Szczepienia także w mniejszych zakładach pracy? Wiceszef MZ zapowiedział zmianę w planach rządu

Wiceminister zdrowia zapowiedział, że jest możliwość obniżenia pułapu 500 osób chętnych do zaczepienia w zakładzie pracy.
Zobacz wideo

Jeszcze wczoraj min. Michał Dworczyk zapowiadał, że "na pewnym etapie, w drugim kwartale" uruchomione będą szczepienia w zakładach pracy, w których do zaszczepienia zgłosi się minimum 500 chętnych. Ale okazuje się, że już dziś sytuacja może wyglądać nieco inaczej.

W programie "Kwadrans polityczny" w TVP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska był pytany, czy sztywny jest wymóg 500 osób chętnych w zakładzie pracy, jako warunek szczepienia pracowników przez ten zakład. - Zobaczymy, jeżeli to będzie za duży pułap, to się obniży, ale na początek ustawiliśmy taką poprzeczkę 500 osób w danym zakładzie pracy - stwierdził Kraska.

Rząd dopuszcza możliwość szczepienia w firmach nie tylko, kiedy zbiorą one odpowiednią liczbę pracowników. Po stronie pracodawców jest też całe zorganizowanie tego procesu. To pracodawca musi zorganizować zespół, który będzie szczepił oraz całe zaplecze dotyczące prawidłowego przechowywania szczepionek.

Zmiany w Narodowym Planie Szczepień

Szczepienia w zakładach pracy to tylko jedna ze zmian, jakich dokonał rząd w Narodowym Planie Szczepień.

Najważniejszą jest rozpoczęcie szczepień populacyjnych. Od 12 kwietnia mają więc ruszyć zapisy dla osób z rocznika 1962. W kolejnych dniach uruchamiane mają być zapisy dla kolejnych roczników kolejnych. Co najważniejsze: zapisy dla poszczególnych roczników będą trwały po jednym dniu.

Zmianą jest też dopuszczenie możliwości szczepienia w aptekach, punktach drive thru. A szczepić będą mogli również m.in. farmaceuci, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, felczerzy.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM