Koronawirus w Polsce. Pierwszy raz ponad 30 tysięcy nowych zakażeń. 520 zgonów z powodu COVID-19 [25 marca]

Koronawirus w Polsce. Szczyt trzeciej fali dopiero przed nami, a liczby już wzbudzają niepokój. Minionej doby zanotowano 34 151 nowych przypadków zakażeń. Najwięcej od początku pandemii. W związku z COVID-19 zmarło 520 osób.
Zobacz wideo

Czwartkowe dane dotyczące koronawirusa są niezwykle niepokojące. Po raz pierwszy pod początku pandemii dzienny dobowy przyrost nowych przypadków przekroczył 30 tysięcy i to znacznie. - Mamy 34 151 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem - poinformował resort zdrowia i to nowy niechlubny rekord pandemii. Najtrudniejsza sytuacja jest na Śląsku - 5430 nowych przypadków i na Mazowszu - 5104. 

Z powodu COVID-19 zmarło 107 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 413 osób. W sumie życie przez koronawirusa straciło 520 osób. 

W ubiegły czwartek 18 marca resort zdrowia informował o 27 278 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło wtedy 356 chorych.

MZ podało w środę, że w szpitalach przebywało 26 511 chorych na COVID-19, we wtorek pacjentów było 26 075, w poniedziałek - 24 637, w niedzielę - 23 583, w sobotę - 23 293, w piątek zaś - 22 567. Terapii respiratorowej wymaga 2 620 chorych. Odpowiednio w tych dniach terapii respiratorowej wymagało: 2 537 chorych w środę, 2 512 we wtorek, 2421 - w poniedziałek, 2 360 - w niedzielę, 2 315 - w sobotę i 2 245 chorych w piątek.

Tydzień temu, 18 marca, resort informował, że w szpitalach przebywało 21 858 pacjentów, 2 190 pod respiratorem. Ministerstwo przekazało w czwartek, że na kwarantannie jest 434 991 osób. Wyzdrowiało dotąd 1 722 856 zakażonych.

Koronawirus w Polsce. Padł nowy rekord

Wczoraj (24 marca) resort zdrowia poinformował o 29 978 pozytywnych wynikach testów. Jeszcze kilka minut temu był to najwyższy wynik od początki pandemii, czyli od marca 2020 roku. Zmarło 575 osób, a liczba pacjentów, którzy zmarli z powodu COVID-19 przez ostatni rok wyniosła już ponad 50 tys. 

We wtorek resort zdrowia podał, że odnotowano 16 741 nowych zakażeń. Zmarło 396 chorych na COVID-19. W poniedziałek (22 marca) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 14 578 nowych zakażeniach. Z powodu COVID-19 zmarło 11 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 54 osoby.

W niedzielę (21 marca) MZ przekazało, że przybyło 21 849 zakażonych koronawirusem; zmarło 140 chorych na COVID-19. Dla porównania tydzień wcześniej było o ponad 4 500 mniej nowych zakażeń. W sobotę resort zdrowia informował o 26 405 nowych przypadkach zakażeń, a w związku z COVID-19 zmarło 349 osób. W piątek (19 marca), wykryto 25 998 nowych przypadków. Zmarło 419 osób. Tego dnia ogólna liczba osób, które od marca 2020 roku zakaziły się w Polsce koronawirusem, przekroczyła 2 mln. W czwartek (18 marca) odnotowano rekord zakażeń trzeciej fali epidemii koronawirusa w Polsce. MZ poinformowało, że zdiagnozowano 27 278 nowych zakażeń. Najwięcej, bo ponad 4 400 odnotowano w województwie mazowieckim.

Koronawirus w Polsce. Rząd szykuje nowe obostrzenia

- O godz. 11 odbędzie się konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego dotycząca nowych zasad bezpieczeństwa epidemicznego - poinformował w czwartek na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Premier zapowiedział również uruchomienie kolejnej tarczy finansowej dla przedsiębiorców z branż najbardziej dotkniętych pandemią, gdyż "są branże, które od października w niewielkim stopniu lub prawie wcale nie mogą funkcjonować".

Przypomnijmy, od soboty 20 marca w całym kraju nie mogą działać hotele i pensjonaty, znacznie ograniczono działanie galerii handlowych; zamknięte są placówki kulturalne oraz obiekty sportowe. Uczniowie klas I-III szkół podstawowych wrócili do nauki zdalnej. Według zapowiedzi Niedzielskiego obostrzenia w całym kraju mają obowiązywać do 9 kwietnia.

Koronawirus. Rząd zamknie kościoły? Na razie tylko apeluje

Eksperci są zgodni, że rząd powinien zamknąć kościoły na Wielkanoc, albo znacznie ograniczyć liczbę wiernych, którzy mogliby uczestniczyć w mszach świętych. W środę minister zdrowia Adam Niedzielski spotkał się z biskupami w tej sprawie. Wieczorem wydano tylko dość ogólne oświadczenie, w którym zaapelowano do proboszczów o przestrzeganie obostrzeń. 

Koronawirus. Władza klęka przed koronawirusem

Politykę rządu wobec pandemii krytykował w TOK FM Bartosz Arłukowicz, europoseł PO. Według byłego szefa MZ obecny minister jest "owładnięty strachem przed podejmowaniem decyzji". - Nie jest odwagą zamykać cały kraj, tylko zarządzać pandemią lokalnie. Pracować z samorządowcami, którzy wiedzą, gdzie na ich terenie, np. które zakłady pracy, są najbardziej narażone. Nie prowadzimy aktywnej walki, pasywnie się cofamy. Każdego dnia robimy krok do tyłu, klękamy przed wirusem i wszystko kończy się całkowitym lockdownem – podsumował Arłukowicz.

Koronawirus bije rekordy. Stanowczy apel eksperta

Nie można zapominać, że osób zakażonych koronawirusem w Polsce jest w rzeczywistości znacznie więcej niż podają statystyki. Jak mówił w TOK FM prof. Tomasz Wąsik, Kierownik Katedry i Zakładu Mikrobiologii i Wirusologii na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach: "Jeśli weźmiemy pod uwagę, że mamy najgorszy system testowania w Europie i najwyższy odsetek testów pozytywnych, bo nie testujemy populacyjnie, a jedynie klinicznie - osoby objawowe, to w mojej opinii tę liczbę podawaną przez ministerstwo trzeba przemnożyć razy pięć".

- Nie jedźmy nigdzie na święta, jeżeli chcemy się, za rok na Wielkanoc, spotkać z tymi samymi ludźmi - apelował w TOK FM prof. Tomasz Wąsik z Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Zwrócił też uwagę, że obowiązujące obostrzenia nie są egzekwowane, co może jeszcze "rozkręcić" epidemię koronawirusa w Polsce.

Koronawiurs w Polsce. Lekarze rezydenci protestują 

Około 3000 lekarzy rezydentów bierze udział w rozpoczętym w poniedziałek proteście. "Nie chcemy opuszczać potrzebujących, ale też nie możemy już tak dłużej pracować, utrzymując na własnych barkach cały system, bez jakiejkolwiek pomocy rządu. Przepraszamy Was pacjenci, ale jest to heroizm, jakiego nie powinno się od kogokolwiek wymagać. To już zbyt wiele. Ile można nie spać? Ile śmierci oglądać każdego dnia?" - czytamy w oświadczeniu Porozumienia Rezydentów.

- Mogę wyjść z założenia, że jeżeli ktoś idzie na zwolnienie lekarskie, to znaczy, że jest chory. Zgłasza się do lekarza i ten lekarz stwierdza u niego chorobę, która powoduje niezdolność do pracy (...). Trudno mi uwierzyć, że jest inaczej - mówił w TOK FM prof. Radosław Owczuk z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek rady medycznej przy premierze. Jak ocenił, w tej chwili moment na protest "nie jest najlepszy".

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM