"Strzelamy sobie w kolano". Polacy nie zgłaszają się na drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19

Lekarze i resort zdrowia apelują o zgłaszanie się na drugą dawkę szczepienia przeciwko koronawirusowi. - Nie możemy sobie tłumaczyć, że weźmiemy jeden zastrzyk i jakoś to będzie. Bo nie będzie. Nadal traktowani jesteśmy jako osoby niezaszczepione. Jedna dawka nic nie zmienia - tłumaczył w TOK FM Łukasz Durajski.
Zobacz wideo

Coraz więcej Polaków nie zgłasza się na przyjęcie drugiej dawki szczepionki przeciwko koronawirusowi. Z danych ministerstwa zdrowia wynika, że w ciągu miesiąca było ponad 44 tysiące takich osób. Te doniesienia niepokoją ekspertów i lekarzy. Łukasz Durajski współpracujący ze Światową Organizacją Zdrowia w TOK FM zwraca uwagę, że nie przyjmując drugiej dawki szczepionki, nie zyskujemy pełnej możliwej odporności, jaką daje pełne zaszczepienie. – Pierwsza dawka ma być przeszkoleniem naszego organizmu, żeby zaczął wytwarzać przeciwciała. Jeśli pozostaniemy tylko przy niej, to strzelamy sobie w kolano. Bo nie mamy takiej ochrony, jakiej byśmy oczekiwali – tłumaczył Durajski.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Ekspert przypominał, że badania naukowców wskazują, iż pacjenci zaszczepieni tylko jedną dawką wakcyny przeciw COVID-19 nadal są podatni na ciężki przebieg choroby. – Nie możemy sobie tłumaczyć, że weźmiemy jeden zastrzyk i jakoś to będzie. Bo nie będzie. Nadal traktowani jesteśmy jako osoby niezaszczepione. Jedna dawka nic nie zmienia – wskazywał gość TOK FM.

Karolina Głowacka, prowadząca Poranek Radia TOK FM, przypominała, że choćby w Wielkiej Brytanii postawiono wiosną na strategię, która zakładała zaszczepienie jak największej populacji właśnie jedną dawką szczepionki. – Teraz widać, jak bardzo złe było to rozwiązanie, bo Wielka Brytania najmocniej boryka się choćby z wariantem Delta koronawirusa. Jedna dawka szczepionki nie uruchamia mechanizmów odpornościowych w skuteczny sposób. Dzieje się tak dopiero po dwóch dawkach – mówił Durajski.

Jednocześnie ekspert tłumaczył, że nadal nie jest za późno na przyjęcie drugiej dawki szczepionki przeciw koronawirusowi. – Jesteśmy na takim etapie, że nadal powinniśmy jak najszybciej przyjąć drugą dawkę i cały schemat jest aktualny. Powtórny zastrzyk ma być stymulujący, pobudzający nasz układ odpornościowy. Dlatego warto się zaszczepić i mieć to z głowy. Szczególnie w kontekście nowych wariantów koronawirusa. Osoby zaszczepione są bezpieczne i chronione przed ciężkim przebiegiem choroby. Oczywiście, możemy się zarazić koronawirusem, albo objawy będą tak znikome lub skąpe, że nawet tego nie zauważymy – podkreślał Durajski.

Liczba w pełni zaszczepionych Polaków powoli zbliża się do 15 milionów osób. Rząd wprowadził ułatwienie dla osób, które zaszczepiły się tylko jedną dawką. Drugi zastrzyk można przyjąć w dowolnej placówce.  

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM