Szpitale tymczasowe nie pomagają tak, jak powinny. "Zarządzający życzą sobie, żeby u nich leżał tylko pacjent lekko chory"

Mamy chaos w zarządzaniu epidemią - oceniła w Poranku Radia TOK FM mazowiecka konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych. Zdaniem dr Grażyny Cholewińskiej-Szymańskiej szpitale tymczasowe nie potrafią odpowiednio odciążyć systemu opieki zdrowotnej w kraju. Ekspertka oceniła też, że "lekarze rodzinni się nie sprawdzili w zwalczaniu pandemii we wczesnym okresie".
Zobacz wideo

Liczba osób hospitalizowanych z powodu COVID-19 zbliża się do rekordu - 30 000. W tej chwili w całym kraju zajętych jest już ponad 75 procent dostępnych łóżek. Kurczy się także liczba miejsc respiratorowych, dla pacjentów w najcięższym stanie. Na przykład w miniony weekend na Mazowszu chorych było więcej niż dostępnych urządzeń.

– Jeśli chodzi o zarządzanie epidemią w kraju to panuje chaos – ubolewała w TOK FM dr n. med. Grażyna Cholewińska-Szymańska, mazowiecka konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak dodała, w służbie zdrowia każdy robi, co może, by zapewnić pacjentom ochronę. Ale to coraz trudniejsze, bo system jest na granicy wydolności.

Cholewińska-Szymańska podkreśliła, że sytuację poprawić mogłyby szpitale tymczasowe, ale te palcówki nie przyjmują pacjentów w najcięższym stanie. - Te placówki piszą sobie własne regulaminy przyjęć. W kryteriach wykluczających pacjentów są ciężkie choroby, niewydolność oddechowa. Ktoś taki regulamin napisał, a reszta go powiela. Zarządzający życzą sobie, żeby u nich leżał pacjent tylko lekko chory, najlepiej zdrowy, a na pewno taki, który nie wymaga nadzwyczajnej interwencji i nie generuje wysokich kosztów – wyjaśniła ekspertka w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Podkreśliła, że przez takie postawienie sprawy, wszystkie ciężkie przypadki COVID-19 trafiają do standardowych szpitali, które są przeciążone. – Nam się to nie podoba, bo mamy 100 procent takich ciężkich stanów – mówiła doktor Cholewińska-Szymańska.

"Opieka przedszpitalna leży"

Lekarka zwróciła uwagę na trudną sytuacją dotyczącą respiratorów, bo choć same urządzenia są dostępne, to same chorym nie pomogą. - Potrzebna jest załoga, która umie to obsłużyć. To nie jest kwestia naciśnięcia guzika: trzeba mieć wiedzę, znać parametry. Słyszymy, że około 2900 respiratorów jest zajętych, ale potencjalnie wolnych - w skali kraju - jest 600-800. Ale to zależy od godziny, bo np. za godzinę może ich nie być – tłumaczyła w TOK FM.

W opinii ekspertki może sytuacja dotycząca respiratorów byłaby lepsza, gdyby pacjenci, którzy trafiają do szpitali, nie byli w tak złym stanie. Po prostu szybciej trafiali na leczenie.  – U nas leży opieka przedszpitalna. Pacjent za długo jest w domu i trafia do szpitala w stanie wymagającym już wspomagania oddechowego. Lekarze rodzinni się nie sprawdzili w zwalczaniu pandemii we wczesnym okresie. Coś tutaj nie zadziałało – oceniła.

"Szczepmy się!"

Dominika Wielowieyska pytała swoją rozmówczynię o nowe mutacje koronawirusa. Przedstawiciele resortu zdrowia przyznają, że za galopującą trzecią falą pandemii w naszym kraju stoi brytyjski wariant. A już na horyzoncie są kolejne mutacje, znana wcześniej południowoafrykańska czy nowsza, brazylijska.

Dr Cholewińska-Szymańska przypominała, że koronawirus cały czas mutuje, a każdy nowy wariant może być nieco groźniejszy od poprzedniego. – Bo to mechanizm obronny wirusa, żeby przeżyć na tym świecie. Wytwarza takie specyfikacje, na które człowiek jest bezsilny – wyjaśniała.

Dodała, że wczesne szczepionki - Pfizera, Moderny czy AstraZeneki - były opracowywane na bazie oryginalnego wirusa, ale te nowsze, w badaniach klinicznych zahaczają także o nowe warianty koronawirusa. Dotyczy to np. preparatu firmy Janssen.

-  Dlatego szczepmy się, bo każda wakcyna chroni przed ciężkim zachorowaniem. Zarazić po szczepieniu się można, bo nawet widzę pacjentów po dwóch dawkach szczepienia. Aczkolwiek szczepionka to gwarancja łagodniejszego przebiegu choroby i redukcji zgonów – podsumowała mazowiecka konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

DOSTĘP PREMIUM