Już nie tylko mutacja brytyjska stanowi zagrożenie. Prof. Gańczak: W Polsce jest wykrywany bardzo groźny wariant brazylijski

- W Polsce jest wykrywany wariant południowoafrykański Sars-CoV-2 i bardzo groźny wariant brazylijski - powiedziała prof. Maria Gańczak w rozmowie z Gazeta.pl. Podkreśliła, że warianty te są znacznie groźniejsze niż wariant brytyjski.
Zobacz wideo

Jeśli chodzi o warianty wirusa Sars-CoV-2, w Polsce mówi się przede wszystkim o mutacji brytyjskiej, która rozprzestrzenia się znacznie szybciej niż znana nam z pierwszej czy drugiej fali odmiana koronawirusa. Jeszcze przed świętami wielkanocnymi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska ostrzegał, że wariant brytyjski odpowiada nawet za 90 proc. zakażeń w Polsce. 

Ale czy to znaczy, że innych wariantów w naszym kraju nie ma? Niestety - są, o czym przekonywała w rozmowie z portalem Gazeta.pl prof. Maria Gańczak, epidemiolożka i kierowniczka Katedry Chorób Zakaźnych Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Ekspertka wskazała, że w Polsce jest wykrywany wariant południowoafrykański Sars-CoV-2 i bardzo groźny wariant brazylijski. - Wiążą się z większą transmisyjnością, ale także pozwalają wirusowi na ucieczkę naszemu układowi odpornościowemu. To się wiąże z możliwością reinfekcji i słabszą odpowiedzią na szczepienie - mówiła.

Powołała się na przykład dwumilionowego miasta Manaus w Brazylii, gdzie wydawało się, że około 70 procent mieszkańców jest uodpornionych na COVID-19. - Nagle pojawił się ten wariant P.1, który spowodował nagły, dramatyczny wręcz wzrost liczby zakażeń wskutek reinfekcji. I szczególnie ten nowy wariant okazał się bardziej śmiertelny, trzykrotnie bardziej śmiertelny dla osób wyjątkowo młodych, między dwudziestym a dwudziestym dziewiątym rokiem życia - powiedziała prof. Gańczak.

Epidemiolożka przewidywała też, że w miarę postępu szczepień możemy mieć ciągle roczniki (głównie młodsze: 20-latków bądź 30-latków), które nie będą odporne i które mogą "złapać" nowe niebezpieczne warianty wirusa. 

W podobnym tonie na naszej antenie wypowiadał się niedawno Rafał Halik, epidemiolog i specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego. On również zwracał uwagę, że od brytyjskiego wariantu koronawirusa groźniejsze są brazylijski i południowoafrykański.

- Wariant brytyjski można opanować z pomocą dostępnych szczepionek, co widać choćby po spadkach liczny zakażeń i zgonów w Wielkiej Brytanii. - Zagrożeniem jest wariant afrykański i dużym zagrożeniem jest wariant brazylijski - P1, który teraz tak strasznie żniwo zbiera w Brazylii (...). On niestety ma taką cechę, że potrafi przechytrzyć nasze przeciwciała. Ma więcej sprytu wobec naszego systemu odporności - tłumaczył specjalista.

O ile zatem nad mutacją brytyjską można zapanować przy użyciu dostępnych szczepionek, o tyle w przypadku wariantu brazylijskiego może być to trudniejsze.

DOSTĘP PREMIUM