Koronawirus w Polsce. Ponad 600 ofiar śmiertelnych. [13 kwietnia]

Koronawirus w Polsce. Ostatniej doby zantowano 13 227 nowych przypadków koronawirusa. W związku z COVID-19 zmarł 644 osoby.
Zobacz wideo

We wtorek resort zdrowia poinformował o 13 227 nowych zakażeniach koronawirusem. To o blisko 5 tysięcy więcej niż dokładnie tydzień temu, kiedy tych zachorowań było 8 245. Aczkolwiek na konferencji prasowej rzecznik ministerstwa Wojciech Andrusiewicz apelował, by nie porównywać tych dwóch dni, ponieważ wtorek tydzień temu był pierwszym dniem po świętach wielkanocnych. 

Najwięcej nowych przypadków odnotowano dziś na Mazowszu (1766). Na drugim miejscu znalazł się Śląsk (1666), a na trzecim Dolny Śląsk (1276). Pozostałe przypadki dotyczą województw: wielkopolskiego (1184), małopolskiego (1080), łódzkiego (1073), lubelskiego (817), kujawsko-pomorskiego (758), pomorskiego (614), zachodniopomorskiego (543), podkarpackiego (525), warmińsko-mazurskiego (490), świętokrzyskiego (487), lubuskiego (295), podlaskiego (264), opolskiego (214).

Ponadto 175 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Bardzo niepokojące są dane jeśli chodzi o zgony. Resort podał, że z powodu COVID-19 zmarło 216 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 428 osób. Łącznie to 644 pacjentów. 

Od początku epidemii w Polsce wykryto 2 599 850 przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 59 126 osób. 

Odnosząc się do wtorkowych danych Wojciech Andrusiewicz podał: "To nie jest miarodajny obraz skali epidemii z jaka się mierzymy. On będzie możliwy do oceny jutro". 

Rzecznik podkreślił jednak, że za dobrą monetę można uznać fakt, że z tygodnia na tydzień coraz mniej osób zgłasza się po skierowanie na testy. – Możemy mówić o pewnej tendencji spadkowej, ale za wcześnie, by mówić, że to stały trend – powiedział. Wskazał jednak, że wciąż trudna sytuacja jest w szpitalach. Tylko dziś liczba zajętych łóżek zwiększyła się aż o 600. 

Najtrudniejsza sytuacja pod względem zajętości łóżek i respiratorów, jest na Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce. 

Andrusiewicz po raz kolejny uczulał, żeby nie zwlekać ze zgłoszeniem się do lekarza i nie leczyć się samodzielnie w domu. - W tej trzeciej fali pacjenci trafiają do szpitali zbyt późno - powiedział. Jak mówił często zdarza się tak, że pacjenci ze "zwykłych" łóżek szpitalnych muszą przejść na łóżka respiratorowe i często niestety umierają. 

Koronawirus w Polsce. Ostatnie dni

W poniedziałek 12 kwietnia resort zdrowia poinformował, wykryto 12 013 przypadków koronawirusa. Zmarło 61 chorych na COVID-19. W niedzielę (11 kwietnia) Ministerstwo Zdrowia podało informację, o wykryciu 21 703 nowych zakażeń. Zmarło 245 chorych na COVID-19. W sobotę (10 kwietnia) resort informował o 24 856 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, zmarło 749 osób

Jak podało Ministerstwo Zdrowia, w piątek (9 kwietnia) wykryto 28 487 przypadków koronawirusa. Zmarło 768 chorych na COVID-19. W czwartek (8 kwietnia) ministerstwo informowało o 27 887 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 954 pacjentów zmarło. To najwięcej od początku pandemii.

Zaszczepieni chorują, ale bardzo rzadko

Minister Zdrowia poinformował, że do tej pory w grupie ponad 5,5 mln zaszczepionych, jedynie 51 tysięcy osób miało dodatni wynik testu na COVID-19. To 0,9 procent, a ponad połowa tych zakażeń nastąpiła w okresie do 14 dni po pierwszej dawce.

Spośród dodatnich wyników ponad połowę (50,5 proc., czyli 25,7 tys.) stanowiła ta grupa osób, u której od podania pierwszej dawki nie minęło 14 dni, a 19 tys. (37,3 proc.) grupa, u której minęło od szczepienia pierwszą dawką więcej niż 14 dni. Z kolei spośród dodatnich wyników 2 tys., czyli niespełna 4 proc., stanowiła ta grupa, u której od podania drugiej dawki nie minęło 14 dni, a 4,2 tys. (8,2 proc.) grupa, u której minęło od szczepienia drugą dawką więcej niż 14 dni.

Ruszyły zapisy na szczepienia populacyjne

W poniedziałek ruszyły zapisy na szczepienia przeciw COVID-19 dla osób w wieku 59 lat (rocznik 1962), które wcześniej nie wypełniły formularza zgłoszeniowego. Rejestrować można się przez internet, w punktach szczepień, dzwoniąc na infolinię 989 lub wysyłając SMS pod numer 880-333-333.

Michał Dworczyk, szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień, pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia, czy zapisy przebiegają bez problemów, odparł: "Problemów nie ma, odpukać w niemalowane drewno i mam nadzieję, że ich nie będzie". Jak dodał, system działa i jest zainteresowanie zapisami. - Namawiamy wszystkich, by skorzystać z tej możliwości - zaapelował minister.

Podkreślił jednocześnie, że równolegle do zapisów osób z rocznika 1962 cały czas mogą rejestrować się osoby powyżej 60. roku życia. - Nie zamykamy drogi do zarejestrowania się na konkretny termin dla tych osób starszych. I namawiamy gorąco, by skorzystać z możliwości szczepienia - podkreślił szef KPRM.

Ekspert studzi wypowiedzi polityków

Po zwołanym pod koniec zeszłego tygodnia posiedzeniu Rady Gabinetowej prezydent Andrzej Duda stwierdził, że premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali go, że epidemiczna "sytuacja wygląda lepiej niż się spodziewali". - Że de facto, patrząc tydzień do tygodnia, okres do okresu, liczba tych zakażeń jest raczej liczbą spadającą - mówił. Słowa Głowy Państwa wywołały zdumienie niektórych ekspertów i polityków opozycji, bo jednocześnie w drugiej połowie ubiegłego tygodnia odnotowywaliśmy rekordowe liczby zgonów.

O słowa prezydenta Dominika Wielowieyska pytała też swojego gościa prof. Andrzeja Matyję. - Ja mam troszeczkę inne zdanie, choć może te słowa są prawdziwe. Trudno w tej chwili mówić, czy święta spowodują większą liczbę zakażeń. Ale mnie bardziej interesuje liczba zajętych łóżek i respiratorów, a ta wzrasta 2-3 tygodnie od momentu zakażenia - powiedział prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Według gościa TOK FM "musimy być ostrożni" z takimi ocenami. - Już wiele słów padało w naszym kraju, że epidemię mamy za sobą, że już wygraliśmy tę wojnę i walkę. Uważam, że trzeba ważyć słowa. One mogą spowodować "poluzowanie" naszych zachowań społecznych - stwierdził prof. Andrzej Matyja.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM