Joe Biden chce uwolnić patenty na szczepionki przeciw COVID-19. "Dobrze rozumiany egoizm"

- W interesie krajów bogatych jest to, żeby dostęp do szczepionek był jak najszerszy, szczególnie w krajach mniej zamożnych. Nie zatrzymamy pandemii, jeśli zaszczepimy tylko obywateli z krajów klubu najbogatszych - mówiła w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka medyczna.
Zobacz wideo

Prezydent USA Joe Biden opowiedział się za odstąpieniem od zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO) i zawieszeniem praw własności intelektualnej firm farmaceutycznych do szczepionek na COVID-19. Propozycja wyraźnie zaskoczyła Komisję Europejską, której rzecznicy nie byli w stanie w czwartek odpowiedzieć na pytanie, jakie jest konkretne stanowisko ich instytucji w tej sprawie.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak tłumaczyła w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia", inicjatywa Bidena jest zrozumiała. - Bo pandemia to kryzys bez precedensu. Myślę, że trzeba na to patrzeć jako na dobrze zrozumiały egoizm. W interesie krajów bogatych jest to, żeby dostęp do szczepionek był jak najszerszy, szczególnie w krajach mniej zamożnych. Nie zatrzymamy pandemii, jeśli zaszczepimy tylko obywateli z krajów klubu najbogatszych - mówiła Solecka.

Z drugiej strony ekspertka wyjaśniała, że wstrzemięźliwość Komisji Europejskiej też jest sensowna. - Nie tylko w patentach jest problem. Chodzi też o składniki, komponenty do produkcji szczepień. To przez ich niedobór, a także brak mocy przerobowych, mieliśmy ten kryzys w dostawcach wakcyny w styczniu i lutym. Nie sądzę, żeby proste zniesienie patentów mogło dźwignąć produkcje szczepionek choćby o rząd wielkości - podkreślała gościni TOK FM.

Solecka przypominała, że na produkcję szczepionek wiele krajów łożyło publiczne pieniądze, dlatego firmy farmaceutyczne, które maja patenty na wakcyny, nie mogą traktować ich jako swojej absolutnej własności. - Bo mielibyśmy do czynienia z daleko idącą prywatyzacją zysków, bo ryzyko przy produkcji było publiczne. Szczepionki już przyniosły gigantyczny zysk producentów i będą go przynosić nadal - wskazywała dziennikarka.

Zdaniem Soleckiej to tylko kwestia czasu, kiedy patenty faktycznie zostaną uwolnione. - Jednak pamiętajmy, że to nic nie oznacza dla Polski. Posłowie Lewicy suflują jakąś intelektualną efemerydę, że nagle w Polsce zaczniemy produkować szczepionki. To nie w tym jest problem. Tutaj chodzi o interes Afryki, Indii i innych krajów Azjatyckich - podsumowała Solecka.

DOSTĘP PREMIUM