Czy istnieje jakikolwiek związek między niepłodnością a szczepionkami? Ekspertka: Takie mity wynikają z dezinformacji

W mediach społecznościowych rozpowszechniane są fałszywe informacje dotyczące wpływu szczepionek przeciwko COVID-19 na płodność. Czy istnieje jakikolwiek związek między niepłodnością a szczepionkami? Czy zakażenie koronawirusem wpływa na zdolność do rozrodu? Co na ten temat mówią badania naukowe? Na te pytania odpowiedziała w TOK FM prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Zobacz wideo

Jedną z obaw, jaką mają osoby chcące się zaszczepić na koronawirusa, jest strach, że spowoduje to u nich niepłodność. Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, która była gościnią audycji Życie w COVIDzie, rozwiała te obawy. - Niektóre kobiety twierdzą, że po podaniu szczepionki ich menstruacja przebiega ciężej i się opóźnia. Czy to może więc świadczyć o wpływie na płodność? W żadnym razie. Pamiętajmy, że szczepionka wywołuje u nas odpowiedź odpornościową w postaci stanu zapalnego i to właśnie ten czasowy stan zapalny może wpłynąć na proces menstruacji. Ale to zmiany absolutnie odwracalne i wszystko wraca do normy w dość krótkim czasie od momentu podania szczepionki – tłumaczyła profesorka z Katedry Wirusologii i Immunologii z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

A jak wpływają szczepionki przeciw COVID-19 na płodność u mężczyzn? Gościni TOK FM wyjaśniła, że po podaniu wakcyny może dojść u nich do krótkotrwałego spadku liczby plemników. - Około 16 proc. mężczyzn doświadcza stanu zapalnego wywołanego naturalną odpowiedzią organizmu na podanie szczepionki i to właśnie może spowodować przejściowy spadek produkcji plemników. Jednak ten stan wraca do normy po upływie ok. 2 miesięcy. Nie ma więc żadnego powodu do zmartwień – uspakajała ekspertka.

Więc zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, spadek płodności po podaniu szczepionki jest zjawiskiem absolutnie odwracalnym. Prof. Szuster-Ciesielska tłumaczyła, że spadek płodności może następować przy każdej infekcji czy po podaniu jakiejkolwiek szczepionki, kiedy w organizmie powstaje stan zapalny.

Czy COVID-19 wpływa na płodność?

Dla osób, które boją się, że samo zakażenie koronawirusem wpłynie na ich płodność, prof. Szuster-Ciesielska nie miała dobrych wieści. - COVID-19 obniża płodność zarówno kobiet, jak i mężczyzn. U kobiet, ponieważ receptor, który rozpoznaje koronawirusa, znajduje się w wysokich stężeniach w jajnikach i fizjologicznie reguluje m.in. rozwój pęcherzyków, wpływa na owulację czy na wzrost łożyska. Kluczowym zjawiskiem, jakie decyduje o płodności kobiet, jest rezerwa jajeczek, a jeśli ona maleje właśnie pod wpływem koronawirusa, to obniża się płodność – tłumaczyła gościni TOK FM.

Dodała, że badania naukowe udokumentowały znaczący wpływ COVID-19 na płodność również u mężczyzn. Po zakażeniu koronawirusem nawet u połowy z nich zmniejsza się liczba plemników i poziom testosteronu. Do tego dołączają się problemy z erekcją.

Powinniśmy więc się bać nie szczepionek, a samego zakażenia koronawirusem.

Największe mity dot. związku płodności i szczepionek przeciw COVID-19

Prof. Szuster-Ciesielska mówiła, że często spotyka się z argumentami osób, które planują powiększenie rodziny, że szczepionka utrudnia lub uniemożliwia zajście w ciążę. - To jest absolutnie nieprawdziwa informacja. Wszystkie badania dowodzą, że kobiety po podaniu szczepionki udanie zachodziły w ciąże i rodziły zdrowe dzieci. Mało tego, szczepienie to korzyść dla dziecka, dlatego że gdy kobieta się zaszczepi, będąc już w ciąży, to przeciwciała na koronawirusa przekazuje dziecku – przekonywała ekspertka.

Jej zdaniem, nie ma więc potrzeby, aby kobiety wykonywały test ciążowy przed przyjęciem szczepionki, a partnerzy mogą planować ciążę bez względu na to, kiedy wakcyna została podana. - Chociaż dodam tu dla jasności, że np. Brytyjskie Towarzystwo Rozrodu zaleca kobietom w ciąży, żeby raczej szczepiły się w drugim i trzecim trymestrze, ale to wcale nie wynika z obawy o utrzymanie ciąży, jest to tylko dmuchanie na zimne - zaznaczyła.

Naukowczyni z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie obaliła też mit pojawiający się w mediach społecznościowych, że szczepionki przeciw COVID-19 wpływają na zdolność zagnieżdżenia się embrionu w macicy. - To zostało już obalone w badaniach naukowych. Takie mity wynikają z dezinformacji i braku wiedzy. Szczepionki przeciwko koronawirusowi są z nami już od roku. W tym czasie tysiące kobiet, które je przyjęły, zaszło w ciążę i urodziły zdrowe dzieci – zakończyła prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

DOSTĘP PREMIUM