. - Mieliśmy sytuacje, kiedy ta dynamika była rzędu 30 proc., potem 20 proc., nawet dwa tygodnie temu nieco malała, ale w ostatnim tygodniu mamy do czynienia z bardzo dużym przyśpieszenie - ostrzegał.

Wyjaśnił, że jest to spowodowane rozwojem mutacji brytyjskiej koronawirusa. - Można powiedzieć, że wypiera ona inne szczepy wirusa. Szacujemy, że w skali ogólnopolskiej tego wirusa jest między 60-80 proc. - przekazał. Jak dodał, "ten wirus jest skrajnie zakaźny i niestety bardziej zjadliwy". Przyznał, że "wcześniej często pojawiały się głosy, że ewolucja wirusa będzie prowadziła do sytuacji, w której nowa odmiana będzie bardziej zakaźna, ale mniej zjadliwa. - Niestety, te informacje się nie potwierdzają - powiedział Niedzielski. Podkreślił, że "odsetek hospitalizacji względem liczby zachorowań jest większy w trzeciej fali, niż był w fali jesiennej.

 - Apeluję do państwa o rozwagę i bardzo poważne traktowanie wszystkich regulacji i obostrzeń, o bardzo odpowiedzialne podejście w najbliższych tygodniach - podsumował Niedzielski.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM