"Osoby niezaszczepione zaczynają pasożytować na zaszczepionych". Prof. Gut o tym, jak wyglądać będzie czwarta fala

Miejmy nadzieję, że liczba osób niezaszczepionych przeciwko COVID-19 nie doprowadzi do kolejnej fazy pandemii - powiedział wirusolog prof. Włodzimierz Gut na antenie PR24. Jak dodał, czeka nas raczej pełzająca epidemia i wymieranie przeciwników szczepień.
Zobacz wideo

W Polsce do tej pory do szczepień zgłosiła się niespełna połowa społeczeństwa. Odpowiadający za program szczepień min. Michał Dwroczyk, że zaszczepionych i tych, którzy się zarejestrowali, jest ok. 48 proc.

O problem zmniejszającej się popularności szczepień wśród Polaków pytano prof. Włodzimierza Guta w PR24.

- Liczba osób zaszczepionych to już prawie połowa społeczeństwa, więc w tym momencie pozostałe osoby zaczynają pasożytować na tych, które to zrobiły, bo tym pierwszym wydaje się, że niebezpieczeństwo już minęło - wyjaśnił wirusolog. Tymczasem - jak przypomniano - osiągnięcie tzw. odporności populacyjnej wymaga zaszczepienia co najmniej 80 proc. społeczeństwa.

Prof. Gut.  w niedalekiej przyszłości przewiduje "pełzającą chorobę falami, nie takimi jak w przypadku populacji całkowicie pozbawionej odporności, ale wybór jest stosunkowo prosty: można uodpornić się albo przez przechorowanie COVID-19 albo przez zaszczepienie".

Jak zachęcić do szczepień? Pracodawcy mają dużo do powiedzenia

Pytany o możliwość skutecznego zachęcenia ludzi do szczepienia się i "paszporty covidowe" ekspert wyraził poparcie dla wprowadzenia ograniczeń w możliwości przebywania w przestrzeni publicznej tych obywateli, którzy odmawiają przyjęcia szczepionki. - Przekonywać można wyłącznie tych, którzy mają wątpliwości. Tak zwanych twardogłowych przekonywać nie ma sensu. Będą mieli szansę przekonania się, czym jest covid, kiedy zachorują - powiedział.

Za "rozsądne" prof. Gut uznał premiowanie szczepień przez pracodawców i wymaganie dowodu szczepienia podczas rozmów o pracę. - Ciągłość pracy jest w interesie pracodawców. Są zresztą przypadki, kiedy osoby zaszczepione nie chcą pracować z tymi, które tego odmawiają i to nie ze względu na siebie, a własne rodziny, zwłaszcza dzieci - podkreślił rozmówca PR24. - Czy kierowca ma prawo wyrzucić z autobusu śmierdzącego pasażera? Ma. Tak samo ma prawo wyprosić kogoś, kto stanowi zagrożenie dla innych - dodał.

Wirusolog wypowiedział się również na temat przyszłości samych szczepionek i firm, które zaczną toczyć wojnę o dominację na rynku. Jak zaznaczył, wygrani są już ci, którzy byli pierwsi. Jednocześnie trwają badania, na ile szczepionki poszczególnych firm będą chronić przed kolejnymi mutacjami koronawirusa. - Mutacje cały czas są i prawdopodobnie wszystkie szczepionki na rynku wytwarzają na nie odporność - podkreślił ekspert.

Dodał, że konkurencja pomiędzy koncernami farmaceutycznymi może wkrótce przybrać formę walki na niemerytoryczne argumenty, a ucierpią na tym wyłącznie pacjenci. Jednym z rozważanych rozwiązań jest uwolnienie patentów na szczepionki, to jednak - jak wyjaśnił prof. Gut - nie będzie w interesie finansowym konkurujących firm.

DOSTĘP PREMIUM