Niedzielski o "niepokojącej tendencji". Tysiące osób nie zgłasza się na drugą dawkę szczepionki

Przyjęcie drugiej dawki szczepionki przeciw COVID-19 rzeczywiście warunkuje skuteczność przebiegu całego procesu szczepienia i nie możemy z tych dawek rezygnować, a takie niepokojące zjawisko widzimy - powiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski.
Zobacz wideo

Niedzielski zaszczepił się w piątek drugą dawką szczepionki AstraZeneca w punkcie szczepień przy Stadionie Narodowym w Warszawie.

- Tak miałem wyznaczony termin, ponieważ szczepiłem się AstrąZenecą, więc ten odstęp (pomiędzy dawkami - PAP) był stosunkowo dłuższy - wyjaśnił podczas konferencji prasowej.

Jak zaznaczył, przyjęcie drugiej dawki szczepionki przeciw COVID-19 jest ważne, aby utrzymał się "efekt ustabilizowania, albo przynajmniej niedopuszczenia do ponownego wzrostu zakażeń".

- Druga dawka bardzo podnosi skuteczność procesu zaszczepienia. Można powiedzieć, że szkoda marnować ten efekt przyjęcia pierwszej dawki rezygnując z dawki drugiej - podkreślił minister zdrowia.

Zdaniem Niedzielskiego, "widzimy bardzo niepokojącą tendencję". "Analizowaliśmy dane dotyczące niezgłaszania się na szczepienie. Proszę sobie wyobrazić, że w okresie, kiedy szczepiliśmy już drugą dawką - dokładnie pierwszy raz chyba około 27 stycznia była druga dawka po raz pierwszy przyjmowana - to od tego okresu do końca maja mieliśmy 8 tys. niezgłoszeń na przyjęcia drugiej dawki - mówił.

Dodał, że od 1 czerwca do czwartku na przyjęcie drugiej dawki nie zgłosiło się ponad 44 tys. pacjentów. "Tutaj widać, że tan okres wakacyjny, ale prawdopodobnie też okres tego, że mamy obniżoną liczbę zakażeń, co też powoduje, że to poczucie zagrożenia pandemią pozornie maleje - są czynnikami, które oddziałują na to, że niestety tych niezgłoszeń jest więcej" - ocenił Niedzielski.

Minister podkreślił, że szczepiąc się chciał pokazać, że przyjmowanie drugiej dawki jest "bardzo ważne". - Żebyście państwo pamiętali o tym, że ta druga dawka jest koniczna do przyjęcia, bo ona poprawia skuteczność działania preparatu w każdym wymiarze - zaznaczył.

- Jeżeli mamy w Polsce ogólną liczbę zachorowań po przyjęciu szczepień w okolicach 90 tys., to tylko 8 proc. z tej liczby jest wśród osób, które przyjęły drugą dawkę i oczywiście od przyjęcia tej drugiej dawki minęło 14 dni - przypomniał Niedzielski.

Jak zastrzegł minister, "przyjęcie drugiej dawki rzeczywiście warunkuje skuteczność przebiegu całego procesu szczepienia i nie możemy z tych dawek rezygnować, a takie niepokojące zjawisko widzimy".

DOSTĘP PREMIUM