Punkty szczepień drive-thru. Dworczyk zachwala a Grzesiowski ostrzega. "Rozwiązanie rodem z thrillera"

"Bezpieczeństwo pacjentów jest nadrzędne, dlatego walcząc z COVID-19 warto korzystać z dobrych praktyk z całego świata. Punkty drive-thru działają w USA, Wielkiej Brytanii i Francji" - napisał na Twitterze min. Michał Dworczyk. Czy to odpowiedź na wpis dra Pawła Grzesiowskiego, który skrytykował pomysł rządu?
Zobacz wideo

"Punkty szczepień "drive thru" to złamanie zasad bezpieczeństwa, to obecnie zbędne, rozwiązanie na pokaz, rodem z thrillera o pandemii. Szczepienie to nie wbicie igły w "lewe ramię", to procedura medyczna oparta na kontakcie profesjonalisty medycznego z pacjentem. Nie fast-food!" - napisał na Twitterze dr Paweł Grzesiowski.

Po kilkunastu godzinach na wpis zareagował minister odpowiedzialny za Narodowy Program Szczepień, czyli Michał Dworczyk. "Bezpieczeństwo pacjentów jest nadrzędne, dlatego walcząc z COVID-19 warto korzystać z dobrych praktyk z całego świata. Drive-thru działają w USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Podobne obawy prezentowała część środowiska, kiedy poza lekarzami do kwalifikacji i szczepień dopuszczano inne zawody medyczne" - napisał na Twitterze.

Minister do wpisu dołączył zdjęcia fragmentów opinii i komentarzy krytycznych wobec punktów drive-thru oraz fragmenty artykułów informujących o otwieraniu tego typu punktów w różnych krajach.

Szczepienia w punktach drive-thru rozpoczęły się wczoraj (15 kwietnia).

Według informacji opublikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, punkty drive-thru powinny być zlokalizowane w miejscach z odpowiednio dużą powierzchnią na parkingi dla pojazdów, tak żeby każdemu pacjentowi zapewnić swobodne warunki do przemieszczania się i parkowania na poszczególnych etapach procesu szczepienia. Według wytycznych po zaszczepieniu pacjent odjeżdża na parking "poszczepienny", kierowca powinien czekać minimum 20 min. przed opuszczeniem punktu DT. Po odczekaniu wymaganego czasu pacjent opuszcza teren punktu DT.

DOSTĘP PREMIUM