Mutacje koronawirusa w Polsce. "Kilkanaście przypadków wariantu indyjskiego, południowoafrykańskiego i kilka brazylijskiego"

W Polsce u 31 osób wykryto wariat południowoafrykański COVID-19, u 29 chorych - wariat indyjski, a u 6 Polaków wariant brazylijski - poinformował we wtorek rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że rząd będzie w maju wygaszał szpitale tymczasowe, a Polska przystąp do pilotażowego programu certyfikatów szczepiennych.
Zobacz wideo

W czasie briefingu Andrusiewicz pytany był o skalę stwierdzonych w Polsce innych przypadków koronawirusa niż wariant brytyjski. - Biorąc pod uwagę sytuację na dzisiejszy poranek mamy 31 osób, u których odnotowaliśmy wariant południowoafrykański - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Jak dodał, "mamy 29 osób, u których mamy już na 100 proc. potwierdzony wariant indyjski. Mamy 6 osób, u których potwierdziliśmy wariant brazylijski". Wyjaśnił, że u pierwszych dwóch osób zdiagnozowano COVID-19 i wykryto wariant brazylijski, kiedy były w Belgii, więc realnie w Polsce stwierdziliśmy 4 przypadki tego wariantu.

Poinformował, że zostały także wygaszone dwa ogniska wariantu indyjskiego w zakonie: jedno warszawskie, drugie katowickie. - Już ostatnie osoby wychodzą z izolacji i kwarantanny - powiedział Andrusiewicz.

- Na dzień dzisiejszy innych ognisk w żadnym z tych przypadków mutacji nie odnotowano- podkreślił. 

Szpitale tymczasowe do wygaszenia 

Podczas briefingu pod resortem zdrowia Andrusiewicz mówił o coraz mniejszym obłożeniu łózek covidowych. - Tylko w ciągu ostatniego tygodnia zmniejszyliśmy bazę łóżkową o ponad 7 tysięcy - poinformował. - W tej chwili mówimy o poziomie łóżek covidowych w okolicach 28,5 tys. i ta liczba nadal będzie spadać - dodał.

- W tym tygodniu chcielibyśmy osiągnąć poziom 25 tys. łóżek dla pacjentów covidowych, ale na pewno będziemy ten poziom łóżek covidowych nadal zmniejszyć, bo w tej chwili obłożenie łóżek sumarycznie to jest 11 tys. pacjentów - podkreślił i dodał, że "z dnia na dzień te spadki, w zakresie pacjentów na łóżkach covidowych, następują.

Jak przekazał rzecznik resortu zdrowia, "w maju powoli będą wygaszane kolejne szpitale tymczasowe". - Chcemy, aby na każde województwo, prawdopodobnie poza Mazowszem, przypadał jeden szpital tymczasowy - dodał. - Nie potrzeba nam w tej chwili tak dużej bazy łóżkowej dla pacjentów covidowych. Lekarze są potrzebni w innych specjalizacjach, przy innych chorobach. Mamy odmrożone zabiegi planowe. Chcielibyśmy, żeby te zabiegi planowe były jak najszerzej realizowane, stąd też - podkreślam - ten spadek bazy łóżkowej nadal będzie postępował - podkreślił Wojciech Andrusiewicz.

Paszporty covidowe. Co dalej?

Jak poinformował Andrusiewicz, Polska zadeklarowała przystąpienie do pilotażowego programu certyfikatów szczepiennych. Dodał, że złożona została cała dokumentacja dotycząca certyfikatów szczepiennych od strony Ministerstwa Zdrowia. - Ta dokumentacja była niezbędna dla konsorcjum prowadzącego testy, by wprowadzić Polskę do tego systemu testowania, a ostatecznie do systemu zielonych certyfikatów - zaznaczył.

Poinformował, że deklaracja przystąpienia do projektu została przedstawiona przez Polskę w poniedziałek. - Więc teraz decyzja już nie leży po naszej stronie - zaznaczył Andrusiewicz.

- W związku z tym, że padła ta deklaracja, że jesteśmy gotowi już przystąpić do projektu - i stało się to jeszcze przed 20 maja, jak deklarowaliśmy ta data 20 maja to była data, z którą chcielibyśmy przystąpić do testów - ta deklaracja padła wczoraj. Konsorcjum teraz musi nas do tych testów dopuścić - zastrzegł.

Andrusiewicz poinformował, że są dwie prawdopodobne daty: 21 albo 25 maja. - Z prawdopodobieństwem - podkreślam, że to nie będzie zależało od nas - te testy zakończymy do 1 czerwca. Od 1 czerwca Polska będzie w pełni gotowa do przystąpienia do pracy w projekcie certyfikatów szczepiennych - podał. 

Postcovidowe zaniedbania

Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz pytany był w czasie briefingu prasowego przez dziennikarzy m.in. o to, gdzie w sektorze ochrony zdrowia największe są "postcovidowe zaniedbania". - Dla nas najistotniejsze są dwa typy schorzeń i chcielibyśmy, żeby tutaj pacjenci jak najszybciej wrócili do diagnostyki i do leczenia - są to schorzenia obarczone najpoważniejszym ryzykiem powikłań i możliwego, tragicznego końca - mówimy tutaj o onkologii i o kardiologii - wskazał Andrusiewicz.

Powiedział, że w tych dwóch dziedzinach są sieci wraz z monitorowaniem jakości usług. - Tutaj chcemy, żeby jak najszybciej pacjenci powrócili do lekarzy - do diagnostyki przede wszystkim - zaznaczył.

-Na pewno muszą też powrócić pacjenci na zabiegi planowe w zakresie szeroko rozumianej ortopedii, ponieważ te zabiegi były najczęściej zabiegami nieratującymi życia, które można było wstrzymać - podkreślił.

Andrusiewicz powiedział, że w najbliższym czasie minister zdrowia ogłosi plan profilaktyki dla osób powyżej 40. roku życia i zdjęcia limitów ze specjalizacji. - Te dwa projekty są ze sobą powiązane. Myślę, że państwo jeszcze w tym tygodniu możecie się spodziewać takiego komunikatu ze strony MZ - Adama Niedzielskiego - zapowiedział rzecznik MZ.

DOSTĘP PREMIUM