Koronawirus w Polsce. Prawie 1000 zgonów w związku z COVID-19. Najwięcej od początku pandemii [8 kwietnia]

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 27 887 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 954 pacjentów zmarło. To najwięcej od początku pandemii.
Zobacz wideo

Resort zdrowia poinformował w czwartek 8 kwietnia o 27 887 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. Najwięcej z województw: śląskiego (4880), mazowieckiego (3910), małopolskiego (2813), wielkopolskiego (2767), dolnośląskiego (2299). 

Szczególnie niepokojąca jest najwyższy od początku pandemii dobowy wzrost zgonów. Resort zdrowia podał, że z powodu COVID-19 zmarło 241 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 713 osób. W sumie to 954 osoby. - Dzisiejsza wysoka liczba zgonów to wynik m.in. opóźnień w raportowaniu placówek medycznych spowodowanych okresem świątecznym - wyjaśnia ministerstwo. Do tej pory najwięcej zgonów zanotowano jesienią, w szczycie drugiej fali pandemii. 25 listopada zmarło 674 pacjentów z COVID-19. 

Tydzień temu w czwartek (1 kwietnia) nowych zachorowań było 35 251, a zgonów 621.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

W środę (7 kwietnia) Ministerstwo Zdrowia informowało o 14 910 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Najwięcej na Mazowszu i na Śląsku. W związku z COVID-19 zmarło 638 osób.

Dzień wcześniej - we wtorek (6 kwietnia) - nowych zachorowań było 8 245, a zgonów 80. 

Natomiast w Poniedziałek Wielkanocny resort informował o 9 902 nowych przypadkach i 64 zmarłych osobach. W niedzielę zaś (pierwszy dzień świąt) było 22 947 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarły 204 osoby.

Zarówno eksperci, jak i sam Adam Niedzielski uczula, by nie traktować ostatnich - nieco niższych danych - jako przejaw słabnięcia epidemii. Minister zwracał uwagę, że może być to efekt świąt i tego, że w tym okresie nie wszystkie dane były raportowane albo chorzy nie zgłaszali się na testy. 

Koronawirus w Polsce. Obostrzenia przedłużone

W środę minister zdrowia poinformował, że obecnie obowiązujące obostrzenia (które miały obowiązywać do 9 kwietnia) zostają przedłużone do 18 kwietnia. - Ciągle mamy bardzo trudną sytuację w szpitalach - podkreślił.

Szef MZ wyjaśniał, że obłożenie w szpitalach w różnych regionach nie jest jednolite. W niektórych miejscach napięcia są - jak mówił - "bardzo duże". Najtrudniejsza sytuacja dotyczy południa Polski, zwłaszcza Śląska. - To region, który nie może sobie samodzielnie poradzić z napływem pacjentów - mówił Niedzielski.

Podczas konferencji minister pytany był m.in. o powrót najmłodszych dzieci do szkół. Niedzielski zapewnił, że "to są priorytetowe kierunki luzowania obostrzeń". - W tym sensie, że pierwsze kroki, jakie będziemy wykonywać, przywracając normalność, to będą powroty do przedszkoli i klas I-III. Mam nadzieję, że jeszcze w kwietniu one wrócą do nauczania - powiedział.

Co w związku z przedłużeniem obostrzeń rząd oferuje przedsiębiorcom, którzy nie mogą działać? W środę gościem TOK FM była Olga Semeniuk, wiceminister pracy i technologii. Podkreślała, że rząd pracuje nad projektem rozporządzenia dotyczącym rozszerzenia "tarczy branżowej" i objęcia nią nowych branż, które zostały objęte lockdownem (m.in. branża beauty). 

Semeniuk, pytana przez dziennikarza TOK FM, czy rząd ma plan powrotu do normalności, odparła, że taki plan "jest już od ponad roku". - Będzie on wyglądał analogicznie do 2020 roku. W maju rok temu również mieliśmy do czynienia z etapem odmrażania gospodarki, kiedy staraliśmy się sukcesywnie i równolegle otwierać różne gałęzie - powiedziała. 

Zapewniała też, że jej resort jest "gotowy do szerokiego otwarcia gospodarki", jeśli tylko sytuacja epidemiczna na to pozwoli. 

Koronawirus. Znów zamieszanie wokół szczepionki firmy AstraZeneca

Zakrzepy krwi powinny być wymienione jako bardzo rzadkie skutki uboczne szczepionki firmy AstraZeneca przeciw COVID-19 - oświadczyła Europejska Agencja Leków (EMA). Agencja dodała, że korzyści ze stosowania szczepionki firmy AstraZeneca w zapobieganiu COVID-19 przewyższają ryzyko działań niepożądanych.

- My, lekarze, którzy zajmujemy się leczeniem COVID-19, cały czas to mówimy: szczepienie jest jedyną drogą do tego, żeby pokonać chorobę - komentowała w TOK FM dr hab. n. med. Dorota Zarębska-Michaluk, zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Ekspertka przyznała, że każda sytuacja, która podważa bezpieczeństwo szczepionki, powoduje, że mniej pacjentów chce się zaszczepić. Ale, jak podkreśliła, w przypadku produktu firmy AstraZeneca mówimy o bardzo niewielkim ryzyku.

Koronawirus w Polsce. Rząd wiąże nadzieje z szybszą akcją szczepień

Minister Adam Niedzielski przekonywał też w ostatnich dniach, efekt szczepień w najbliższych dwóch miesiącach stanie się realną barierą dla rozwoju epidemii. Zapowiedział, że program szczepień angażowane będą samorządy i wskazał, iż ma nadzieję, że będzie ich coraz więcej. 

Uruchomienie 13 punktów szczepień zapowiedziała ostatnio m.in. Warszawa. 

DOSTĘP PREMIUM