"Lekarz nie pamięta nazw leków, prawnik zapomina przepisów". Ekspert o długotrwałych powikłaniach po COVID-19

- Pacjent, który biegał maratony, nie może biegać. Dziennikarz nie potrafi skupić się na artykule - tak o przypadkach, z którymi spotkał się ostatnio, mówił w TOK FM prof. Wojciech Naumnik. Wszystkie przedstawione przez lekarza historie dotyczyły powikłań po COVID-19.
Zobacz wideo

Od początku pandemii koronawirusa w Polsce zakaziło się - według oficjalnych danych resortu zdrowia - blisko 3 mln Polek i Polaków. Niestety wielu z nich długo będzie borykać się z problemami zdrowotnymi. Jak wyjaśnił w TOK FM prof. Wojciech Naumnik, kierownik Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz szef szpitala tymczasowego, często bowiem obserwuje się tzw. "długi COVID", czyli poważne powikłania, które są następstwem zakażenia koronawirusem.

Ekspert w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz mówił, że ponad 50 proc. pacjentów z ciężkim przebiegiem choroby, którzy trafili do jego placówki, zmaga się z dolegliwościami ze strony układu nerwowego. Jak dodał, u dużego odsetka pacjentów występują zawroty głowy, bóle mięśniowe, a czasem zaburzenia świadomości.

Im ciężej pacjent przechodził chorobę, tym większe ryzyko powikłań. - Jeżeli pacjent ciężej przechodzi infekcję wirusem Sars-COV-2, jest bardziej niedotleniony, stan zapalny był bardziej nasilony, to potem są powikłania wynikające z niedotlenienia, ze stanu zapalnego i dotyczą płuc, serca, a także ośrodkowego układu nerwowego - tłumaczył lekarz.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Powikłania neurologiczne po COVID-19

- W skrajnych przypadkach mieliśmy pacjentów, którzy bez żadnych czynników ryzyka mieli potężne krwotoki śródmózgowe i zawały zlokalizowane w ośrodkowym układzie nerwowym - mówił prof. Naumnik, dodając, że nawet lekarze neurolodzy byli zaskoczeni tymi powikłaniami.

Jak podkreślił gość TOK FM, każdy pacjent jest inny i trudno przewidzieć, z czym będą zmagać się pacjenci po przejściu COVID-19. - Jest grupa pacjentów, którzy nawet po kilku tygodniach czy miesiącach nie mogą dojść do siebie. Pacjent, który biegał maratony, nie może biegać, lekarze nie mogą sobie przypomnieć nazw leków, prawnik mówi: zapominam przepisów, dziennikarz nie potrafi skupić się na artykule - tak lekarz opowiadał o przypadkach pacjentów, z którymi się zetknął w pracy.

Prof. Naumnik zwrócił też uwagę na to, że obserwuje dużą liczbę stanów depresyjnych i obniżenia nastroju wśród pacjentów, którzy przechorowali COVID-19.

Zdaniem rozmówcy Agnieszki Lichnerowicz wyjątkowa sytuacja, z którą mamy do czynienia, wymaga specjalnych rozwiązań. Dlatego, jak mówił ekspert, system służby zdrowia powinien otoczyć opieką pacjentów pocovidowych. - Trzeba sprawdzić, jak wyglądają płuca, jak serce pracuje, czy dobrze funkcjonuje układ nerwowy - wyliczał kierownik Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz szef szpitala tymczasowego.

DOSTĘP PREMIUM