Polska gotowa na czwartą falę pandemii? Ekspert: Lepiej, żebyśmy nie przeszarżowali z przygotowaniami

Pamiętajmy o tym, że musimy utrzymywać rozładowywanie długu zdrowotnego. O to powinniśmy głównie apelować. Polacy przestali się leczyć w ogóle - mówił w TOK FM dr Michał Sutkowski.
Zobacz wideo

Minister zdrowia Adam Niedzielski powtarza, że Polska jest gotowa na czwartą falę pandemii COVID-19. - Jesteśmy przygotowani na zwiększoną liczbę zakażeń; na zwiększoną presję na infrastrukturę szpitalnictwa; wszystkie zagadnienia techniczne, logistyczne są dopracowane i wszyscy są w pełnej gotowości – mówił chociażby w ubiegłym tygodniu minister.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, komentował w TOK FM, że trudno weryfikować takie tezy, bo nadal nie wiemy, jak będzie wyglądać czwarta fala. – Rozbieżności w szacunkach są ogromne. To może być np. 2000 nowych przypadków dziennie, ale może być też i 15 tysięcy. Ta niewiedza sprawia, że tym trudniej odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy na nią gotowi – wskazywał Sutkowski.

Ekspert podkreślał, że w takim układzie trzeba się rozsądnie przygotować do czwartej fali pandemii. – Żebyśmy nie przeszarżowali z dużą ilością łóżek covidowych i respiratorowych w szpitalach. Pamiętajmy o tym, że musimy utrzymywać rozładowywanie długu zdrowotnego. O to powinniśmy głównie apelować. Polacy przestali się leczyć w ogóle. Od kardiologii, przez onkologię, po psychiatrię. Wygląda to źle. Wydaje się, że trzeba to racjonalnie przygotować i w trakcie fali pewnie jeszcze wielokrotnie zmieniać – ocenił dr Sutowski.

Tym bardziej, że przygotowania do czwartej fali odbywają się w sytuacji, gdy pracownicy służby zdrowia planują protestować i zamyka się kolejne oddziały w szpitalach, głównie powiatowych. – Te braki i niedociągnięcia się nakładają, w ten sposób ta jesień może być jeszcze bardziej groźna. Choć wydaje się, że system to wytrzyma. Bo wszyscy zakładamy, że ta czwarta fala nie powinna być taka jak druga, czy trzecia. Jednak te problemy będą istniały: niedobory kadrowe, niepokoje płacowe. To wszystko mimo wszystko źle wróży skutecznej walce z pandemią – ostrzegał ekspert.

DOSTĘP PREMIUM