Koronawirus w Polsce. Niemal 400 zgonów z powodu COVID-19, prawie 17 tys. nowych przypadków [23 marca]

Trzecia fala epidemii koronawirusa w Polsce nie odpuszcza. Ministerstwo Zdrowia podało, że ostatniej doby wykryto 16 741 nowych zakażeń. Zmarło 396 chorych na COVID-19.
Zobacz wideo

Mamy 16 741 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem - poinformował we wtorek resort zdrowia. Najwięcej przypadków dotyczy wojewódtw: z województw: mazowieckiego (3105) i śląskiego (2023).  Z powodu COVID-19 zmarły 82 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 314 osób - dodało ministerstwo w komunikacie. 

W ubiegły wtorek informowano o 14 396 nowych zakażeniach koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 zmarły 372 osoby.

W szpitalach przebywa 26 075 chorych na COVID-19, czyli o 1438 osób więcej niż poprzedniej doby. Terapii respiratorowej wymaga 2512 chorych - podało we wtorek Ministerstwo Zdrowia.  W poniedziałek MZ podało, że hospitalizowanych jest 24 637 chorych na COVID-19, w niedzielę - 23 583, w sobotę - 23 293, w piątek zaś - 22 567. Odpowiednio w tych dniach terapii respiratorowej wymagało: 2421 chorych w poniedziałek, 2360 - w niedzielę, 2315 - w sobotę i 2245 chorych w piątek.

Tydzień temu, 16 marca, resort informował, że w szpitalach przebywało wówczas 21 183 pacjentów.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń 

W poniedziałek (22 marca) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 14 578 nowych nowych zakażeniach. Z powodu COVID-19 zmarło 11 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 54 osoby. Tydzień temu (15 marca) resort informował o 10 896 potwierdzonych zakażeniach. W szpitalach przebywało 24 637 chorych na COVID-19, z czego 2421 z nich pod respiratorami. To najwięcej od początku epidemii. 

W niedzielę (21 marca) MZ przekazało, że przybyło 21 849 zakażonych koronawirusem; zmarło 140 chorych na COVID-19. Dla porównania tydzień wcześniej było o ponad 4 500 mniej nowych zakażeń. W sobotę resort zdrowia informował o 26 405 nowych przypadkach zakażeń, a w związku z COVID-19 zmarło 349 osób. W piątek (19 marca), wykryto 25 998 nowych przypadków. Zmarło 419 osób. Tego dnia ogólna liczba osób, która od marca 2020 roku zakaziły się w Polsce koronawirusem przekroczyła 2 mln.

W czwartek (18 marca) odnotowano rekord zakażeń trzeciej fali epidemii koronawirusa w Polsce. MZ poinformowało, że zdiagnozowano 27 278 nowych nowych zakażeń. Najwięcej, bo ponad 4 400 odnotowano w województwie mazowieckim.

Koronawiurs w Polsce. Będzie ostry lockdown?

Po ujawnieniu poniedziałkowych danych dotyczących zakażeń minister zdrowia Adam Niedzielski apelował do obywateli o poważne ograniczenie przemieszczania się. - Rano otrzymałem raport sanepidu, który identyfikuje ogniska zachorowań w ostatnim czasie w kraju. Raport dotyczył ostatnich trzech dni i prawie 50 proc. ognisk zakażeń koronawirusem jest identyfikowanych w zakładzie pracy - informował minister zdrowia.

Kilka godzin później doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban stwierdził, że rząd jest bliski wprowadzenia w kraju całkowitego lockdownu. We wtorek rano do tych słów odnosił się wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Stwierdził, że jest optymistą w kwestii zaostrzania obostrzeń i "ufa w mądrość Polaków". - Nowych przypadków jest bardzo dużo, a pojemność szpitali jest ograniczona. Jeśli nie przerwiemy tego łańcucha zakażeń, łańcucha epidemicznego, może być poważny problem. Jestem trochę większym optymistą niż prof. Horban. Kluczowe będą najbliższe dwa tygodnie - mówił gość Polskiego Radia.

Koronawiurs w Polsce. Lekarze rezydenci protestują 

Około 3000 lekarzy rezydentów bierze udział w rozpoczętym dziś proteście. "Nie chcemy opuszczać potrzebujących, ale też nie możemy już tak dłużej pracować, utrzymując na własnych barkach cały system, bez jakiejkolwiek pomocy rządu. Przepraszamy Was pacjenci, ale jest to heroizm, jakiego nie powinno się od kogokolwiek wymagać. To już zbyt wiele. Ile można nie spać? Ile śmierci oglądać każdego dnia?" - czytamy w oświadczeniu Porozumienia Rezydentów.

- Mogę wyjść z założenia, że jeżeli ktoś idzie na zwolnienie lekarskie, to znaczy, że jest chory. Zgłasza się do lekarza i ten lekarz stwierdza u niego chorobę, która powoduje niezdolność do pracy (...). Trudno mi uwierzyć, że jest inaczej - mówił w TOK FM prof. Radosław Owczuk z Gadańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek rady medycznej przy premierze. Jak ocenił, w tej chwili moment na protest "nie jest najlepszy".

Koronawirus w Polsce. Obostrzenia w całym kraju

Z powodu rosnącej liczby zachorowań na COVID-19 od soboty (20 marca) w całym kraju obowiązuje lockdown. Wprowadzanie radykalnych obostrzeń zaczęło się, przypomnijmy, od województwa warmińsko-mazurskiego - od 27 lutego zamknięte są m.in. hotele, galerie handlowe, obiekty sportowe oraz kina, teatry, muzea i inne placówki kulturalne. Od 15 marca ograniczenia wprowadzono w kolejnych województwach: pomorskim, mazowieckim, lubuskim.

W całym kraju nie mogą działać hotele i pensjonaty, znacznie ograniczono działanie galerii handlowych; zamknięte są placówki kulturalne oraz obiekty sportowe. Uczniowie klas I-III szkół podstawowych wrócili do nauki zdalnej.  Według zapowiedzi Niedzielskiego obostrzenia w całym kraju mają obowiązywać do 9 kwietnia.

Koronawirus. Mutacja brytyjska dominuje w Polsce

Szef MZ ogłaszając decyzję o ogólnopolskim lockdownie przywoływał dane dotyczące obecności w Polsce groźnej brytyjskiej mutacji koronawirusa. Jak powiedział Niedzielski, odpowiada ona za 52 proc. zakażeń w Polsce.

Już dwa dni później rzecznik MZ mówił, że już 60 proc. nowych zakażeń to efekt wariantu brytyjskiego. - Analitycy, którzy sekwencjonują DNA wirusa, nie mają wątpliwości, że zmierzamy w kierunku 80 procent. Transmisja tego wirusa jest coraz szybsza. To jest obraz, jak szybko nasze lekceważenie może doprowadzić do jeszcze drastyczniejszego wzrostu liczby zakażonych – mówił Wojciech Andrusiewicz i dodał: Musimy być przygotowani na dalsze wzrosty zachorowań na COVID-19 w przyszłym tygodniu. Nie jesteśmy jeszcze nawet pod szczytem trzeciej fali.

Jak w niedzielę poinformował wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, w województwach warmińsko-mazurskim, mazowieckim czy małopolskim już ok. 90 proc. wszystkich dodatnich przypadków koronawirusa to jest mutacja brytyjska.

DOSTĘP PREMIUM