"Każde badanie coś może wykryć". To dlatego w programie "Profilaktyka 40 plus" brakuje mammografii i cytologii

- Jak słuchałam fragmentu, jak pani minister mówiła bardzo niemądre rzeczy, czy wprost zaatakowała Dorotę Korycińską (z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej - przyp. red.), że się z nią nie zgadza, bo każde badanie coś może wykryć, to już mnie krew zalała - stwierdza ekspertka po tym, jak wiceminister zdrowia przekonywała, że kobiece nowotwory można wykryć... w badaniach podstawowych.
Zobacz wideo

W pakiecie badań w programie "Profilaktyka 40 plus" brakuje mammografii i cytologii - alarmują lekarze. Ze statystyk wynika, że coraz więcej Polek umiera na raka piersi.

W jednym z ostatnich posiedzeń sejmowej Komisji Zdrowia wzięła udział wiceminister Anna Goławska. Zadano jej pytania o profilaktykę raka piersi i szyjki macicy. W odpowiedzi minister wspomniała m.in. o rządowym programie "Profilaktyka 40 plus", bo chorobę będzie można wykryć we wczesnym stadium. - Przepraszam, ale program "Profilaktyka 40 plus" w ogóle nie obejmuje nowotworów kobiecych, nie ma tam ani cytologii ani nowotworów kobiecych - zauważyła na posiedzeniu komisji jedna z lekarek.

- Już z podstawowych badań można wykryć, że jest jakiś stan chorobowy i można dalej diagnozować. Nie zgodzę się z tym, że program "40 plus" nie będzie miał w ogóle w tym zakresie znaczenia - odpowiedziała pani minister. I dodała, że w ramach profilaktyki ministerstwo zamierza kupować więcej sprzętu do badań diagnostycznych i szkolić lekarzy.

Wypowiedzi Anny Goławskiej spotkały się z krytyką lekarzy

- Przepraszam, ale ja jako lekarz nie mogę się zgodzić ze słowami pani minister, że już podstawowe badania wystarczą. Chyba, że mówiąc o podstawowych badaniach, myśli o cytologii, USG piersi czy mammografii - powiedział dr Aleksander Biesiada, lekarz rodzinny z Krakowa. Tyle, że tych badań w pakiecie "Profilaktyka 40 plus" dzisiaj nie ma.

Aleksander Biesiada stara się pytać pacjentki w trakcie wizyty, kiedy ostatnio były u ginekologa. - Słyszę, że rok albo dwa lata temu, albo wtedy, gdy były w ciąży. Zdarza się też, że słyszę: "Doktorze, nie chciałby pan wiedzieć" - mówi lekarz. I dodaje, że gdyby badania były w rządowym pakiecie, byłaby szansa na zmianę.

Nie zadano sobie pytania, co rządowy program na realnie zmienić?

- Na pewno super jest to, że w przestrzeni publicznej pojawił się temat profilaktyki, bo zawsze warto o niej wspominać. Myślę tylko, że za późno już na pytanie, co w programie należałoby zmienić - mówi Milena Kruszewska, prezes Fundacji Watch Health Care, która - jak sama nazwa wskazuje - na co dzień ocenia to, co dzieje się w systemie ochrony zdrowia. - Tutaj chyba nikt nie zadał sobie pytania, co ten program ma zmienić: realnie, długofalowo, dla pacjentów. Czy to nie jest tylko chwilowy zryw, który wypełnia slajdy na rządowych prezentacjach dotyczących "Polskiego Ładu"? - zastanawia się Kruszewska.

Przyznaje, że również ona była zaskoczona wypowiedziami wiceminister Anny Goławskiej. - Rozumiem, że może ktoś w ostatniej chwili zrzucił na nią temat, do którego nie była przygotowana. Może na dodatek nie czuje się dobrze w wystąpieniach publicznych. Mówię to z punktu widzenia osoby, która w Ministerstwie Zdrowia pracowała, więc wiem, jaki tam bywa chaos - mówi Milena Kruszewska. Ale jak dodaje, nie można przejść obojętnie obok słów, które padły. - Jak słuchałam fragmentu, jak pani minister mówiła bardzo niemądre rzeczy, czy wprost zaatakowała Dorotę Korycińską (z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej - przyp. red.), że się z nią nie zgadza, bo każde badanie coś może wykryć, to już mnie krew zalała. To było nie tylko niegrzeczne, ale to się po prostu nie powinno zdarzyć - zaznacza Milena Kruszewska.

- Na dziś program "Profilaktyka 40 plus" absolutnie nie zawiera żadnych elementów w kontekście profilaktyki raka piersi czy raka szyjki macicy - dodaje dr Joanna Zabielska, lekarka rodzinna z Białegostoku. Jej zdaniem warto, by kobiety dostały takie badania "w pakiecie". A jak ocenia słowa minister Goławskiej o tym, że w ramach profilaktyki państwo chce kupować więcej sprzętu i szkolić lekarzy? - Sprzętu do wykrywania chorób mamy od wielu lat bardzo dużo. Dodatkowo ogromne środki finansowe były przeznaczone na szkolenia lekarzy. Dla przykładu: ponad 10 tys. lekarzy rodzinnych przeszło szkolenia z zakresu czujności onkologicznej - mówi dr Joanna Zabielska.

Program "Profilaktyka 40 plus"

To rządowy program, uruchomiony 1 lipca, którego celem jest właśnie profilaktyka. Osoby powyżej 40. roku życia, które chcą z niego skorzystać, powinny wypełnić specjalną ankietę w Internetowym Koncie Pacjenta lub poprzez infolinię. Po wystawieniu e-skierowania mogą wybrać placówkę i wykonać badania. Lista placówek stale rośnie.

W ramach programu można wykonać takie badania jak m.in. morfologia krwi, stężenie cholesterolu, stężenie glukozy we krwi, próby wątrobowe, poziom kreatyniny we krwi czy badanie ogólne moczu i badanie kału na krew utajoną. W przypadku mężczyzn - dodatkowo badanie PSA, które wykonuje się w profilaktyce raka prostaty.

Lekarze zwracają uwagę, że program nie przewiduje analizy wyników. Pacjent dostaje je online - w Internetowym Koncie Pacjenta. - Ważne, by pacjent zgłosił się z wynikami do lekarza. By sam nie próbował ich oceniać, na przykład korzystając z Internetu - mówi dr Aleksander Biesiada. I zachęca do kontaktu z lekarzem rodzinnym.

DOSTĘP PREMIUM