Jest grupa, która w pandemii odetchnęła z ulgą. Lekarz wyjaśnia, dlaczego alergicy rzadziej chorują na COVID-19

Trwająca ponad rok pandemia koronawirusa pokazała, że alergicy rzadziej chorują na COVID-19. W TOK FM alergolog dr Piotr Dąbrowiecki wyjaśniał, jakie czynniki o tym decydują.

Badania wskazują, że alergicy, którzy przyjmują leki, rzadziej zakażają się koronawirusem. A nawet jeśli zachorują na COVID-19, mają lżejsze objawy niż osoby, które nie są uczulone i takich leków nie przyjmują. Jak to możliwe?

Alergolog dr Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego mówił, że są na ten temat dwie teorie. - Prawdopodobnie w górnych drogach oddechowych jest mniej zakończeń, przez które wnikają wirusy do organizmu - mówił w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u. - Bardzo często jako alergiczni astmatycy ci pacjenci używają sterydów miejscowo działających, czyli sterydów wziewnych do płuc, czy też sterydów działających miejscowo w obrębie nosa, to tez wydaje się mieć działanie ochronne - tak lekarz mówił o drugiej teorii. 

- W tamtym roku udowodniono, że sterydy podawane miejscowo hamują progresy wirusa - podkreślił. Jak dodał, teraz przebadano grupę 140 osób, z których część brała sterydy wziewne, choć nie mieli alergii. Okazało się, że pacjenci, którzy brali sterydy wziewne, chorowali krócej i łagodniej, niż grupa, która nie brała.

Jak stwierdził alergolog, lekarze już wcześniej stosowali takie preparaty u pacjentów, u których dominującym objawem zakażenia był kaszel. - Oczywiście nie jest to panaceum na COVID-19, to nie jest antidotum na tę chorobę, natomiast widzimy, że zastosowanie sterydów wziewnych przynosi efekty kliniczne i służy naszym pacjentom - zastrzegał dr Dąbrowiecki.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Alergolog mówił również, że nie widać korelacji pomiędzy odczulaniem a zapadalnością na COVID-19, jednak na pewno alergikom pomaga obowiązek noszenia maseczek.

Jak wyjaśniał, to bariera dla alergenów. - Skoro wirus nie może się przecisnąć, to tym bardziej zdecydowanie większy pyłek, który wnikając do nosa czy płuc pacjenta wywołuje objawy stanu zapalnego - mówił. - Pacjenci skarżą się, że mają problem z oczami, oko łzawi, swędzi, ale układ oddechowy, mówiąc kolokwialnie, oddycha ze spokojem - dodał ekspert.

Alergia czy COVID-19, jak odróżnić objawy?

Prowadzący audycję Piotr Maślak pytał swojego gościa, jak odróżnić objawy alergii od zakażenia koronawirusem. - Najprostszym sposobem jest zadanie samemu sobie pytania, czy w kwietniu w tamtym roku miałem podobne objawy, czyli katar, kichanie, łzawienie, kaszel, świsty, duszności, czyli objawy astmy alergicznej. Jeżeli tak było, to pewnie w tym roku jest to samo - odpowiedział alergolog. 

- Dobrym testem jest zażycie leków antyalergicznych (...), i jeżeli szybko objawy mijają, albo mijają po schowaniu się w domu, to pewnie jest to alergia. Natomiast jeżeli objawy nie mijają, pojawia się temperatura, czujemy się po prostu chorzy, to zrobiłbym test na COVID-19 - wyjaśnił Dąbrowiecki.

Lekarz dodał też, że leki antyalergiczne, choć skuteczne w leczeniu niektórych objawów, nie zniwelują objawów COVID-19 w dobę albo dwie. - Steryd wziewny podany u pacjenta, który choruje na COVID-19, skraca czas trwania choroby, łagodzi. Ale to może być maksymalnie do 20 proc., nie ma takiego spektakularnego efektu, że wziąłem wszystkie leki i rano budzę się zdrowy - podkreślił gość TOK FM.

W Polsce alergie to duży problem, jak mówił dr Dąbrowiecki, alergicy stanowią obecnie około 30 proc. społeczeństwa. - Ale cieszę się, że choć w czasie pandemii mają nieco lżej - podsumował w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

DOSTĘP PREMIUM