Ciężarna zaszczepiła się przeciwko COVID-19. Przeciwciała u dziecka 23 razy przekraczają normę

Pediatra z Wrocławia zaszczepiła się w grudniu przeciwko COVID-19. Dr Anna Skiba namawia, by ciężarne nie rezygnowały ze szczepienia. Dla dobra swoje i dziecka.
Zobacz wideo

Historię dr Anny Skiby opisała "Gazeta Wrocławska". Lekarka zdecydowała się na zaszczepienie przeciwko COVID-19. Dwa miesiące potem urodziła zdrowego chłopca. "Noworodek był odporny na COVID-19. – Wynik przekraczał ponad 23-krotnie normę. Oznacza to, że przekazałam dziecku przeciwciała odpornościowe wewnątrzmacicznie, przez łożysko. Można się spodziewać, że dzięki szczepieniu mój syn nadal w znacznym stopniu chroniony jest przed zachorowaniem. Zaznaczam, że do tej pory ani ja, ani nikt z moich domowników nie zachorował na COVID-19, więc obecność przeciwciał wynika tylko i wyłącznie z przyjęcia dwóch dawek szczepionki" - czytamy.

Lekarka zdecydowała się na upublicznienie historii, bo chce w ten sposób przekonać kobiety w ciąży, żeby nie rezygnowały ze szczepienia.

WHO uważa, że szczepić trzeba

Na początku lutego Światowa Organizacja Zdrowia zmieniła stanowisko ws. szczepienia ciężarnych przeciwko COVID-19.  Wcześniej WHO nie zalecało stosowania szczepionek typu mRNA wobec kobiet w ciąży, najnowsze zalecenia są inne. Zdaniem ekspertów organizacji, ciężarne mogą być szczepione.

Do szczepień namawia m.in. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników. - Uważamy, że kobiety ciężarne powinny być szczepione. Oczywiście po zbadaniu, czy nie ma jakichkolwiek przeciwwskazań – mówi w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" prof. Mariusz Zimmer z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM