Dotkliwe następstwa koronawirusa występują aż u jednej trzeciej ozdrowieńców. "Za mało się o nich mówi"

Najnowsze badania wskazują, że na zaburzenia psychiczne i neurologiczne cierpi aż jedna trzecia osób, które chorowały na COVID-19. - Następstwa o charakterze neurologicznym są niczym innym jak jednym z objawów tej choroby - mówił w TOK FM wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego - prof. Janusz Heitzman.
Zobacz wideo

Naukowcy z Oksfordu w największym do tej pory badaniu wpływu koronawirusa na zdrowie psychiczne wskazali, że aż u jednej trzeciej ozdrowieńców, w ciągu pół roku od zachorowania na COVID-19, diagnozowane są zaburzenia psychiczne i neurologiczne. Należą do nich m.in. depresja, psychozy i stany lękowe.

- Te badania zwracają uwagę na aspekty koronawirusa, o których niewiele się mówi. Zbyt mało mówi się o następstwach ostrego przebiegu choroby. To nie są tylko powikłania. Następstwa o charakterze psychoneurologicznym są niczym innym jak jednym z objawów tej choroby – komentował w TOK FM wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego prof. Janusz Heitzman.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak mówił ekspert, nie można wykluczyć, że u niektórych osób takie konsekwencje będą trwały przez wiele lat. - Zaczyna się u osób w ostrej fazie choroby. Mowa jest o zaburzeniach świadomości, stanach majaczeniowych, stanach splątaniowych - wymieniał i dodał, że badania publikowane we Włoszech mówią nawet o przypadkach stanów psychotycznych z zespołem urojeniowym.

Koronawirus atakuje mózg chorego. "Mgła mózgowa", starzenie pocovidowe

Prof. Heitzman przypomniał, że koronawirus atakuje mózg osoby zakażonej.

- SARS-CoV-2 ma tę właściwość, że przechodzi przez barierę krew-mózg. Zaczyna się od atakowania drogi nerwowej, odpowiedzialnej za smak, węch. Później dołączają kolejne objawy. M.in. coś, co określa się „mgłą mózgową”, czyli krótkotrwałe utraty świeżej pamięci. Ujawnia się brak zdolności skupienia, koncentracji uwagi, znalezienia odpowiedniego słowa, zaburzenia myślenia – opisywał rozmówca Piotra Maślaka.

Naukowiec zaznaczył, że objawy emocjonalne wywołane są również m.in. przez stres związany z chorowaniem i podawanymi lekami. -  Jednym z podstawowych leków w COVID-19 są sterydy, a ich stosowanie wywołuje różnego rodzaju uboczne konsekwencje o charakterze zaburzeń psychicznych – podkreślił.

Jak dodał wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, osoby chorujące na COVID-19 muszą też liczyć się z ryzykiem wystąpienia objawów neurologicznych, takich jak wylewy wewnątrzczaszkowe, przeczulice skórne czy objawy parkinsonizmu. Ekspert wskazał, że zdarzają się też zaburzenia o charakterze demencji. Badania pokazały u 1 proc. objawy przyspieszonego starzenia pocovidowego. Oznacza to, że funkcje poznawcze stają się takie, jak u osób starszych o 10 lat.

Prof. Janusz Heitzman, podsumowując, apelował, by nie bagatelizować tego typu objawów, tylko jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

DOSTĘP PREMIUM