Fala upałów groźna dla osób po COVID-19. "Najlepszym lekarstwem zdrowy rozsądek"

Będzie gorąco. W kolejnych dniach musimy się liczyć z falą upałów. - Zaplanujmy sobie ten dzień. Jeśli możemy, to nie wychodźmy na dwór między 10 a 16. Nie planujmy w tym czasie wysiłku fizycznego. Pamiętajmy, żeby dużo pić, najlepiej wodę z elektrolitami - radził w TOK FM dr Michał Sutowski.
Zobacz wideo

Nadciąga fala upałów. W czwartek będzie 31 st., w kolejnych dniach nawet 34 w stopnie Celsjusza w cieniu. Na taką temperaturę trzeba się przygotować. Szczególnie, że jeszcze nie tak dawno narzekaliśmy na chłodną i deszczową pogodę.

- Nasze organizmy, jeśli są zdrowe, to są gotowe na takie skoki temperatury. Jeśli jednak na coś chorujemy, albo nasz PESEL zaczyna się od trochę niższych cyferek, to może być gorzej. Największym lekarstwem jest tutaj zdrowy rozsądek - wskazywał  dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. Radził, że jeśli ktoś nie jest pewny swojego stanu zdrowia, to powinien zasięgnąć porady lekarza. - To taka profilaktyka pierwszorzędna. Lekarz może ustalić nowe dawki leków, czasem je zmienić lub po prostu przekazać zalecenia pacjentom. Chociaż oczywiście wiemy, że grupa pacjentów w taki sposób dbająca o swoje zdrowie jest niewielka - dodał.

Ekspert przypominał, że ważne w okresie takich temperatur jest przyjmowanie leków, szczególnie przez osoby cierpiące na choroby układu krążenia i serca. - Takie osoby są bardziej narażone na negatywne skutki upałów. Zaplanujmy sobie ten dzień. Jeśli możemy, to nie wychodźmy na dwór między 10 a 16. Nie planujmy w tym czasie wysiłku fizycznego. Pamiętajmy, żeby dużo pić, najlepiej wodę z elektrolitami - radził dr Sutowski.

W czasie upałów muszą na siebie szczególnie uważać te osoby, które przechorowały COVID-19. - Będą czuły się źle, jak zresztą wszyscy z chorobami układu oddechowego. COVID to swoisty stan zapalny, który niszczy tkankę płucną. Mogą borykać się z większym kaszlem, osłabieniem, a nawet zawrotami głowy. Jeśli nie będziemy stosować się do zaleceń, odpowiednio nawadniać, to może dojść nawet do zaburzeń neurologicznych i kardiologicznych. Co może prowadzić do stanów bezpośrednio zagrażających życiu - podsumował ekspert.

W związku z nadciągającymi upałami IMGW wydał ostrzeżenia 2. stopnia. W czwartek obejmują one jedynie woj. lubuskie, jednak już od piątku rozciągają się one na większą część Polski. Oznacza to, że temperatury od 30 do 34 stopni będą się utrzymywały ciągu najbliższych dwóch dni.

DOSTĘP PREMIUM