"Minister Niedzielski pozoruje dialog w ochronie zdrowia". Efekt? Zapowiedź wielkiej manifestacji i Białego Miasteczka 2.0

Na najbliższą sobotę 11 września zaplanowano wielką manifestację pracowników służby zdrowia, która odbędzie się w Warszawie. Tymczasem nadal szef resortu zdrowia nadal nie spotkał się z przedstawicielami ratowników medycznych. - Pan minister od kilku miesięcy pozoruje dialog w ochronie zdrowia, rozmawiając z przedstawicielami dużych central związkowych, które niekoniecznie są reprezentatywne dla pracowników ochrony zdrowia - zauważyła w TOK FM dziennikarka miesięcznika "Służba Zdrowia" Małgorzata Solecka.
Zobacz wideo

Od początku września trwa protest ratowników medycznych, część z nich zgłosiła niedyspozycyjność. W ten sposób zaprotestowali przeciwko zbyt niskim pensjom. Ratownicy od miesięcy domagają się podwyżek, prowadzili już kilkukrotnie protesty. Obecny ma największą skalę. Z powodu braku obsad karetek np. w Warszawie częściej do wypadków rusza Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Tak było m.in. w piątek w centrum miasta - przy pl. Konstytucji. W piątek do pacjentów na Mazowszu nie wyjechały 43 na 202 zakontraktowanych zespołów, z czego w samej Warszawie 38 z 80.

Na najbliższą sobotę 11 września zaplanowano wielką manifestację pracowników służby zdrowia, która odbędzie się w Warszawie. - Wszystkie ręce na pokład - mówił w TOK FM Wojciech Szaraniec, przewodniczący Porozumienia Rezydentów. - 11 września rozpoczynamy wielką manifestację w Warszawie, po czym budujemy Białe Miasteczko 2.0 i tam będziemy domagać się od Ministerstwa Zdrowia spełnienia naszych postulatów - dodał. 

Ratownicy żądają podwyżek, ale szef resortu zdrowia Adam Niedzielski twierdzi, że one już były, a nie dostali ich jedynie ratownicy zatrudnieni na kontraktach. Zdaniem Małgorzaty Soleckiej, dziennikarki miesięcznika "Służba Zdrowia", to rozmywanie istoty sporu pomiędzy ratownikami a Ministerstwem Zdrowia. - Skoro jest tak, jak mówi pan Niedzielski, to ministerstwo powinno poinformować, jaki procent ratowników pracuje na etatach, a jaki na kontraktach - mówiła w TOK FM.

Jak dodała, jedyną receptą, jaką ministerstwo ma dla ratowników, to apelowanie do szefów stacji pogotowia, żeby podzielili się z nimi zyskami. - Ratownicy byli już wielokrotnie odsyłani do dyrektorów swoich placówek. Nie jest to bardzo skuteczna metoda rozwiązywania problemów, jakimi są nieadekwatnie niskie wynagrodzenia w porównaniu z odpowiedzialnością ratowników, ich nakładem pracy i wykształceniem - oceniła.

Jej zdaniem, jednym z problemów ratowników jest fakt, że nie nakreślono im żadnej ścieżki rozwoju zawodowego. - Ktoś zostając ratownikiem medycznym, praktycznie stoi w miejscu. Może zwiększać swoje wynagrodzenie, wyłącznie powiększając liczbę godzin pracy, co jest absurdem. Nie płaci mu się za doświadczenie ani kompetencje - wyjaśniała.

"Minister próbuje rozegrać środowiska medyczne"

Prowadzący audycję Jakub Janiszewski zwrócił uwagę na dziwną atmosferę panującą między ministrem Niedzielskim a protestującymi ratownikami. Szef resortu zdrowia twierdzi bowiem, że zaprosił na rozmowy przewodniczącego Porozumienia Rezydentów Wojciecha Szarańca, ale ten odmówił.

Z kolei Szaraniec tłumaczył w poniedziałek rano w TOK FM, że chce podjąć dialog z MZ, ale nie sam. - Jesteśmy bardzo otwarci na dialog o ochronie zdrowia, ale w szerszym gronie, czyli m.in. z przedstawicielami Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Jednak zostało wysłane zaproszenie od ministra Niedzielskiego tylko dla mnie, a ja nie wyobrażam sobie rozmowy wyłącznie w pojedynkę. Chciałbym, żeby każdy zawód medyczny miał tutaj coś do powiedzenia - wyjaśniał Szaraniec.

W ocenie Małgorzaty Soleckiej to nie pierwsza taka sytuacja, gdy minister Adam Niedzielski próbuje rozegrać środowiska, które mają w sobotę protestować. - Wcześniej zapraszał na rozmowy wyłącznie prezesa Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Łukasza Jankowskiego. Po sugestii tego ostatniego, że owszem, przyjdzie na rozmowę, ale razem z przedstawicielami innych organizacji lekarskich, ministerstwo spotkanie anulowało. Pan minister od kilku miesięcy pozoruje dialog w ochronie zdrowia, rozmawiając z przedstawicielami dużych central związkowych, które niekoniecznie są reprezentatywne dla pracowników ochrony zdrowia - zauważyła dziennikarka.

Postulaty pracowników medycznych

Na początku sierpnia przedstawiciele samorządów zawodów medycznych i związków zawodowych zrzeszonych w branży ochrony zdrowia poinformowali o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Uzasadniali, że chcą wspólnie zaangażować się w działania mające na celu m.in. poprawę warunków pracy i wynagrodzeń.

Komitet postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do wysokości 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.

DOSTĘP PREMIUM