Rząd myśli o powrocie dzieci do szkół. Dr Grzesiowski: Jeżeli wznawiać edukację stacjonarną, to lokalnie

Po piątkowym spotkaniu Rady Gabinetowej prezydent Andrzej Duda oświadczył, że premier i minister edukacji rozważają uruchomienie nauki w szkołach w systemie hybrydowym. Pomysł skrytykował w TOK FM dr Paweł Grzesiowski.
Zobacz wideo

Uczniowie w całej Polsce muszą od wielu tygodni uczyć się zdalnie. Jednak politycy obozu władzy, co jakiś czas powtarzają, że są plany powrotu dzieci do szkół. W czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek stwierdził, że jest przekonany, że od kwietnia wrócimy do nauki stacjonarnej i w przedszkolach, i w szkołach. W podobnym tonie po Radzie Gabinetowej wypowiadał się Andrzej Duda. - Oczywiście jest to zależne od sytuacji epidemicznej, ale ponieważ zakładamy, że ona w ciągu najbliższych tygodni powinna się znacząco poprawiać, w związku z powyższym jest wysoce prawdopodobne i to jest bardzo poważnie rozważane w tej chwili przez pana premiera i pana ministra edukacji, aby szkoły zostały uruchomione w systemie hybrydowym. To znaczy tydzień nauki w szkole, tydzień nauki zdalnej; wymiennie w stosunku do grup wiekowych i do podziału na klasy – poinformował prezydent. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zdaniem dra Pawła Grzesiowskiego, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z pandemią, jest jeszcze za wcześnie na podejmowanie takich decyzji. - Priorytetem jest zmniejszenie liczby osób przyjmowanych do szpitali i leczonych w oddziałach intensywnej terapii. Żeby to osiągnąć, trzeba zmniejszyć liczbę zakażeń, czyli zmniejszyć mobilność, zmniejszyć liczbę spotkań w zamkniętych pomieszczeniach. Otwarcie szkół nie idzie z tym celem w parze – mówił w TOK FM.

- Nasz cel to wypłaszczenie krzywej zachorowań, a to wedle wszelkich modeli matematycznych nie nastąpi przed końcem kwietnia – dodał.

Prowadząca audycję Karolina Lewicka pytała, czy oznacza to, że lockdown należy utrzymać też po 18 kwietnia. - To bardzo ważne pytanie, czy nadal mamy zamiar zarządzać Polską jak starą zwrotnicą, czyli wajcha w lewo albo w prawo, czy też moglibyśmy zacząć zarządzać pandemią na poziomie nowoczesnym, precyzyjnie, lokalnie – ocenił dr Grzesiowski.

Zdaniem eksperta, edukację stacjonarną najlepiej byłoby wznawiać punktowo, w powiatach, w których sytuacja pandemiczna jest najbardziej opanowana. Jak mówił, w obszarach, gdzie sytuacja jest jeszcze niepewna, można kilka szkół otworzyć "eksperymentalnie" i bardzo precyzyjnie monitorować sytuację. – Przy pojawiających się pierwszych zachorowaniach znowu zamknąć szkołę lub wprowadzić nauczanie hybrydowe – proponował.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM