Kaczyński nie wyklucza obostrzeń dla niezaszczepionych. "Odmowa szczepienia to nie jest kwestia wolności jednostki"

Osoby niezaszczepione mogą spodziewać się obostrzeń, w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Jesteśmy w stanie w ciągu tygodnia zaszczepić 5 milionów ludzi - zadeklarował.
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński stwierdził, że nie można ulegać tym, którzy mają kłopot z analizą sytuacji i zbyt niski poziom empatii. A politycy, według prezesa PiS-u, muszą brać odpowiedzialność za trudne decyzje i ponosić ich ryzyko.

- Odmowa szczepienia to nie jest kwestia wolności jednostki. Osoby, które powołują się na wolność w kontekście szczepień, może nieświadomie, odwołują się do tezy, iż człowiek człowiekowi wilkiem. To skrajny egoizm. Granicą wolności są prawa innych ludzi. Nie wolno innych narażać na pozbawienie zdrowia czy życia - wicepremier powiedział w wywiadzie dla PAP. 

Przekonywał, że "państwo ma obowiązek uczynić wszystko, żeby doprowadzić do najwyższego stopnia zabezpieczenia przed zarazą, jaką jest COVID-19. Uważam, że nie można kierować się w tej sytuacji myśleniem o tym, aby nie narażać się jakiejś grupie wyborców. Trzeba kierować się dobrem ludzi".

- Nasilają się nowe warianty koronawirusa. Musimy osiągnąć zbiorową odporność. Trzeba podjąć wszystkie możliwe przedsięwzięcia, zarówno zachęty do szczepień, jak i bardziej rygorystyczne kroki - powiedział. 

Dziennikarz dopytywał, czy w takim razie nie jest wykluczone, że niezaszczepione osoby będą mogły się spodziewać obostrzeń. Jarosław Kaczyński to potwierdził. - Tak, mogą spodziewać się obostrzeń. Państwo musi robić wszystko co możliwe, aby chronić swoich obywateli przed zarazą. Nie można ulegać tym, którzy mają kłopot z analizą sytuacji i zbyt niski poziom empatii. Politycy muszą brać odpowiedzialność za trudne decyzje i ponosić ich ryzyko. Jesteśmy w stanie w ciągu tygodnia zaszczepić 5 milionów ludzi - odpowiedział. 

"To nie jest segregacja"

Obostrzenia dla niezaszczepionych już obowiązują na Zachodzie, przypominała w TOK FM profesor Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

- To działa już we Francji, w Niemczech, gdzie przed wejściem do restauracji kelner pyta o okazanie paszportu - mówiła prof. Zajkowska. 

Chodzi o to, by nie narażać innych ludzi - podkreślała profesor Joanna Zajkowska. - Używane są bardzo pejoratywne określenia typu segregacja. To nie jest segregacja. To jest świadomy wybór. Jeśli boję się, mam swoje powody, żeby się nie szczepić, powinienem się liczyć z pewnymi ograniczeniami, które utrudnią mi np. dostęp do oglądania meczu w strefie kibica - uzasadniała obostrzenia. 

 Część krajów europejskich decyduje się wprowadzić obowiązkowe szczepienia dla niektórych grup zawodowych, Francja dla pracowników ochrony zdrowia, a Włochy dla nauczycieli i personelu szkolnego.

DOSTĘP PREMIUM