Połowa Polaków nie zaszczepi się przeciw COVID-19? Dworczyk: Jakieś sugestie?

Pełnomocnik rządu ds. szczepień nie wyklucza, że szczepionkę przeciw COVID-19 przyjmie w Polsce tylko połowa uprawionych. Michał Dworczyk napisał o tym na Twitterze.
Zobacz wideo

Jedna z internautek napisała w czwartek na Twitterze, że "szczepienia w Polsce staną tak gdzieś na 50 proc. Będziecie się z tym kisić dłużej niż inni" - dodała. Odpowiedział jej między innymi minister Michał Dworczyk, pełnomocnik ds. szczepień. Z jego wpisu wynika, że rzeczywiście trzeba się z tym liczyć. - "Niestety nie jest to nieprawdopodobny scenariusz. Jakieś sugestie?" - zapytał szef KPRM. 

Ten wpis spotkał się ze sporą krytyką. Ministrowi zarzucono między innymi, że to wyraz bezradności w walce o promocję szczepień wśród Polaków. 

Jak zachęcać do szczepień?

O tym, że jest problem z tempem szczepień w Polsce, eksperci alarmują od dawna. Zwracają uwagę, że wydawanie pieniędzy na akcje promocyjne w mediach czy na billboardach nie odniesie skutku, bo najpierw trzeba było zbadać, jak dotrzeć do sceptyków. A tych - najwięcej jest w małych miasteczkach i na wsiach. - By zrobić skuteczną promocję szczepień, najpierw trzeba zrobić dokładną analizę, dlaczego jest problem ze szczepieniami i gdzie jest ten problem - mówił w TOK FM Marcin Samsel, ekspert zarządzania kryzysowego. - A problem jest w powiatach, gminach, wsiach i ze szczepieniami w grupie osób powyżej 60. roku życia. Jeżeli to się rozwiąże, to łatwiej przyjdzie promocja szczepień - dodał w rozmowie z nami.

Na razie rządzący postawili m.in. na kampanię medialną pod hasłem #OstatniaProsta. Biorą w niej udział aktorzy i sportowcy. 

Antyszczepionkowców coraz więcej 

Na dziś w Polsce mamy nieco ponad 5 milionów osób w pełni zaszczepionych, czyli w przypadku szczepionek Astra Zeneca, Moderna i Pfizer - zaszczepionych dwiema dawkami. Zdaniem ekspertów, wcale nie można mówić o sukcesie - tym bardziej, że jak wynika ze statystyk "Polityki w sieci", w internecie przybywa wpisów antyszczepionkowców.

Dodatkowo, jak pisze "Gazeta Wyborcza", powołany przez państwo Narodowy Instytut Wolności przyznał milion złotych stowarzyszeniu, które w internecie propaguje antyszczepionkowe teorie spiskowe. 

DOSTĘP PREMIUM