Fiasko programu Profilaktyka 40+. "To było do przewidzenia"

Bez spojrzenia medycznego, merytorycznego, trudno zrobić dobrą profilaktykę. To nie tylko same badania, ale przede wszystkim ocena i interpretacja czynnika ryzyka u poszczególnych osób - mówiła w TOK FM dr Joanna Szeląg.
Zobacz wideo

Ministerstwo Zdrowia informuje, że od początku programu Profilaktyka 40+ wypełniono niespełna 195 tysięcy ankiet ( dokładnie 194 743 ankiety). To zaledwie promil tych, którzy mogliby skorzystać z programu. Profilaktyka 40+ trwa od 1 lipca.

W TOK FM Joanna Szeląg, lekarka rodzinna z Białegostoku, wskazywała na słabe punkty programu. – Zabrakło konsultacji z osobami, które na pierwszej linii frontu zajmują się profilaktyką. Po drugie postawiono tylko na badania diagnostyczne w laboratoriach. Tymczasem nie wskazano żadnych opcji, kto miałby z pacjentami na temat wyników badań rozmawiać – mówiła ekspertka Porozumienia Zielonogórskiego. Podkreślała, że problem leży też w kwestiach technicznych. – Można to zrobić przez infolinię lub Internetowe Konto Pacjenta. Wiele osób w wieku 40 plus nie ma tego konta. To jest ograniczenie. Słyszałam, że bardzo niewiele starszych osób się przez to nie zgłosiło do programu. To było do przewidzenia – podkreślała lekarka.

Jej zdaniem program dobrze prezentował się tylko jako reklama. – Natomiast bez spojrzenia medycznego, merytorycznego, trudno zrobić dobrą profilaktykę. To nie tylko same badania, ale przede wszystkim ocena i interpretacja czynnika ryzyka u poszczególnych osób – mówiła dr Szeląg.

Jako przykład podała palaczy. – Osoba paląca w ankiecie systemu nie dostaje tego, czego jej najbardziej potrzeba, czyli porady antynikotynowej. (…) Osoby z otyłością nie dostaną zestawu ćwiczeń aktywizujących czy porady psychologa. Tego w laboratorium też nikt nie powie. Pominięcie roli lekarzy rodzinnych jest tutaj zadziwiające. Do tego brak dywersyfikacji dróg dotarcia do pacjentów. To są trudne do przeskoczenia problemy – podkreślała gościni TOK FM.

Dodawała, że większość badań dostępnych w programie wykonuje się w ramach Podstawowej Opieki Medycznej. – Przychodzą do mnie pacjenci i mówią, że zrobili badania w programie, ale miesiąc temu to samo zlecili im lekarze rodzinni. System profilaktyki powinien być traktowany całościowo, a nie wyrywkowo jak tutaj. Trzeba myśleć o całości – wskazywała dr Szeląg.

DOSTĘP PREMIUM