Koronawirus w Polsce. Blisko 25 tys. nowych zakażeń, znów bardzo dużo ofiar [10 kwietnia]

Ministerstwo Zdrowia podało, że w Polsce potwierdzono 24 856 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 749 chorych.
Zobacz wideo

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w sobotę 10 kwietnia o 24 856 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, zmarło 749 osób.

Jak wynika z piątkowych informacji MZ najwięcej nowych przypadków potwierdzono na Śląsku - 3686 i Mazowszu - 3235, najmniej na Podlasiu - 507.

Pozostałe przypadki pochodzą z województw: wielkopolskiego (2530), dolnośląskiego (2459), małopolskiego (2135), łódzkiego (1671), pomorskie (1214), kujawsko-pomorskiego (1189), lubelskiego (1172), podkarpackiego (1088), zachodniopomorskiego (1008), opolskiego (734), świętokrzyskiego (721), warmińsko-mazurskiego (702), lubuskiego (577), podlaskiego.

Ministerstwo zaznaczyło, że w 228 informacjach o zakażeniach nie podano adresu. Dane te uzupełni inspekcja sanitarna.

Tydzień temu, w sobotę 3 kwietnia, badania potwierdziły 28 073 nowe zakażenia i zmarło 571 pacjentów. Z kolei dwa tygodnie temu, 27 marca, było to odpowiednio: 31 757 przypadków zakażenia i 448 zgonów.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

Jak podało Ministerstwo Zdrowia, w piątek (9 kwietnia) wykryto 28 487 przypadków koronawirusa. Zmarło 768 chorych na COVID-19. W czwartek (8 kwietnia) ministerstwo informowało o 27 887 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 954 pacjentów zmarło. To najwięcej od początku pandemii.

W środę (7 kwietnia) resort informował o 14 910 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Najwięcej na Mazowszu i na Śląsku. W związku z COVID-19 zmarło 638 osób. Dzień wcześniej - we wtorek (6 kwietnia) - nowych zachorowań było 8 245, a zgonów 80.

Koronawirus w Polsce. Kiedy rejestracje kolejnych roczników na szczepienia?

Michał Dworczyk przypomniał w piątek, że zgodnie z harmonogramem szczepień w poniedziałek 12 kwietnia rusza rejestracja na szczepienia osób urodzonych w roku 1962.

- Ale podkreślamy za każdym razem, że musimy być elastyczni: jeżeli mamy na dzisiaj zaplanowany start rejestracji na 12 kwietnia w poniedziałek, to na 100 procent ta rejestracja wystartuje. Ale jeżeli np. po pięciu dniach i uruchomieniu rejestracji dla kolejnych roczników okaże się, że jest tak duże zainteresowanie, że zaczyna brakować terminów, albo zaczyna to być zbyt dużym obciążeniem dla systemu, wtedy możemy na jeden lub dwa dni wstrzymać ten proces i kontynuować go po krótkiej przerwie - mówił.

Dodał, że zasada elastyczności będzie też działać w drugą stronę. - Jeżeli po kilku dniach okaże się, że jest mniejsze zainteresowanie, niż się spodziewaliśmy, możemy przyspieszać te rejestracje i zaraz po 24 kwietnia uruchamiać kolejne roczniki - zapowiedział.

Według harmonogramu 24 kwietnia ma się rozpocząć rejestracja rocznika 1973. - Im szczepionek będzie więcej, im szczepień będzie więcej, tym bardziej musimy jako organizatorzy całego systemu być elastyczni - zaznaczył Dworczyk.

Koronawirus w Polsce. Szef MZ nie wyklucza, że obostrzenia będą znoszone regionalnie

Minister zdrowia pytany w RMF FM  o to, czy obostrzenia będą znoszone regionalnie, powiedział, że "nie udzieli takiej jednoznacznej odpowiedzi", bo sytuacja dotycząca zachorowań jest bardzo zróżnicowana.

- W gruncie rzeczy teraz głównym wyznacznikiem podejmowania decyzji to nie jest nawet poziom zachorowań, ale sytuacja w szpitalach i dostępność respiratorów. To główny element, który różnicuje regiony. Są regiony, które same sobie nie radzą i pomagają im sąsiednie województwa - mówił Adam Niedzielski.

Szef MZ dodał, że taka sytuacja "jest raczej przesłanką za tym, żeby regionalizować też znoszenie obostrzeń". Zaznaczył, że obecnie woj. warmińsko-mazurskie - na które w pierwszej kolejności nakładano obostrzenia - wraz z woj. podlaskim ma najlepszą sytuację epidemiczną w kraju. Stwierdził, że na razie jednak liczba dziennych zakażeń na 100 tys. mieszkańców jest nadal wysoka. Wynosi powyżej 30.

- Jeśli w przyszłym tygodniu będziemy widzieli, że ten poziom jest poniżej 30 zachorowań, to wtedy będzie to przesłanka, by tam wykonywać odważniejsze kroki niż w pozostałej części kraju - ocenił.

Koronawirus. Co dalej ze szczepionką firmy AstraZeneca?

W środę Europejska Agencja Leków wydała komunikat, w którym stwierdziła, że zakrzepy krwi powinny być wymienione jako bardzo rzadkie skutki uboczne szczepionki firmy AstraZeneca. Jednocześnie eksperci podtrzymali pozytywną ocenę działania specyfiku w walce z pandemią koronawirusa. Jak podkreślono, korzyści z jej stosowania przewyższają ryzyko działań niepożądanych.

Coraz więcej krajów wprowadza ograniczenia w stosowaniu szczepionki firmy AstraZeneca. W Belgii będzie ona podawana wyłącznie osobom powyżej 56. roku życia, a np. w Hiszpanii osobom, które skończyły 60 lat. Z kolei w Wielkiej Brytanii jako pierwszą dawkę młodzi mają dostawać preparat AstraZeneca, a jako drugą inną szczepionkę. - W świetle tego, co wiemy, to jest bardzo rozsądny kierunek, jeden i drugi - oceniła w TOK FM dr Dorota Zarębska-Michaluk.

Do komunikatu EMA odniósł się również rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - My jako Polska, jako Ministerstwo Zdrowia, również potwierdzamy: szczepionka AstraZeneca jest szczepionką skuteczną i bezpieczną - podkreślał. Jak dodał, w Polsce nie ma żadnego potwierdzonego zgonu po szczepieniu.

Dopytywany, czy wzorem innych krajów rząd rozważa zmianę w grupach osób szczepionych AstrąZeneką, odparł, że "nie chce uprzedzać faktów" i konferencji szefa KPRM Michała Dworczyka. Zaznaczył jednak, że "nie ma takiej możliwości", aby mieszać szczepionki i podawać w pierwszej dawce preparat AstraZeneca, a w drugiej innej firmy.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM