Minister zdrowia zapowiada "optymistyczny dzień". "Duże spadki zachorowań, mimo dużej liczby testów"

Dzisiaj powinien być pod kątem wyników bardziej optymistyczny dzień. Będziemy mieli do czynienia dzisiaj z dużymi spadkami, rzędu nawet 10 tys. w stosunku do poprzedniego tygodnia, mimo wielu wykonanych badań - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.
Zobacz wideo

Min. Adam Niedzielski pytany w Polskim Radiu 24 o najnowsze dane dot. zakażonych koronawirusem powiedział, że "dzisiaj powinien być pod kątem wyników bardziej optymistyczny dzień".

- Będziemy mieli do czynienia z dużymi spadkami, mimo że jest wykonanych dużo badań. Informację o liczbie przeprowadzonych wczoraj badań już mamy, to jest blisko 90 tys. testów i mimo tej dużej liczby badań, będziemy dzisiaj mieli do czynienia z dużymi spadkami, rzędu nawet 10 tys. w stosunku do poprzedniego tygodnia - poinformował minister zdrowia. W ubiegły piątek 9 kwietnia wykryto 28 487 przypadków koronawirusa. Zmarło 768 chorych na COVID-19. 

Dopytywany o sytuację w szpitalach i hospitalizacje przekazał: "od trzech dni mamy wyraźną i stałą tendencję do spadku netto liczby hospitalizacji". - Widać, że to apogeum, które mniej więcej dwa tygodnie temu było na poziomie liczby nowych zakażeń, w szpitalach to apogeum mamy tuż za sobą, tzn. te kilka dni temu to miało miejsce - wskazał szef MZ.

Jak mówił, "wydaje się, że trend jest absolutnie spadkowy". - Myślę, że w najbliższych dniach będziemy widzieli też skalę tego spadku, czy mamy do czynienia ze spadkiem powolnym, czy raczej spadkiem na dużą skalę. Jestem optymistą, bo nasze prognozy pokazują, że te spadki będą dosyć dynamiczne - podkreślił minister zdrowia.

Niedzielski o respiratorach od handlarza bronią

Minister był też pytany o kwestię zakupu przez MZ respiratorów od spółki należącej - jak donosiły media - do handlarza bronią oraz tego, ile z tej kwoty udało się odzyskać, powiedział: "wczoraj akurat mieliśmy przelew połowy kwoty, bo to są trudne i długotrwałe procedury sądowe". - Komornik, który zajął środki przelane na rzecz handlarza, już przekazał na nasz rachunek pieniądze, które z tego wynikały. To jest blisko połowa tej kwoty należnej za respiratory. Pozostała część, przynajmniej w dużej części, jest zabezpieczona fizycznie respiratorami, które zajęliśmy od tego handlarza - wyjaśnił. 

Niedzielski przekazał, że MZ "systematycznie, kroczek po kroczku, zgodnie z procedurami prawnymi dochodzi swoich należności". - Tutaj po prostu wykonujemy normalną pracę dochodzenia swoich praw - wskazał.

Sprawę badała prokuratura. W końcu stycznia na stronach KPRM ukazało się oświadczenie w tej sprawie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. "Oświadczam, że po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy" - czytamy w oświadczeniu.

Koronawirus. Co dalej z maseczkami?

Od 10 października w całym kraju jest obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki. Za pośrednictwem Twittera internautka, zwracając się do Niedzielskiego, napisała: "Panie Ministrze, a może zróbcie tak, jak było w zeszłym roku w okresie letnim (oczywiście, jeśli sytuacja na to pozwoli), tzn. maski na zewnątrz tylko wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie utrzymać dystansu od innych?"

"Pójdziemy w tę stronę przy mniejszej liczbie zachorowań" - odpisał min. Niedzielski. 

DOSTĘP PREMIUM