Koronawirus w Polsce. Ponad 21 tys. nowych zakażeń. Wciąż wysoka liczba zgonów [15 kwietnia]

Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia w Polsce potwierdzono 21 130 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 682 chorych.
Zobacz wideo

Mamy 21 130 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem - podało Ministerstwo Zdrowia. Z powodu COVID-19 zmarło 175 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami  507 osób. 

Przed tygodniem (8 kwietnia) resort zdrowia informował o 27 887 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem. Oraz o śmierci 954 pacjentów. To najwięcej od początku pandemii.

Najwięcej nowych przypadków (3142) wykryto na Śląsku. W dalszej kolejności zakażenia dotyczą województw: mazowieckiego (2555), wielkopolskiego (2495), dolnośląskiego (2277), małopolskiego (1747), łódzkiego (1300), kujawsko-pomorskiego (1085), pomorskiego (1008), podkarpackiego (923), lubelskiego (892), zachodniopomorskiego (824), świętokrzyskiego (659), opolskiego (638), warmińsko-mazurskiego (520), lubuskiego (505), podlaskiego (374). 186 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

W szpitalach przebywa obecnie 33 253 chorych z COVID-19, czyli o 653 mniej niż w środę. Przy pomocy respiratorów oddycha 3 443 pacjentów, o 14 mniej niż dzień wcześniej. 

Epidemia koronawirusa w Polsce. Bilans

Wczoraj  (14 kwietnia) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 21 283 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 803 chorych. Najwięcej nowych zakażeń było w województwach: śląskim, mazowieckim i wielkopolskim.

W miniony wtorek (13 kwietnia) resort zdrowia przekazał, że nowych zakażeń było 13 227. A w związku z COVID-19 zmarło 644 chorych. Dzień wcześniej (poniedziałek 12 kwietnia), jak zawsze na początku tygodnia, było 12 013 nowych zakażeń, a ofiar śmiertelnych 61.

Do tej pory najwyższy dobowy przyrost liczby zakażonych koronawirusem mieliśmy 1 kwietnia. MZ poinformowało wtedy o 35 251 nowych zakażeniach.

Obostrzenia. Najnowsze decyzje rządu

Od poniedziałku 19 kwietnia otwarte będą żłobki i przedszkola dla wszystkich dzieci - to najważniejsza zmiana dotycząca obostrzeń związanych z koronawirusem, jaką ogłosił wczoraj min. Adam Niedzielski. Luzowanie obostrzeń dotyczyć też będzie uprawiania sportu na świeżym powietrzu. Ale będzie to możliwe w grupach do  25 osób.

Szef MZ ogłosił też, że nie ma szans, żeby na czas majówki można było korzystać z hoteli i pensjonatów. Zakaz przyjmowania gości został wydłużony dla obiektów w całej Polsce.

Co najmniej przez najbliższy tydzień dalej zamknięte będą:

  • szkoły
  • duże sklepy budowlane i meblowe,
  • większość obiektów w galeriach handlowych,
  • zakłady fryzjerskie i kosmetyczne,
  • siłownie, baseny i inne obiekty sportowe
  • placówki kulturalne.

Od października, przypomnijmy, wszystkie lokale gastronomiczne mogą sprzedawać posiłki wyłącznie na wynos.

Koronawirus. Ruszyły zapisy na szczepienia populacyjne

W poniedziałek 12 kwietnia ruszyły zapisy na szczepienia przeciw COVID-19. Jako pierwsze mogły się na nie zapisywać osoby w wieku 59 lat (rocznik 1962), które wcześniej nie wypełniły formularza zgłoszeniowego. We wtorek - osoby w wieku 58 lat. Ostatnim rocznikiem, które uwzględniono w obowiązującym planem, są osoby urodzone w 1973 roku.

Rejestrować można się przez internet, w punktach szczepień, dzwoniąc na infolinię 989 lub wysyłając SMS pod numer 880-333-333.

Szczepionka przeciwko COVID-19... zalegają w magazynach

W Polsce regularnie przybywa szczepionek w magazynach. Niestety nie przekłada się to na szybki wzrost liczby osób zaszczepionych przeciwko COVID-19. Jak mówił w TOK FM Marcinem Samselem, do wtorku 13 kwietnia we wszystkich magazynach było 2 mln 130 tys. szczepionek, a tygodniowo zapasy powiększają się o prawie 200 tys. dawek.

A od przedstawicieli rządu cały czas słyszymy, że nie można szczepić szybciej, bo... brakuje szczepionek.

Zdaniem ekspertem ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego, by szczepienia przyniosły szybko oczekiwany rezultat, należałoby wykonywać 233 tys. zastrzyków dziennie. - Do tej pory barierę 200 tys. zastrzyków dziennie przebiliśmy tylko cztery razy. Walczymy od poniedziałku do piątku od 8 do 16, i to nie jest wina tych ludzi, tylko systemu - ocenił Samsel.

Co więc musiałby się stać, by zacząć szczepić szybciej? - Rząd musi przestać mówić "chcemy", "możemy", tylko w końcu zrobi - mówił gość Poranka Radia TOK FM. Wskazał, że konieczna jest decentralizacja procesu szczepień, ponieważ na dziś nie szczepimy w wystarczającej skali w Polsce powiatowej.

Posłuchaj rozmowy Mikołaja Lizuta z dr. Pawłem Grzesiowskim:

DOSTĘP PREMIUM