Koronawirus w Polsce. Blisko 770 zgonów z powodu COVID-19 [9 kwietnia]

Według najnowszych danych resortu zdrowia, w Polsce wykryto 28 487 przypadków koronawirusa. Zmarło 768 chorych na COVID-19. To drugi z rzędu tak tragiczny dzienny raport MZ, pod względem liczby zgonów, od początku epidemii koronawirusa w Polsce.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zakażeń zdiagnozowano w województwach śląskim - 4686, mazowieckim - 3676, wielkopolskim - 3285. W sumie MZ poinformowało o 28 487 nowych przypadkach koronawirusa.

"Z powodu COVID-19 zmarło 212 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 556 osób" - poinformował resort zdrowia na Twitterze.

W szpitalach zajętych jest 34 550 tzw. łóżek covidowych oraz 3 376 respiratorów.

Od marca 2020 roku odnotowano w Polsce 2 528 006 przypadków zakażeń koronawirusem. Zmarło 57 427 osób.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

W czwartek (8 kwietnia) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 27 887 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 954 pacjentów zmarło. To najwięcej od początku pandemii.

W środę (7 kwietnia) resort informował o 14 910 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Najwięcej na Mazowszu i na Śląsku. W związku z COVID-19 zmarło 638 osób. Dzień wcześniej - we wtorek (6 kwietnia) - nowych zachorowań było 8 245, a zgonów 80. 

Koronawirus w Polsce. Rekordowa liczba zgonów

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia podkreślił, że na rekordowo wysoką liczbę zakażeń wpłynęło raportowanie związane z okresem świątecznym, podczas którego - jak mówił - podmioty medyczne nie raportowały w takim cyklu, jak robią to na co dzień.

- Na te 954 dzisiejsze ogłoszone zgony mamy w granicach 100 zgonów z Wielkiego Piątku, w granicach 130 zgonów z Wielkiej Soboty i 130 zgonów z Wielkiej Niedzieli. Jest to więc duża liczba 954, ale ona też w pełni nie obrazuje tej ostatniej doby czy właściwie ostatnich dwóch dni, bo najczęściej to bieżące raportowanie dotyczy 24 do 48 godzin i to jest ten standard - tłumaczył Andrusiewicz. 

Stwierdził również, że widoczne jest "delikatne zejście ze szczytu" jeżeli chodzi o liczbę zakażeń. - Przy ponad 111 tys. testów, czyli przy bardzo dużej skali testowania w Polsce, mamy niecałe 28 tys. zakażeń i to jest rzeczywisty obraz, jak wygląda III fala epidemiczna w Polsce - mówił. Jak jednak podkreślił, "sytuacja w Polsce, mimo spadku liczby zakażeń, jest bardzo trudna".

Kiedy luzowanie obostrzeń?

Min. Adam Niedzielski poinformował dziś w RMF FM, że nie można wykluczyć regionalnego luzowania obostrzeń. Ze względu na zróżnicowanie sytuacji epidemicznej w poszczególnych województwach. Najdłużej, przypomnijmy, restrykcje obowiązują na Warmii i Mazurach (od 27 lutego).

- W gruncie rzeczy teraz głównym wyznacznikiem podejmowania decyzji to nie jest nawet poziom zachorowań, ale sytuacja w szpitalach i dostępność respiratorów. To główny element, który różnicuje regiony. Są regiony, które same sobie nie radzą i pomagają im sąsiednie województwa - mówił Adam Niedzielski.

Szef MZ dodał, że taka sytuacja "jest raczej przesłanką za tym, żeby regionalizować też znoszenie obostrzeń". Zaznaczył, że obecnie woj. warmińsko-mazurskie - na które w pierwszej kolejności nakładano obostrzenia - wraz z woj. podlaskim ma najlepszą sytuację epidemiczną w kraju. Stwierdził, że na razie jednak liczba dziennych zakażeń na 100 tys. mieszkańców jest nadal wysoka. Wynosi powyżej 30.

W minioną środę szef MZ poinformował o przedłużeniu obostrzeń w całym kraju do 18 kwietnia.

Koronawirus w Polsce. Co dalej ze szczepionką firmy AstraZeneca?

W środę Europejska Agencja Leków wydała komunikat, w którym stwierdziła, że zakrzepy krwi powinny być wymienione jako bardzo rzadkie skutki uboczne szczepionki firmy AstraZeneca. Jednocześnie eksperci podtrzymali pozytywną ocenę działania specyfiku w walce z pandemią koronawirusa. Jak podkreślono, korzyści z jej stosowania przewyższają ryzyko działań niepożądanych.

Coraz więcej krajów wprowadza ograniczenia w stosowaniu szczepionki firmy AstraZeneca. W Belgii będzie ona podawana wyłącznie osobom powyżej 56. roku życia, a np. w Hiszpanii osobom, które skończyły 60 lat. Z kolei w Wielkiej Brytanii jako pierwszą dawkę młodzi mają dostawać preparat AstraZeneca, a jako drugą inną szczepionkę. - W świetle tego, co wiemy, to jest bardzo rozsądny kierunek, jeden i drugi - oceniła w TOK FM dr Dorota Zarębska-Michaluk.

Do komunikatu EMA odniósł się również rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - My jako Polska, jako Ministerstwo Zdrowia, również potwierdzamy: szczepionka AstraZeneca jest szczepionką skuteczną i bezpieczną - podkreślał. Jak dodał, w Polsce nie ma żadnego potwierdzonego zgonu po szczepieniu.

Dopytywany, czy wzorem innych krajów rząd rozważa zmianę w grupach osób szczepionych AstrąZeneką, odparł, że "nie chce uprzedzać faktów" i konferencji szefa KPRM Michała Dworczyka. Zaznaczył jednak, że "nie ma takiej możliwości", aby mieszać szczepionki i podawać w pierwszej dawce preparat AstraZeneca, a w drugiej innej firmy.

DOSTĘP PREMIUM