"To mógł być nieszczęśliwy zbieg okoliczności". Kardiolog sportowy o stanie zdrowia Christiana Eriksena

- Wykluczam, że zawodnik, który kosztował 200 mln euro, nie był badany. Ale organizm się starzeje, pojawiają się czynniki ryzyka, które mogą sprawić, że rozwinie się choroba wieńcowa. To jest najczęstsza przyczyna nagłego zatrzymania krążenia u sportowców - mówił w audycji "Jeszcze więcej Euro" kardiolog sportowy prof. Marek Postuła, który komentował wydarzenia w czasie meczu Dania - Finlandia, kiedy to Christian Eriksen dostał zawału na boisku.

Christian Eriksen stracił przytomność pod koniec pierwszej połowy meczu Dania - Finlandia, rozgrywanego w Kopenhadze. Piłkarz chwilę po wykonaniu rzutu rożnego, bez kontaktu z żadnym z zawodników upadł na murawę. Po chwili stracił przytomność. 

Służby medyczne przez kilkanaście minut reanimowały zawodnika, a wszystko to działo się na oczach widzów. Gdy Eriksen na noszach był zwożony z boiska, towarzyszyli mu wszyscy koledzy z drużyny. UEFA podała, że Duńczyk trafił do szpitala, a jego stan jest stabilny. Informację o tym, że przeszedł zawał, podawały duńskie media. 

Tuż po godz. 20 pojawiła się informacja, że mecz zostanie wznowiony o godz. 20:30. Rozegrane mają zostać 4 minuty, których brakło do zakończenia pierwszej połowy. Wtedy nastąpić ma pięciominutowa przerwa i rozpocząć ma się druga połowa meczu. UEFA podkreśla, że zgodziła się na kontynuowanie meczu, odpowiadając na wnioski obu drużyn. 

Kardiolog sportowy: To mógł być nieszczęśliwy zbieg okoliczności

- Patrząc na statystykę, najczęstszą przyczyną takich sytuacji jest nagłe zatrzymanie krążenia - tłumaczył w audycji "Jeszcze więcej Euro" prof. Marek Postuła, kardiolog sportowy z Centrum Diagnostyki Sportowej SportsLAB. - Oczywiście wykluczam sytuację, w której zawodnik, który swego czasu kosztował 200 mln euro, nie był badany. Ale pamiętajmy, że organizm ludzki starzeje się, pojawiają się czynniki ryzyka, które mogą sprawić, że rozwinie się choroba wieńcowa. Bo to jest najczęstsza przyczyna nagłego zatrzymania krążenia u sportowców - dodał. 

Dopytywany przez Mateusza Stanickiego, jak to możliwe, że mimo wielu badań, które przechodzą sportowcy, nie wykryto u Eriksena problemów z sercem, odpowiedział, że mogło dojść do "bardzo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności". - Taka sytuacja może wystąpić nagle, może wystąpić przypadkowa koincydencja niedoborów jonowych, może tego dnia zawodnik wypił mniej suplementacji mikroelementów i doszło do nieszczęśliwego zawiązania arytmii. Na to pytanie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć jednoznacznie - mówił lekarz, podkreślając, że jego słowa to teoria, a nie analiza tego konkretnego przypadku, którego szczegółów nie znamy.

Prof. Postuła podkreślał, że wielu zawodników nie zgłasza niepokojących objawów zdrowotnych z uwagi na wiążący go kontrakt. - To jest dla niego realna strata, bo wypadają dni meczowe. To jest oczywiście złożone i wielopłaszczyznowe zjawisko - dodawał.

Podkreślał też, że choć sport kojarzy się ze zdrowym trybem życia, to nawet wśród najbardziej znanych zawodników pojawiają się czynniki ryzyka. - Znamy piłkarzy, którzy palą papierosy - nawet w naszej reprezentacji też jest taki zawodnik, o którym wszyscy wiedzą, że pali. Tego typu choroby zdarzają się także u sportowców. Iker Casillas też doznał zawału podczas treningu, przeżył, kontynuował karierę - mówił kardiolog. 

DOSTĘP PREMIUM