Koronawirus w Polsce. Ponad 210 nowych zakażeń. 4 osoby zmarły [20 sierpnia]

Resort zdrowia poinformował o 212 nowych zakażeniach koronawirusem. Minionej doby w związku z COVID-19 zmarły cztery osoby.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zakażeń jest na Mazowszu oraz w województwach małopolskim i śląskim. W sumie ostatniej dobry potwierdzono w Polsce 212 nowych przypadków zakażenia koronawirusem.

"Z powodu COVID-19 zmarły 3 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarła 1 osoba" - poinformował resort zdrowia na Twitterze.

Bilans pandemii

Wczoraj - 19 sierpnia - resort zdrowia poinformował o 197 nowych zakażeniach koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 4 osoby.

Dzień wcześniej - w środę 18 sierpnia - w Polsce odnotowano 208 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarła jedna osoba. We wtorek 17 sierpnia resort zdrowia poinformował o 221 nowych zakażeniach koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 7 osób. 

Z kolei w poniedziałek 16 sierpnia - zanotowano 128 nowych przypadków koronawirusa. Nikt nie umarł w związku z COVID-19. W niedzielę - 15 sierpnia - Ministerstwo Zdrowia podało, że przybyło 148 nowych zakażeń koronawirusem. Z powodu COVID-19 nikt nie zmarł.

Za większość zakażeń odpowiada w Polsce wariant delta koronawirusa. Jak mówił rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, ta mutacja odpowiada za ponad 90 proc. zakażeń.

Mikroogniska zakażeń w Polsce

- Zaczynają pojawiać się mikroogniska zakażeń, "zwiastuny", które były widoczne przed poprzednią falą - powiedział PAP specjalista ds. chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski. Ekspert zaznaczył, że lekarze często dziś obserwują ciężki przebieg COVID-19 u ok. 40-letnich pacjentów.

- Osoby niezaszczepione mają typowy przebieg choroby. Pamiętajmy, że w szpitalu oglądamy wierzchołek góry lodowej - przebieg średnio ciężki i ciężki. Przypadki łagodne są leczone przez lekarzy rodzinnych - podkreślił lekarz naczelny ds. COVID-19 w szpitalu wojewódzkim w Szczecinie prof. Miłosz Parczewski.

Koronawirus w Polsce. Będą obowiązkowe szczepienia?

- Powoli docieramy do punktu, gdzie trzeba zacząć o obowiązku szczepień myśleć. W pierwszej kolejności dotyczyłby on personelu medycznego. Za tym odpowiadają się nie tylko lekarze, ale i pacjenci - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z PAP. Stwierdził równocześnie, że sam jest zwolennikiem stosowania "miękkich narzędzi" przy zachęcaniu do szczepień.

Niedzielski podkreślił, że jego resort rozważa wprowadzenie "obowiązku", ale nie "przymusu" szczepień. - Wszystko zależy od sytuacji epidemicznej, bo jeśli nie będziemy odnotowywali przyrostu zakażeń, to będzie oznaczało, że poziom zaszczepienia stanowi już naturalną barierę hamującą rozprzestrzenianie koronawirusa - stwierdził. - Ale zanim zaczniemy myśleć o obowiązku, musimy mieć pewność, że wykorzystaliśmy wszystkie środki z miękkiej perswazji i zachęty. Zapewniliśmy dostępność szczepień - dodał szef MZ.

Wiceminister: Nie będzie lawinowego wzrost

- W najbliższych dwóch tygodniach liczba zakażonych koronawirusem nie będzie przyrastała lawinowo. Gdy Polacy wrócą z urlopów i dzieci pójdą do szkół, może być ich zdecydowanie więcej. Już dziś obserwujemy wzrost liczby zleconych testów – powiedział w piątek wiceszef MZ Waldemar Kraska.

Wiceszef resortu zdrowia Waldemar Kraska pytany był w radiu RMF FM o to, czy ostatnie dane o zakażeniach koronawirusem skłaniają go do przekonania, że IV fala koronawirusa nadejdzie później. W piątek Ministerstwo Zdrowia podało informację o 196 nowych zakażeniach. - Jeżeli porównamy tydzień do tygodnia, to jest wzrost jednak o 14 proc. w porównaniu z zeszłym piątkiem, ale także ostatnie tygodnie pokazują, że ten wzrost procentowy mniej więcej tydzień do tygodnia to jest ok. 20-22 proc., czyli powoli, ale ciągle liczba nowych przypadków niestety rośnie" – zaznaczył Kraska.

Wiceminister pytany był też o to, kiedy możemy mieć do czynienia ze znaczącym wzrostem liczby zakażeń. Powiedział, że z prognoz MZ na najbliższe dwa tygodnie wynika, że nowych przypadków aż tak lawinowo nie będzie przybywało. Również liczba osób hospitalizowanych nie ma przyrastać w tym okresie lawinowo – mówił Kraska. - Więc dwa najbliższe tygodnie wakacyjne to będzie jeszcze w miarę spokojnie – mówił.

Koronawirus w Polsce. Rekordy zakażeń

Przypomnijmy, że pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem odnotowano w Polsce 4 marca 2020 roku.

Poniedziałek 28 czerwca był pierwszym dniem, w którym w Polsce - od marca 2020 roku - nie zmarła w związku z COVID-19 ani jedna osoba. Ale eksperci ostrzegali, że to nie koniec pandemii, a czwarta fala jesienią jest niemal pewna.

DOSTĘP PREMIUM