Koronawirus w Polsce. W drugi dzień świąt poniżej 10 tysięcy nowych zakażeń [5 kwietnia]

Koronawirus w Polsce. W drugi dzień Wielkanocy ministerstwo zdrowia poinformowało o 9902 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 64 chorych.
Zobacz wideo

5 kwietnia Ministerstwo Zdrowia przekazało, że , mamy 9 902 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: śląskiego (1734), wielkopolskiego (1255), dolnośląskiego (986), małopolskiego (922), mazowieckiego (916), łódzkiego (837), pomorskiego (550), podkarpackiego (495), kujawsko-pomorskiego (376), świętokrzyskiego (376), zachodniopomorskiego (307), lubuskiego (267), lubelskiego (237), opolskiego (237), podlaskiego (127), warmińsko-mazurskiego (127).

153 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarło 19 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 45 osób.

Liczba osób zakażonych koronawirusem od początku epidemii to 2 448 463, zmarło 55 005 osób.

W poniedziałek przed tygodniem MZ informowało o 16 965 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem oraz o śmierci 48 osób.

Koronawirus w Polsce. Bilans trzeciej fali epidemii

Trwająca trzecia fala epidemii koronawirusa w Polsce przyniosła bardzo wysoką liczbę zakażonych. W wielkanocną niedzielę (4 kwietnia) resort zdrowia poinformował o 22 947 nowych zakażeniach oraz o tym, że w związku z COVID-19 zmarło 204 chorych.

W sobotę MZ przekazało, że przybyło 28 073 nowych przypadków. Ministerstwo poinformowało też o śmierci 571 osób. W miniony piątek (2 kwietnia) odnotowano 30 546 nowych zakażeniach koronawirusem; najwięcej w województwie śląskim - 4713. Resort informował wtedy też o śmierci 497 osób. 

1 kwietnia w czwartek odnotowano najwięcej nowych zakażeń od marca 2020 roku, gdy w Polsce zdiagnozowano pierwszy przypadek koronawirusa. Ministerstwo Zdrowia informowało o 35 251 zakażonych oraz o śmierci 621 pacjentów. Wcześniejszy najwyższy poziom zakażeń odnotowano 26 kwietnia, wtedy MZ poinformował o 35 145 nowych zakażeniach.

Kiedy świat wróci do stanu sprzed pandemii? Min. Niedzielski: Nigdy

Zdaniem min. Adama Niedzielskiego mimo trwającej akcji szczepień i nabywania przez społeczeństwo coraz większej odporności, nigdy już nie wróci świat znany sprzed pandemii. - Jeśli mnie pytacie, czy wrócimy do czasów sprzed pandemii, to nie. Nie wrócimy. Nigdy. Część z nas już zawsze będzie używała maseczek i będzie trzymała dystans w obawie przed zakażeniem - powiedział w rozmowie z portalem TVN24.

W opinii szefa MZ należy być świadomym, że nie jest to ostatnia pandemia i jak zaznaczył - pora oswajać się z tą myślą. Jak mówił, pokolenie dzisiejszych 50- i 40-latków będzie do końca swoich dni żyło w stanie zagrożenia epidemicznego, ponieważ będzie ich już tylko więcej i będą one coraz bardziej niebezpieczne.

Koronawirus w Polsce. Szczepienia dla nowych grup

W nocy z czwartku na piątek wznowione zostały elektroniczne zapisy na szczepienia przeciw COVID-19 dla grupy 40+.  Jednocześnie czterdziestolatkowie, którzy zarejestrowali się na szczepienie dzień wcześniej (w czwartek) na terminy kwietniowe - zostały one anulowane. Pracownicy infolinii dzwonią do nich z propozycją nowych terminów na maj.

Na piątkowej konferencji prasowej szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że do końca kwietnia mają być zaszczepione wszystkie osoby powyżej 60. roku życia. - Namawiamy do zapisywania się na terminy, których mamy teraz bardzo dużo - apelował do seniorów.

Koronawirus. Eksperci na celowniku

W miniony piątek dowiedzieliśmy się, że Naczelna Izba Lekarska otrzymała od pełniącego obowiązki szefa GIS Krzysztofa Saczki skargę na doktora Pawła Grzesiowskiego, który od początku pandemii szczerze i bez kompromisów mówi o pandemii. Saczka zarzuca Grzesiowskiemu "wielokrotne wprowadzanie opinii publicznej w błąd", poza tym "deprecjonowanie instytucji państwowych" i "promowanie niesprawdzonych rozwiązań medycznych".

- To pismo było dla mnie szokiem. Zawiadomienie do mnie o możliwości popełnienia przestępstwa przewinienia zawodowego było ogromnym zaskoczeniem. Nie ma precyzyjnych zarzutów, tylko ogólne slogany. Odbieram to jako próbę zniszczenia dra Grzesiowskiego jako eksperta – mówił w TOK FM prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Okazuje się, że to nie jedyny lekarz, który często zabiera głos ws. epidemii koronawirusa, który będzie się musiał tłumaczyć ze swoich wypowiedzi. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że dr Bartosz Fiałek został wezwany do złożenia zeznań przed Okręgowym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej w Bydgoszczy

Powodem są słowa wypowiedziane na temat szczepień preparatem AstraZeneca. Lekarz, znany także z anteny TOK FM, poinformował o sprawie na Facebooku.

"Również i wobec mnie złożone zostały skargi, które skutkują wezwaniem mnie przez Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Bydgoszczy. Sprawa dotyczy moich słów wypowiedzianych w kontekście wysoce niepokojących medialnych wpisów dotyczących dużej liczby działań ubocznych w grupie zawodowej nauczycieli po przyjęciu szczepionki Oxford-AstraZeneca przeciw COVID-19 i rezygnacji dużej liczby osób z przyjęcia tego preparatu" - napisał lekarz.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM