"Chyba lepiej, jak już pan milczy, panie rzeczniku". Karolina Głowacka o słowach Mikołaja Pawlaka ws. szczepień dzieci

- Ta wypowiedź pokazuje, jak wysoko sięgają koncepcje antyszczepionkowe albo po prostu pokazuje lenistwo intelektualne pana rzecznika - mówiła w TOK FM red. Karolina Głowacka, odnosząc się do słów Rzecznika Praw Dziecka ws. szczepień dzieci.
Zobacz wideo

Szerokim echem odbiły się słowa Rzecznika Praw Dziecka, który szczepienia dzieci przeciwko COVID-19 nazwał ostatnio "eksperymentem". - Postawię takie pytanie, czy jest prawnie dopuszczalne eksperymentowanie z udziałem dzieci, bo de facto jesteśmy w fazie eksperymentu? Zadaję to pytanie w kontekście różnych powikłań i odporności długookresowej - stwierdził Mikołaj Pawlak na sejmowym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu. 

Do słów Rzecznika w Weekendowym Poranku TOK FM odniosła się jego prowadząca red. Karolina Głowacka. - To chyba lepiej, jak już pan milczy, panie rzeczniku - skwitowała krótko. - Ta wypowiedź pokazuje, jak wysoko sięgają koncepcje antyszczepionkowe albo po prostu pokazuje lenistwo intelektualne pana rzecznika, który przecież - szczególnie jako urzędnik - ma pełne możliwości dowiedzenia się, na czym polega procedura dopuszczenia preparatu do użycia - komentowała dziennikarka.

Głowacka wskazała, że Rzecznik Praw Dziecka "mógł na przykład zapytać innego Rzecznika - Praw Pacjenta - albo zajrzeć po prostu na jego stronę internetową". - To się dość łatwo "gugla". Tam od tygodni wisi oświadczenie, w którym stoi tak: "Szczepienia ochronne przeciw COVID-19 realizowane w ramach Narodowego Programu Szczepień absolutnie nie stanowią eksperymentu medycznego" - cytowała stanowisko dziennikarka.

Rzecznik Praw Pacjenta w swoim oświadczeniu podkreśla, że "łączenie czy też utożsamianie warunkowego dopuszczenia do obrotu produktu leczniczego z eksperymentem medycznym jest całkowicie bezpodstawne". "Być może wynika ono z fragmentarycznego odczytania obowiązujących przepisów prawa albo nieprawidłowego rozumienia obu terminów" - dodaje Bartłomiej Chmielowiec.

Powyższe oświadczenie Rzecznika przypomniał też w sobotę rano minister zdrowia Adam Niedzielski, udostępniając je na swoim profilu na Twitterze. "Trochę wiedzy i faktów na temat tego, dlaczego szczepienia przeciw #COVID19 nie są eksperymentem medycznym" - napisał i dodał hasztag "stopfakenews".

Bartłomiej Chmielowiec w stanowisku ws. szczepień przeciwko koronawirusowi wyjaśnia też, że po zarejestrowaniu szczepionek przeciwko COVID-19 firmy farmaceutyczne kontynuują badania mające na celu sprawdzenie m.in. tego, jak długo utrzymuje się poziom przeciwciał zapewniający skuteczność szczepionek oraz kontynuuje badania w zakresie bezpieczeństwa ich stosowania. "To dzieje się także w odniesieniu do standardowego dopuszczenia leku na rynek (tzw. badania IV fazy). Narodowy Program Szczepień, podobnie jak szczepienia populacyjne w innych państwach, nie jest elementem badań klinicznych" - precyzuje. 

- Chodzi po prostu o to, by właśnie z poczucia odpowiedzialności, kiedy preparat zostaje dopuszczony do użycia, kontynuowane było monitorowanie jego działania i trudno jest mieć o to pretensje - komentowała w TOK FM Karolina Głowacka.

Premier Mateusz Morawiecki, zapytany o słowa Mikołaja Pawlaka w Sejmie, odparł krótko: "To jego prywatna opinia, absolutnie nie jest to głos ani naszego rządu, ani naszego obozu politycznego". 

DOSTĘP PREMIUM