Morawiecki przyznaje: Boimy się jesiennego wzrostu zakażeń. Niedzielski zapewnia, że będziemy gotowi

Zagrożenie, które dotyczy przyspieszenia wzrostu zakażeń koronawirusem jest cały czas realne, mimo że mamy do czynienia z w miarę komfortową sytuacją, a liczba zakażeń spada poniżej 100 - podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Z kolei premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że służba zdrowia będzie gotowa na ewentualny pesymistyczny scenariusz pandemiczny jesienią.

Istnieje prawdopodobieństwo, że czwarta fala pandemii pojawi się w drugiej połowie sierpnia - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak dodał, "musimy przyzwyczaić się do noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych". W podobnym tonie na konferencji prasowej wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki, choć podał nieco odleglejszy termin. - Boimy się jesiennego wzrostu zakażeń, chcemy ubiegać takie wypadki - wskazał premier.

Komentując słowa Niedzielskiego, Morawiecki stwierdził, że to "pesymistyczny scenariusz". Jednym ze scenariuszy jest ten pesymistyczny, który przedstawił minister Niedzielski. Widać, że są kraje, gdzie wariant delta bardzo szybko się przemieszcza. Chciałbym zaapelować, że najlepszym remedium do tej pory wynalezionym, jest szczepienie - podkreślił szef rządu i dodał, że "nie wygraliśmy jeszcze walki epidemicznej i musimy jak największą liczbę rodaków skłonić do tego, żeby się zaszczepili". 

W tym kontekście stwierdził, że "przezorny zawsze zaszczepiony". Morawiecki podkreślił, że najlepszym "wynalezionym remedium na COVID-19 jest szczepienie". - Szczepienie to wyraz odpowiedzialności za bliskich i bliźnich, Nie odpuśćmy na ostatniej prostej. Ta walka może być wygrana, ale czujność musi być utrzymana - zaapelował premier. 

Premier ogłasza: koniec z limitami do lekarzy

Szef rządu na konferencji prasowej podkreślił, że Polacy niedługo dostrzegą postęp w poprawie służbie zdrowia. Jednym z takich działań - jak wskazał - jest zniesienie limitów do lekarzy specjalistów. - Od 1 lipca znosimy wszelkie limity przyjęć do specjalistów i to będzie standard, który wdrażamy. Będziemy starali się rozładowywać kolejki, skracać te kolejki przede wszystkim, to mogę na początek przynajmniej obiecać - powiedział premier.

Morawiecki ogłosił też, że podjął decyzję, by zaniechać w całości poboru podatku od umorzonej części dotacji z Tarczy Finansowej. - To kolejny zastrzyk 10 mld zł z budżetu państwa dla przedsiębiorców - wskazał. 

Niedzielski: Będziemy gotowi 

Minister zdrowia, Adam Niedzielski na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że w obecnej strukturze mutacji koronawirusa, z jakimi mamy do czynienia, luzowanie obostrzeń nie prowadzi do zwiększenia zakażeń. - Według na bieżąco prowadzonych badań ten współczynnik odporności w populacji wynikający bądź z realizacji Narodowego Programu Szczepień bądź też przechorowania COVID jest na poziomie 60 proc. I ta naturalna bariera w tej strukturze mutacji okazuje się wystarczająca, by redukować zakażenia - zaznaczył.

- Tym głównym ryzykiem, z jakim będziemy mieli do czynienia w najbliższym czasie, jest wpływ tych mutacji alertowych, które już są zidentyfikowane, bądź pojawienie się nowych mutacji, które również mogą być bardzo niebezpieczne - powiedział minister zdrowia.

Dlatego - zaznaczył - w tej chwili cały wysiłek dotyczy zapobiegania w kilku wymiarach poprzez m.in. "zwiększenie szczelności epidemicznej granic" oraz wzmocnienie laboratoriów. Podkreślił, że laboratoria - zarówno publiczne, jak i sieć partnerska laboratoriów prywatnych - przekierowują obecnie swoje możliwości rozwoju na badanie genomu wirusa, czyli odpowiadanie na pytanie, z jaką mutacją mamy do czynienia.

- Po to badamy genom, po to szukamy, z jakimi mutacjami mamy do czynienia, by w tych przypadkach stosować takie nadzwyczajne środki w postaci wydłużania kwarantanny bądź izolacji, ale też w tych przypadkach włączamy taką możliwość, że zwolnienie z kwarantanny bądź izolacji będzie odbywało się tylko na podstawie testu - powiedział.

Podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za zgodę na to, że "publiczne laboratoria w ramach sanepidu zostaną wzmocnione kwotą ponad 6,5 mln zł, która jest przeznaczona w całości na ich doposażenie, zwiększenie możliwości". Niedzielski ocenił, że "to naprawdę poważny krok, jeśli chodzi o rozwój sanepidu".

Jako trzeci wymiar prewencji minister zdrowia wymienił kwestię dochodzeń epidemicznych. - Gdy nie mamy dużej liczby nowych zakażeń w kraju, to pozwala, by służby sanitarne bardzo koncentrowały się na poszczególnych ogniskach - zaznaczył.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM